Portfel techniczny

Większe spółki pomysłem na niepewnym rynku akcji

W gronie propozycji ekspertów od analizy technicznej na grudzień znalazły się głównie akcje spółek z WIG20 oraz mWIG40. Dominują sektory IT oraz energetyczny. Ten drugi ma za sobą kilka ciężkich tygodni.
Foto: Adobestock

Bycza strona rynku ma za sobą kilka trudnych tygodni. Ogółem jednak portfel techniczny „Parkietu" wypadł zdecydowanie lepiej od szerokiego rynku. Większość propozycji na kolejny miesiąc pochodzi z grup dużych oraz średnich przedsiębiorstw.

Dominacja podaży

Foto: GG Parkiet

Poprzedni miesiąc nie był łatwy dla inwestorów. Aż trzy z czterech ostatnich tygodni WIG zakończył pod kreską, natomiast łącznie w listopadzie stracił aż 7,8 proc. WIG20 był o około 1 pkt proc. słabszy.

Biorąc pod uwagę dokonania krajowych indeksów, wyniki poszczególnych analityków wyglądają już nieźle. Portfel techniczny „Parkietu" stracił w listopadzie tylko 2 proc., więc był znacznie silniejszy od szerokiego rynku. Co więcej, żaden z wyborów analityków nie przyniósł dwucyfrowej straty, o którą w listopadzie wcale nie było trudno. Z drugiej strony tylko jednemu analitykowi udało się pomnożyć portfel. Mowa o Bartoszu Sawickim, analityku serwisu Cinkciarz.pl, który przed miesiącem postawił na Creepy Jar.

Zagadkowa końcówka

Foto: GG Parkiet

Inwestorzy kiepsko zareagowali na informacje o nowym wariancie koronawirusa, co przełożyło się na przecenę na całym świecie. Na krajowym rynku kolor czerwony przeważa jednak od dłuższego czasu, a ostatnio jesteśmy świadkami podwyższonej zmienności.

– Indeks WIG w każdym z ostatnich trzech tygodni pogłębiał korektę względem listopadowego szczytu. Jej zasięg osiągnął maksymalnie przeszło 12 proc. Biorąc pod uwagę mocne wyprzedanie rynku, przebicie „z marszu" letnich minimów wydaje się mało prawdopodobne – ocenia Sawicki. – Znaczenie strefy, w której średnia giełdowa obecnie walczy o zwrot, zwiększa poziom 23,6-proc. zniesienia Fibonacciego całości zwyżki od pandemicznego dna oraz 200-sesyjna średnia krocząca – dodaje. Zdaniem Sawickiego z obecnych pułapów ma szansę nastąpić odbicie WIG w kierunku 70 tys. pkt, które w końcówce roku pozwoliłoby wymazać około połowy ostatniej przeceny. – Taką ocenę zdaje się potwierdzać również analiza szerokości rynku. Niemal 8 proc. spółek tworzących średnią giełdową w ostatnim czasie zanotowało roczne dołki. W ostatnich trzech latach (pomijając krach z marca 2020 r.) impet spadków kilkakrotnie wygasał po zanotowaniu podobnego odsetka. Podobnie: udział spółek, których papiery cechuje obecnie wyprzedanie (obrazowane wartościami klasycznego oscylatora RSI), jest już niemal tak wysoki jak w dnie fali spadkowej kończącej się w listopadzie ubiegłego roku – argumentuje Sawicki.

Na przełomie listopada i grudnia WIG dotarł w okolice 66 tys. pkt. Tu nastąpiła reakcja popytu. Nie był to przypadek, bo w tych okolicach WIG opierał się spadkom także w czerwcu i lipcu.

Dwaj inni analitycy w przypadku WIG20 stawiają raczej na zniżki. – Choć WIG20 rozpoczął korektę miesiąc wcześniej niż większość zagranicznych indeksów, to jednak cały czas brak na nim sygnałów trwałego zakończenia spadków – komentuje Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.

– Oczywiście, po ostatniej fali spadkowej warszawski rynek jest już silnie wyprzedany i nie można wykluczyć korekcyjnego odbicia, ale w średnim terminie cały czas brak sygnałów trwałego odwrócenia tendencji. Wydaje się, że kolejne tygodnie mogą przynieść dalszy ruch w dół, przynajmniej w okolice 2000 pkt, a być może i nieco niżej – przewiduje Smoliński.

Podobny scenariusz rysuje Michał Pietrzyca, analityk DM BOŚ. – Notowania WIG20 poruszają się w korekcie spadkowej, której momentum zależy od zachowania strefy popytowej 2120–2090 pkt. Strefa ta stanowi ekstremalny i dopuszczalny zasięg typowego balansu WIG20, jaki oszacowano dla fali hossy, trwającej od połowy marca 2020 r. Przekroczenie wskazanego pułapu zwrotnego powinno intensyfikować podaż na największych spółkach z GPW, gdyż domeną wybicia z balansu wg metodologii Bryce'a Gilmore'a jest właśnie eksponowanie słabości – tłumaczy Pietrzyca. Jak dodaje, jest to główna techniczna groźba dla wielu połączonych z WIG20 komponentów.

– Klasyczne ujęcie również determinuje inwestorów pod koniec 2021 r. do sporej aktywności i pilnowania notowań WIG20, albowiem w rejonie 2090–2080 pkt przebiega dolne ograniczenie kanału wzrostowego. To jednak zbyt oczywisty układ, więc część graczy może zerkać na 38,2-proc. zniesienie Fibonacciego całej fali (rejon 1995 pkt) lub magię bariery 2000 pkt – analizuje Pietrzyca. Jego zdaniem, jeśli notowania poruszają się spadkowo, to trzeba respektować „prowadzącego" i dopiero zmiana kierunku handlu pozwoli nadać wysoką rangę konkretnym poziomom.

W przypadku WIG20 falę listopadowych spadków udało się powstrzymać w okolicach 2150 pkt, tj. w miejscu, gdzie indeks dużych spółek znajdował się w maju. Wtorek przyniósł silne odreagowanie, natomiast w środę WIG20 miał już problem z kontynuacją zwyżek, blokując się przy dołkach z czerwca i lipca. Przypomnijmy jednak, że fali wyprzedaży na GPW towarzyszyło silne osłabienie złotego. Krajowa waluta ostatnio jednak mocno odbija na wartości. Tylko w środę notowania EUR/PLN oraz USD/PLN zniżkowały po blisko 1 proc.

Głównie duże i średnie

Na co stawiają analitycy w grudniu? Tym razem będą to przede wszystkim duże oraz średnie spółki. Mamy tylko jednego reprezentanta szerokiego rynku, tj. firmę Shoper, która w tym roku pojawiła się na rynku publicznym. Trzy spółki reprezentują WIG20, a kolejne cztery pochodzą z mWIG40. W porównaniu z poprzednim miesiącem powtarzają się dwie firmy – Ten Square Games oraz Selvita.

Ten Squere Games został wybrany przez Pietrzycę. Analityk DM BOŚ zwraca uwagę na niedający o sobie zapomnieć temat pandemii, która powinna być sprzyjająca dla spółek technologicznych, również ze względu na malejącą presję na wzrost stóp procentowych.

Każda z ośmiu wybranych firm na grudzień od początku roku zyskała na wartości i głównie są to zwyżki dwucyfrowe. Najsilniejsze są Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Selvita, których akcje urosły o ponad 60 proc. od stycznia. Na przeciwnym biegunie jest Tauron, z ledwie 7-proc. zwyżką. Na Tauron stawia Sawicki, który z optymizmem podchodzi do ostatnich tygodni tego roku na szerokim rynku.

W podziale na branże mamy trzy spółki reprezentujące IT, przy czym tym razem tylko jedna jest producentem gier – Ten Square Games. Do tego dwie firmy działają w sektorze energetycznym – wspomniany Tauron oraz PGE.

Zauważmy, że sektor energetyczny ma za sobą bolesny okres. WIG-energia w okresie miesiąca stracił blisko 11 proc. Słabiej prezentowały się tylko przedsiębiorstwa paliwowe oraz spółki skupione w WIG-leki, a tylko odrobinę lepiej banki. Na czele subindeksów w ostatnich tygodniach w czołówce są spółki gamingowe oraz chemiczne.

Energetyka. Dwie firmy w grudniowych propozycjach ekspertów

Foto: GG Parkiet

Spółki energetyczne to jedna z tych grup, które stały za przeceną krajowych indeksów w listopadzie. WIG-energia z około 3000 pkt w kilka tygodni spadł w okolice 2400 pkt, czyli do poziomu z pierwszej połowy kwietnia. Dwie ubiegłe sesje przyniosły jednak zmianę nastawienia inwestorów, silne odreagowanie i powrót powyżej dołka z lipca. W środę po południu wśród firm należących do tego indeksu najmocniejsza była Enea, a następnie PGE oraz Inter RAO Lietuva. Pod koniec dnia WIG-energia zyskiwał około 3,5 proc.

W listopadzie firm energetycznych nie było w portfelach technicznych, natomiast w grudniowych propozycjach analityków znalazły się aż dwie firmy reprezentujące te spółki – wspomniane PGE oraz Tauron. PGE w ciągu czterech tygodni zniżkowało o około 13 proc., natomiast licząc od początku roku, jest ponad 33 proc. na plusie. Tauron zaś stracił ponad 10 proc. w miesiąc. Analitycy, którzy zdecydowali się na spółki energetyczne w grudniu, zwracają uwagę na ostatnią przecenę akcji obu przedsiębiorstw. Przypomnijmy, że niechęć inwestorów mogły wzbudzić dyskusje wokół pakietu rządowych regulacji, mające na celu wyhamowanie dynamiki wzrostu cen energii elektrycznej, szczególnie na początku przyszłego roku. paan

Spółka miesiąca. Creepy Jar wybija się ponad linię spadkową

Foto: GG Parkiet

Po miesiącach marazmu wokół spółek działających w branży gier, ostatni okres przynosi większy ruch w handlu. WIG.GAMES wciąż pozostaje jednym z najsłabszych subindeksów, z około 25-proc. spadkiem od początku roku. Ostatni miesiąc jednak indeks spółek gamingowych zakończył z około 4-proc. zwyżką, podczas gdy szeroki rynek stracił blisko 8 proc. A przypomnijmy, że sporym ciężarem dla sektora gier były spadki CD Projektu po wynikach kwartalnych.

WIG.GAMES, ze względu na swoją specyfikę, nie oddaje jednak do końca nastrojów w sektorze gier – składa się jedynie z pięciu spółek. Dodajmy, że GPW zapowiedziała wprowadzenie nowego indeksu dla spółek gamingowych.

Pod koniec zeszłego miesiąca wyniki opublikowało także Creepy Jar. Była to najsilniejsza pozycja listopadowych portfeli technicznych „Parkietu". Akcje w zeszłym miesiącu zyskały około 6,6 proc. Same wyniki spółki nie wzbudziły już większej reakcji na rynku, jednak akcje zwyżkowały głównie w pierwszej połowie listopada. Chwilowo kurs dotarł w okolice 820 zł, wspinając się na najwyższe poziomy od lipca. Ostatecznie udało się zakończyć listopad najwyżej od około trzech miesięcy. Tym samym notowania wy­biły się powyżej długoterminowej linii trendu spadkowego i jednocześnie ponad pułap 750 zł, który przez dłuższy czas blokował odreagowanie. PAAN

Michał Pietrzyca, DM BOŚ

Ten Square Games

W ostatnich 12 miesiącach WIG.GAMES stracił blisko 45 proc., przy czym walory Ten Square Games zanotowały nieco ponad 51-proc. przecenę. Zauważmy jednak, że pandemia Covid-19 znów przybiera na sile, a pojawiające się nowe ryzyka sprzyjają spółkom technologicznym. Także z powodu malejącej presji na wzrost stóp procentowych. Te silne bodźce objawiają się na wykresie akcji TEN jako wygaszenie negatywnego impetu. Co więcej na wykresie powstała ciekawa technicznie formacja quasi-wzrostowego harami, więc nietrudno w takich warunkach o odbicie notowań. Co więcej, koniec 2021 r. tym bardziej sprzyja modelowaniu portfeli inwestorów w kierunku prowzrostowych akcji, do których z pewnością Ten Square Games należy. Wspomniana formacja opiera się na istotnym splocie DiNapolego 367,93–351,72 zł, co w połączeniu z mniej więcej połową białego korpusu świecy z kwietnia 2020 r. daje solidną bazę pod nową wzrostową falę dłuższego czasowo zasięgu. Warto także mieć na uwadze, że wskaźnik CCI(14) notuje skrajne przesilenie spadkowe, które momentum zostało sprytnie przez byki wyłączone w trakcie listopadowych sesji. W mojej opinii dynamiczne i aktywne przebicie strefy oporu 383–385 zł powinno stanowić o zmianie nastawienia na bycze na wykresie dziennym akcji Ten Square Games.

Bartosz Sawicki, Cinkciarz.pl

Tauron Polska Energia

Odbicie po przecenie – to scenariusz, na który stawiam w końcówce roku. Do portfela szukam akcji spółek, które ostatnio ostro wyprzedawano, ale wcześniej potrafiły należeć do grupy cechowanej relatywną siłą. Dodatkowy atut to bliskość technicznych barier mogących zahamować spadki oraz pierwsze zwiastuny odbicia. Licząc, że część kapitału może powrócić na rynki wschodzące, zawężam grono do największych przedsiębiorstw. Wszystkie te wymagania spełnia Tauron. Kurs w połowie października był najwyżej od końcówki 2017 r., ale od tego czasu runął maksymalnie o jedną trzecią. Zniżka traci impet przy pułapie 2,70 zł, gdzie wypada modelowy zasięg spadkowej korekty w ramach podwójnego szczytu zbudowanego we wrześniu i październiku i aktywowanego w połowie listopada. Poruszenie popytu może sugerować długi cień poniedziałkowej świecy i obejmujący go korpus wtorkowej. Dodatkowo oscylator RSI w najpopularniejszych konfiguracjach rysuje podwójny dołek przy nieznacznej dywergencji z kursem.

Piotr Kaźmierkiewicz, BM Pekao

Jastrzębska Spółka Węglowa

Kurs JSW zrealizował sporych rozmiarów ruch korekcyjny, znosząc przeszło 38,2 proc. całego impulsu rozpoczętego w covidowym dołku. Przez ponad miesiąc dominująca presja podaży była bezdyskusyjna i potrzeba było wiele optymizmu, by w strukturze spadku doszukać się formacji klina zniżkującego. W konsekwencji zejścia obserwujemy jednak udany test wsparcia wyznaczonego przez EMA200 i wzmocnionego przebiegiem linii trendu wzrostowego. Relatywna siła waloru z ostatnich dni potwierdzona jest przy tym przyzwoitą aktywnością po stronie obrotu, a tygodniowa świeca już teraz charakteryzuje się sporą dawką elementów obronnych (biały korpus wychodzący powyżej otwarcia poprzedniej świecy, istotny dolny cień). Warto dodać, że odbicie kreowane jest z nieprzypadkowego poziomu – strefy wsparcia statycznego w rejonie 38–39 zł, co w połączeniu z zestawem silnie wyprzedanych wskaźników jest argumentem wspierającym ideę zakończenia korekty spadkowej.

Paweł Danielewicz, BM Santander

Selvita

Na początku października Selvita dotarła do ważnego, średnioterminowego wsparcia fibo: 67,20–69,20 zł, skonstruowanego na bazie dwóch podstawowych zniesień: 23,6 proc. i 38,2 proc. Charakterystycznym wzmocnieniem dla wymienionego węzła jest przebiegająca w pobliżu dolna linia wzrostowego kanału cenowego. Co istotne, popyt zareagował w tym rejonie, choć wykreowany ruch popytowy wytracił swój impet w okolicy silnego zniesienia 88,6 proc. (poziom 83,15 zł). Wymieniony pułap cenowy to obecnie najbliższy, liczący się opór techniczny, po przełamaniu którego zwiększyłoby się prawdopodobieństwo kontynuacji dominującego niezmiennie trendu wzrostowego. Na razie nie ma zatem podstaw do usuwania waloru z portfela. Tym bardziej że wydarzenia na spółce rozgrywają się cały czas ponad silnym, średnioterminowym wsparciem fibo: 67,20–69,20 zł.

Przemysław Smoliński, DM PKO BP

Asseco South Eastern Europe

Od początku 2019 r. do drugiej połowy 2020 r. Asseco South Eastern Europe pozostawało w bardzo silnym i stabilnym trendzie wzrostowym, który niemal bez żadnej dłuższej przerwy wyniósł kurs z niecałych 11 zł do ponad 48 zł. Choć kolejne miesiące przyniosły korektę, to jednak niewielu inwestorów zdecydowało się na realizację zysków, dzięki czemu przybrała ona postać horyzontalną. Od początku października kurs ponownie zwyżkuje. Wybił się górą z kilkumiesięcznej konsolidacji i po wykonaniu do niej ruchu powrotnego w pierwszej połowie listopada, koniec ubiegłego miesiąca ponownie przyniósł dynamiczne wzrosty. W miniony wtorek kurs ustanowił nowe historyczne maksimum, przekraczając barierę 50 zł i tym samym można przypuszczać, że Asseco SEE powróciło do długoterminowego trendu wzrostowego.

Artur Wizner, DM BPS

Grupa Azoty

Notowania Grupy Azoty od marca ubiegłego roku znajdują się w trendzie wzrostowym. Od ostatniej korekty (maj–październik) kurs powrócił do wzrostów przy zauważalnie wyższych wolumenach. Ostatnia okazała biała świeczka wyprowadziła notowania powyżej szczytów z czerwca ubiegłego roku oraz poziomu 61,8 proc., mierząc od dołka z marca ubiegłego roku do szczytu z początku maja bieżącego roku, które w tej chwili łącznie pełnią rolę istotnego wsparcia. Najbliższy opór znajduje się na poziomie 38,8 zł, czyli szczytu z początku maja. Jego przekroczenie powinno otworzyć drogę notowaniom w kierunku szczytów z 2019 r., co patrząc na ostatnie dwie fale wzrostowe aktualnego trendu, powinno być celem dla kursu.

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities

PGE Polska Grupa Energetyczna

Notowania spółki są w zaawansowanej korekcie. Obrona wsparcia na 8,05 zł (61,8 proc. zniesienia wzrostów od marca 2021 r. przy silnym wyprzedaniu na STS oraz sygnał kupna na RSI) sprzyja aktywizacji strony popytowej. Kluczowe opory to 8,66 zł (SMA-200) czy 9,25 zł (SMA-20). Co ciekawe, na świecach tygodniowych korekta zatrzymała się na linii trendu spadkowego formowanego od 2015 r. i wraz z próbą odbicia tworzy prowzrostowe układy. Z fundamentalnego punktu widzenia wysokie notowania gazu sprzyjają generacji prądu z węgla brunatnego (po uwzględnieniu wzrostu notowań uprawnień do emisji dwutlenku węgla), co widoczne jest na rosnącym pozytywnym spreadzie na clean dark spread.

Michał Krajczewski, BM BNP Paribas

Shoper

Spółka od debiutu na GPW znajduje się w trendzie wzrostowym. Jednakże po mocnym przyspieszeniu aprecjacji na przełomie października i listopada, w drugiej połowie poprzedniego miesiąca doszło do ponad 20-proc. korekty. Równocześnie kurs dotarł do istotnego poziomu wsparcia w rejonie 65–66 zł tworzonego przez lokalny szczyt z końca lipca i lokalne minimum z połowy września. Równocześnie obserwujemy wyraźne wyprzedanie na wskaźniku RSI w ujęciu dziennym. Tak więc zatrzymanie spadków na opisanym poziomie powinno być sygnałem do odwrócenia trendu w krótkim terminie i powrocie do szczytów pod 90 zł w średnim okresie.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.