Pracownicze plany kapitałowe PPK

PPK wydadzą 2,7 mld zł na giełdzie

W tym roku nowe programy emerytalne mogą przyciągnąć nieco ponad 6 mld zł. Część tej kwoty zostanie zainwestowana w akcje polskich spółek.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

W tym roku do funduszy pracowniczych planów kapitałowych trafi około 6 mld zł. To oczywiście więcej niż w roku 2020, ale wciąż znacznie mniej, niż zakładał rząd.

Premier się przeliczył

Dwa lata temu Mateusz Morawiecki zapowiadał, że z funduszy PPK na polski rynek kapitałowy będzie trafiać rocznie około 15 mld zł. Jak na razie droga do tej kwoty jest bardzo daleka. W ubiegłym roku łączna wartość składek na PPK wyniosła 2,5 mld zł i oczywiście tylko część tej kwoty została zainwestowana w akcje czy obligacje na krajowym rynku.

Jesienią do PPK dołączyły kolejne firmy, zatrudniające przynajmniej 30 osób. Z kolei w kwietniu mija termin na zawarcie umowy o prowadzenie PPK przez jednostki sektora finansów publicznych. Program zatem wciąż jest na początkowym etapie rozwoju. Do tego pracownicy z mniejszych firm podchodzą do nowego rozwiązania emerytalnego z większą rezerwą niż w największych przedsiębiorstwach. Po pierwszym etapie wdrażania PPK, w zależności od instytucji, partycypacja PPK zbliżała się nawet do 40 proc. Teraz jednak zdecydowanie spadła i sięga od około 25 do 30 proc. – Partycypacja w systemie jest niższa, niż zakładano, a dodatkowo w związku z pandemią objęcie programem drugiej grupy zostało opóźnione, więc napływ kapitału jest niższy, niż pierwotnie oczekiwano. Napływy powinny jednak przyspieszyć w II połowie 2021 r. wraz z objęciem programem PPK kolejnych grup pracodawców – komentuje Bartosz Pawlak, zarządzający Baltic Capital TFI.

Foto: GG Parkiet

Największy udział w rynku, sięgający około 34 proc., ma PKO TFI. W styczniu do jego funduszy trafiło około 100 mln zł. Można zatem założyć, że w najbliższych miesiącach do wszystkich instytucji popłynie około 300 mln zł miesięcznie. Z kolei TFI PZU, którego celem na ten rok jest osiągnięcie 20-proc. udziału w rynku, szacuje, że do PPK trafi w tym roku razem 6 mld zł.

Według analityków Trigona DM kwota ta sięgnie około 6,3 mld zł w tym roku oraz 7,6 mld zł w 2022 r. PPK w akcje mają zainwestować odpowiednio 3,5 mld oraz 4,3 mld zł (w tym 2,7 mld oraz 3,2 mld w akcje polskie).

– Należy jednak pamiętać, że nadal czekamy na finalną wersję reformy OFE, która może istotnie wpłynąć na napływy dla całego rynku – podkreśla Pawlak. – Zakładam, że największymi beneficjentami programu PPK powinny być małe i średnie spółki, których płynność jest relatywnie mniejsza w stosunku do oczekiwanych napływów. Wpływ PPK na WIG20 nie będzie aż tak istotny, gdzie globalne przepływy kapitału stanowią większy udział w obrocie – dodaje ekspert Baltic TFI.

Jak nie stracić

Ustawa o PPK przewiduje limity inwestycyjne. Jak wynika z danych serwisu analizy.pl, na koniec czerwca 2020 r. fundusze PPK, prowadzone przez TFI, ponad połowę kapitału inwestowały w rynek akcji, natomiast papiery udziałowe polskich spółek stanowiły 33,7 proc., a zagranicznych 20,3 proc. Do tego 33 proc. portfela zajmowały papiery skarbowe. – Warto rozważyć, aby fundusze PPK mogły inwestować na szerszą skalę w obligacje inflacyjne, w tym te, które dostępne są dla klienta detalicznego i na podobnych zasadach. W obecnych warunkach zmuszanie ich, poprzez wymaganą strukturę aktywów, do kupowania obligacji skarbowych (w bezpieczniejszych funduszach) to narażanie klientów na realne straty – portfele starszych klientów będą w ten sposób wypełnione obligacjami Skarbu Państwa o praktycznie zerowej rentowności przy inflacji, która niedługo przekroczy 4 proc., a być może więcej – zauważa Marcin Materna, dyrektor działu analiz w Millennium DM. – Kilkanaście lat takiego „oszczędzania" i w dużej części zniknie w ten sposób korzyść, jaką dają PPK w postaci składki pracodawcy – dodaje.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.