Najwięksi sprzedawcy energii w Polsce raportowali pod koniec 2025 r. możliwe straty na taryfach zatwierdzonych przez prezesa URE za energię elektryczną, która będzie wynosić ponad 495 zł za MWh. Ta stawka może nie pokryć spółkom kosztów pozyskania energii na 2026 r. Straty spółek energetycznych mogą wynieść ok. 1 mld zł.
Straty na samej sprzedaży energii
Tauron zidentyfikował konieczność utworzenia w IV kwartale 2025 r. rezerwy na umowy rodzące obciążenia w segmencie Sprzedaż i Handel Hurtowy, która została wstępnie oszacowana na poziomie około 160 mln zł. Polska Grupa Energetyczna zidentyfikowała potencjalną stratę w wysokości 560 mln zł w związku z nowymi taryfami URE. Enea tłumaczyła, że wysokość zatwierdzonej taryfy nie pokrywa w pełni szacowanych przez spółkę uzasadnionych kosztów, dlatego też zidentyfikowała konieczność utworzenia w IV kwartale 2025 r. rezerwy na umowy rodzące obciążenia w segmencie obrotu, która została oszacowana na 178 mln zł. Z kolei analizy przeprowadzone przez Energę wskazują na konieczność zawiązania rezerwy w wysokości około 123 mln zł ze względu na kontrakty rodzące obciążenia, która zostanie ujęta w koszcie własnym sprzedaży IV kwartału 2025 r. Potencjalne straty czterech spółek energetycznych mogą więc wynieść 1,02 mld zł.
Spółki nie godzą się z takimi poziomami taryf i nie wykluczają dalszych kroków prawnych. – W Enei na bieżąco analizowana jest sytuacja rynkowa pod kątem wpływu hurtowych cen energii, w powiązaniu z rzeczywistą zmiennością profilu zużycia energii przez klientów taryfowych, na ponoszone koszty zakupu energii. Zarząd nie wyklucza, jeżeli będzie to uzasadnione, wystąpienia do Prezesa URE z wnioskiem o zmianę taryfy – informuje nas biuro prasowe spółki.
Także Tauron rozważa kolejne kroki. Zatwierdzona dla Tauron Sprzedaż taryfa G na 2026 r., w ocenie spółki, nie przenosi wszystkich kosztów, jakie będzie firma ponosić w trakcie tego roku. – Tauron będzie monitorował koszty prowadzenia działalności po każdym okresie rozliczeniowym. W szczególności monitorowane będą koszty bilansowania handlowego dostaw dla klientów w gospodarstwach domowych – podkreśla spółka. Dane te będą bowiem w tym roku kluczowym czynnikiem kształtującym finalnie koszty dostaw energii elektrycznej dla klientów indywidualnych.