Grasel zawiera przede wszystkim ropę, o udokumentowanych zasobach 13 mln boe (baryłki ekwiwalentu ropy). Jego eksploatacja ma ruszyć w IV kwartale 2021 r., czyli w tym samym okresie, w którym planowany jest start wydobycia gazu w ramach drugiej fazy zagospodarowania złoża Arfugl.
– Naszym niezmiennym priorytetem na Norweskim Szelfie Kontynentalnym pozostaje gaz ziemny, który po uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe będziemy mogli przesyłać do Polski. Jesteśmy jednak zainteresowani również wydobyciem ropy naftowej, zwłaszcza gdy, tak jak w przypadku złoża Grasel, jej produkcja cechuje się wyjątkowo atrakcyjną rentownością – twierdzi Paweł Majewski, prezes PGNiG. Ujawnia, że w tym przypadku eksploatacja jest już opłacalna przy cenie ropy wynoszącej 15 USD. Jest tak przede wszystkim dzięki możliwości wykorzystania infrastruktury wydobywczej znajdujących się na innych pobliskich złożach. Polski koncern posiada 11,9 proc. udziałów w złożu Grasel. Operatorem jest firma Aker BP, a pozostałymi udziałowcami Equinor i Wintershall DEA.