REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Pracownicze plany kapitałowe PPK

Średnie firmy w lesie z wdrażaniem PPK

Aż 41 proc. pracowników średnich firm twierdzi, że pracodawca nie przedstawił im żadnych informacji dotyczących programu PPK.
Foto: Adobestock

Takie niepokojące informacje przynosi badanie społeczne przeprowadzone przez Agencję Badawczą PBS na zlecenie PKO TFI wśród pracowników średnich firm, do którego dotarł „Parkiet". Tymczasem terminy są bardzo napięte.

2 mln osób przed decyzją

Za nami pierwszy etap wdrażania programu pracowniczych planów kapitałowych. Od połowy zeszłego roku PPK uruchamiały i udostępniały swoim pracownikom największe przedsiębiorstwa, czyli takie, które zatrudniają co najmniej 250 osób. To niespełna 4 tys. firm. Etap ten zakończył się 12 listopada. Ostatecznie do programu przystąpiło 39 proc. pracowników największych firm, czyli 1,13 mln osób.

1 stycznia 2020 r. wystartował drugi etap PPK. Obejmuje średnie przedsiębiorstwa zatrudniające od 50 do 249 pracowników. Tu firm jest więcej, bo blisko 20 tys. Zatrudniają 2 mln pracowników. Firmy te mają już tylko nieco ponad 1,5 miesiąca na wybór instytucji finansowej, która będzie zarządzała utworzonymi przez nie PPK. Termin podpisania umowy w tej sprawie upływa 24 kwietnia. Do 11 maja firmy mają czas na podpisanie z wybranymi przez siebie instytucjami umów o prowadzenie PPK.

Mała wiedza o programie

Jak pokazuje badanie PBS, zdecydowana większość pracowników średnich przedsiębiorstw (83 proc.), które jeszcze nie wdrożyły PPK, twierdzi, że słyszała o programie PPK. Mimo to aż połowa z nich przyznaje, że wie o nim niewiele, a aż 33 proc. kojarzy jedynie jego nazwę. Tylko 13 proc. badanych ma pełną wiedzę na ten temat. Warto zestawić te dane z pierwszym badaniem społecznym przeprowadzonym na zlecenie PKO TFI w listopadzie zeszłego roku. Okazuje się, że w największych firmach świadomość zasad funkcjonowania programu była większa niż w średnich firmach. Aż 82 proc. przebadanych wtedy osób deklarowało co najmniej podstawową wiedzę na temat PPK. 18 proc. twierdziło, że wie bardzo dużo, a 64 proc., że zna podstawy.

Kiepsko na razie wygląda kampania informacyjna w średnich firmach. Aż 41 proc. pracowników twierdzi, że pracodawca nie przedstawił im dotąd informacji na temat PPK w ich firmie.

Ponad połowa chętnych

57 proc. pracowników średnich przedsiębiorstw, które są jeszcze przed wdrożeniem PPK, deklaruje chęć przystąpienia do tego programu. Niestety, jak pokazują badania z okresu pierwszego etapu i jego wyniki, deklaracje te nie przekładają się na rzeczywisty udział w PPK.

Największą zaletą tego programu według ankietowanych pracowników jest to, że zgromadzone tam oszczędności będą ich własnością. Jest to także najważniejsza motywacja do przystąpienia do programu wskazana przez osoby, które zadeklarowały, że chcą przystąpić do PPK (62 proc.). Kolejnym znaczącym plusem dla pracowników są dopłaty do ich oszczędności od pracodawcy i państwa (decydujące dla 54 proc. badanych). Z kolei wsparcie finansowe w leczeniu (siebie lub osoby najbliższej) jest kluczowe dla 43 proc. badanych. Jako zaletę respondenci postrzegają także fakt, iż przystąpienie do PPK jest proste i nie angażuje ich czasu (40 proc.).

Foto: GG Parkiet

To, co pracowników odpycha od PPK, to przede wszystkim brak zaufania do tego programu związany z historią OFE. Ten powód wskazuje 54 proc. badanych, którzy nie chcą brać udziału w programie. 51 proc. takich pracowników mówi też o tym, że nie wierzy w ideę PPK. Co piąty pracownik wskazuje tu też, że jego pracodawca nie rekomendował mu udziału w tym programie, a 14 proc. twierdzi, że nie potrzebuje oszczędności na czas emerytury. 5 proc. ankietowanych twierdzi, że nie rozumie zasad działania programu PPK.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA