– Prace nad aktualizacją strategii cały czas trwają. Potrzebujemy jeszcze czasu, bo wiele jej elementów zależnych będzie od polityki rządu w sprawie przyszłości górnictwa czy aktywów węglowych należących do grup energetycznych – informuje Marek Wadowski, wiceprezes Tauronu ds. finansów.
Sam pomysł wydzielenia aktywów węglowych z energetycznych koncernów i przeniesienia ich do nowej państwowej spółki zarząd Tauronu ocenia pozytywnie. – Jesteśmy oczywiście zaangażowani w ten proces i przekazujemy ministrowi odpowiednie informacje. Koncepcja wymaga dogłębnej analizy, ale na pewno zasługuje na uwagę. Uważamy, że taka transakcja może być korzystna dla Tauronu, ale musimy jeszcze poczekać na ostateczny kształt tego rozwiązania – zaznacza Wadowski.
Po trzech kwartałach katowicka grupa miała 14,9 mld zł przychodów, czyli o 6 proc. więcej niż przed rokiem. Znacząco jednak, bo aż o 94 proc., obniżył się wynik netto – do 61 mln zł. Największy pozytywny wpływ na wyniki miał biznes dystrybucji energii. Natomiast stratę operacyjną zanotował zarówno biznes wytwarzania energii (200 mln zł), jak i wydobycia węgla (348 mln zł).
– Wyniki finansowe i operacyjne wypracowane przez grupę w pierwszych trzech kwartałach 2020 r. oceniam pozytywnie. W tym okresie odnotowaliśmy 8-proc. wzrost EBITDA oraz solidny przyrost produkcji energii z OZE. Rozwój segmentu OZE jest dla nas szczególnie ważny, dlatego też podejmujemy szereg inicjatyw, aby nasz zielony zwrot przebiegał zgodnie z założeniami przyjętymi w strategii – zaznacza Wojciech Ignacok, prezes Tauronu.