Portfel inwestycyjny

Waluty, surowce, indeksy. W listopadzie giełdy powinny odbijać, ale raczej na krótko

Umocnienie dolara i euro do złotego w zeszłym miesiącu nie było zaskoczeniem. Teraz sytuacja ma się jednak odwrócić na korzyść krajowej waluty, choć są też głosy, że za amerykańską walutę przyjdzie płacić prawie 4 zł.
Foto: Adobestock
Foto: GG Parkiet

To był prawie najlepszy w tym roku miesiąc w portfelu foreksowym. Średni zysk (nie uwzględniając efektu dźwigni finansowej) sięgnął w październiku blisko 2 proc. Aż siedmiu ekspertom udało się pokonać rynek, a najlepszy wynik, należący do Bartosza Sawickiego z TMS Brokers, sięgnął 9,5 proc. Najwięcej przyniosły pozycje długie na cukrze, kawie oraz indeksie brazylijskiej giełdy. Spore zyski liczyli również ci, którzy postawili na spadki akcji największych spółek niemieckich i rosyjskich. Co eksperci przewidują na listopad?

 

Dla dolara to za wiele

Październik przyniósł wyraźne umocnienie dolara wobec złotego i zarazem podejście USD/PLN do tegorocznego szczytu na około 3,85 zł, który ukształtował się w sierpniu. Choć niektórzy, jak Łukasz Wardyn z CMC Markets, grają już na wybicie ponad te poziomy i dojście dolara do prawie 4 zł, to większość ekspertów jest zdania, że w kolejnych tygodniach to dolar będzie słabł.

– Październik był fatalny dla polskiego złotego, a za jego słabość odpowiada głównie polityczna niestabilność w Europie – tłumaczy Przemysław Kwiecień z XTB. Jego zdaniem więcej jest powodów do zakupu polskiej waluty aniżeli sprzedaży. – Stabilność ekonomiczna powinna prowadzić do średnioterminowego umocnienia. W krótkim terminie złoty pozostaje na łasce humorów włoskiego rządu, jednak patrząc średnioterminowo, stosunek ryzyk na USD/PLN zdecydowanie przemawia za spadkami – analizuje Kwiecień. Zgodziłby się z nim Kamil Maliszewski z mBanku. Zauważa, że perspektywy dalszych podwyżek stóp przez Fed mogą nie być wystarczające, aby utrzymać amerykańską walutę na tak wysokich poziomach.

Dolar może jednak pozostać silniejszy w stosunku do innych walut, jak euro czy funt. Jan Kotowski z Admiral Markets sądzi, że kurs eurodolara po dotarciu do dołków z sierpnia będzie wciąż spadał. – Nieprzychylna wewnętrzna sytuacja w krajach Eurolandu, w szczególności zaś gorsze od oczekiwań wyniki niemieckiej gospodarki, kryzys polityczny Włoch i widmo brexitu niezmiennie dewaluują europejski pieniądz – wylicza Kotowski. Zwraca uwagę na najgorsze od momentu rozpoczęcia luzowania polityki pieniężnej przez EBC dane dotyczące PKB po III kwartale. – Decydującym czynnikiem wobec dalszych spadków EUR/USD będzie rozwój sytuacji dotyczącej wprowadzenia ceł w USA na import towarów z Chin. Znaczący wpływ na to będzie miał szczyt G20 w Buenos Aires, który zaplanowany jest na 30 listopada – przypomina Kotowski. Bardziej optymistycznie do euro nastawieni są Sawicki z TMS Brokers i Marcin Sulewski z Santander Bank Polska.

 

Giełdy odbiją

Jeśli chodzi o sytuację rynku akcji za oceanem w prognozach mamy remis. Wardyn poleca wykorzystać ewentualne zwyżki do zajmowania pozycji krótkich, a Kotowski liczy na spadki S&P500 o 6–7 proc. Maliszewski i Kwiecień odpowiadają zaś mocnymi argumentami za przynajmniej krótką zwyżką akcji w USA. Zdaniem pierwszego wsparciem będą skupy akcji przez spółki. Drugi analizuje historie innych korekt. – Zwykle trwały 8–9 tygodni, a w ich trakcie rysował się wewnętrzny impuls wzrostowy, który może zaprowadzić nas w okolice 2800 pkt – twierdzi Kwiecień. Historycznych podobieństw w zachowaniu rynków doszukuje się też Marcin Kiepas, który stawia z kolei na spółki z Nasdaq Composite. Według niego kolejne tygodnie mogą przypominać to, co działo się po zniżkach z przełomu stycznia i lutego tego roku, zatem listopad ma przynieść wzrosty. Krótkotrwałe odbicie, ale na WIG20, zwiastuje z kolei Daniel Kostecki.

Po mocnym, kilkutygodniowym rajdzie w listopadzie nie będzie już drożeć cukier. Marcin Kiepas ocenia, że wszystkie pozytywne informacje są już zdyskontowane i spadki cen mogą potrwać nawet do końca roku – Fundamenty dla tego towaru nie są najlepsze – dodaje Marek Rogalski z DM BOŚ. Co innego kawa. Co prawda cena samego surowca powinna być już stabilna, jednak kawa może zyskiwać dzięki umacniającej się brazylijskiej walucie. Nieco tańsze powinny być także surowce energetyczne, czyli ropa i gaz ziemny.

 

Portfele na kolejny miesiąc. Dziewięciu ekspertów i ich listopadowe prognozy dla walut, surowców i indeksów giełdowych

Łukasz Wardyn

CMC Markets

USD/PLN

Dolar dotknął poprzedniego szczytu z sierpnia i zanotował najwyższe zamknięcie od kilkunastu miesięcy. Jeżeli z konsolidacji od końca maja uda się wyjść w górę, to rynek USD/PLN może czekać kolejna fala wzrostowa.

Wejście: 3,78, stop loss: 3,66, cel: 3,99.

XAU/PLN

W październiku złoto w PLN zachowało się bardzo mocno i na fali ucieczki od ryzyka przebiło poważne opory, wspierane zarówno popytem w USD, jak i słabością PLN. Możliwe spadki mogą być okazją do pozycji na wzrost. Wejście: 4580, stop loss: 4450, cel: 4897 zł za uncję.

S&P 500

Okolice 2530–2600 pkt to istotne wsparcie i trudno będzie je przełamać bez poważniejszej korekty. Na razie jednak można wykorzystać korekty trendu spadkowego na zajmowanie krótkich pozycji. Wejście: 2730 pkt, stop loss: 2800, cel: 2565.

Marcin Kiepas

niezależny analityk

USD/PLN

Poziomy powyżej 3,8 zł to mocna bariera podażowa, a jednocześnie górne ograniczenie szerokiej konsolidacji, w jakiej od pięciu miesięcy porusza się złoty. Szanse na wybicie z niej górą są obecnie zdecydowanie mniejsze niż prawdopodobieństwo powrotu w okolice 3,65 zł.

cukier

W dwa miesiące notowania cukru wzrosły o ponad 40 proc., wracając do poziomów z początku roku. Jakkolwiek we wrześniu trend zmienił się na wzrostowy, to na chwilę obecną wszystkie pozytywne informacje są już zdyskontowane, a listopad i grudzień powinny przynieść spadki.

Nasdaq Composite

Silna wyprzedaż akcji na Wall Street w październiku była sporym zaskoczeniem. Rozwój sytuacji jest sporą zagadką. Na razie należy szukać pewnych podobieństw do spadków z przełomu stycznia i lutego, co oznacza zwyżki indeksów w listopadzie.

Daniel Kostecki

niezależny analityk

NZD/USD

Rynek wciąż jest mocno wyprzedany z punktu widzenia pozycjonowania na kontraktach terminowych na walutę nowozelandzką. Na początku listopada pojawią się kluczowe dane dla tamtejszej gospodarki, które mogą zmienić sytuacją i sprzyjać wzrostom.

kukurydza

Kukurydza jest obecnie dość ciekawa z punktu widzenia wykresu z perspektywą wzrostu. Notowania systematycznie próbują pokonać opór przy sierpniowych szczytach. Gdyby atak byków zakończył się powodzeniem, to droga do majowego wierzchołka zostałaby otwarta.

WIG20

Ostatnia wyprzedaż na światowych giełdach ściągnęła WIG20 na dość niskie poziomy, które mogą być atrakcyjnym miejscem do wyrysowania krótkoterminowego odbicia. To spojrzenie na miesiąc do przodu bez oczekiwania hossy.

Kamil Maliszewski

DM mBanku

USD/PLN

Październik był bardzo udanym miesiącem dla dolara, ale perspektywy dalszych podwyżek stóp przez Fed nie są wystarczające, aby utrzymał się na tak wysokich poziomach. W tych okolicznościach są szanse na powrót USD/PLN w stronę 3,7 mimo gołębiej retoryki RPP. Cel: 3,7.

miedź

Rozczarowujące dane PMI z chińskiej gospodarki, silny dolar i wolniejszy światowy wzrost gospodarczy w ostatnich miesiącach nie rysują dobrych perspektyw przed miedzią. Szczyt G-20 i planowane spotkanie Trump–Jinping kreuje dodatkową niepewność. Cel: 5800 USD/t.

S&P 500

Silna korekta zdecydowanie nas zaskoczyła, ale wciąż nie widać alternatyw inwestycyjnych dla giełd za oceanem i utrzymujemy pozycję długą. Silny wzrost wartości skupów akcji w listopadzie będzie pozytywnie wpływał na rynek. Cel: 2800 pkt.

Marcin Sulewski

Santander Bank Polska

EUR/JPY

Liczę na poprawę globalnego nastroju, co osłabiłoby jena. Obserwowana od połowy września do niemal końca października fala spadkowa jest mniejsza w cenie niż ruch w dół z lipca–sierpnia, co może zapowiadać zmianę nastawienia na rynku. Stop loss: 125,5.

ropa WTI

Cena przebiła majowy dołek, co ma negatywną wymowę, jeśli chodzi o perspektywy na najbliższe tygodnie. Dodatkowo nie jestem przekonany, by już teraz dolar miał oddać znaczną część ostatnich zysków, dając impuls wzrostowy surowcom.

Russell2000

Postrzegam ostatnią gwałtowną przecenę jako przesadzoną. Oscylator ADX jest na najwyższym poziomie od lat i pokazuje, że impuls spadkowy jest już bardzo silny, co dla mnie jest oznaką, że trudno może być teraz o nasilenie spadków.

Marek Rogalski

DM BOŚ

GBP/USD

Fale optymizmu ws. brexitu są jak sinusoida, pesymizm pojawia się przy konkretach. Tymczasem wciąż nie znamy daty kolejnego szczytu UE–Wielka Brytania, a tym samym nie można liczyć na szybkie podpisanie porozumienia. Wejście: 1,303, stop loss: 1,3170, cel: 1,2680.

cukier

Ceny cukru mocno wzrosły w ostatnich tygodniach m.in. dzięki zwyżkom brazylijskiego reala, które teraz mogą być korygowane. Tymczasem fundamenty dla tego towaru nie są najlepsze.

Wejście: 13,50, stop loss: 14,40, cel: 12,70 centa za funt.

FTSE 100

Dopóki nie będzie oficjalnego porozumienia ws. brexitu, łącznie z jego ratyfikacją w brytyjskim parlamencie, dopóty rynki akcji mogą pozostawać pod presją.

Wejście: 7140, stop loss: 7280, cel: 6690.

Przemysław Kwiecień

dział analiz XTB

USD/PLN

Październik był fatalny dla złotego, za słabość którego odpowiada głównie polityczna niestabilność w Europie. Złoty raził jednak nawet w relacji do euro, a naszym zdaniem nie ma lokalnych powodów do jego wyprzedaży – wręcz przeciwnie.

Cel: 3,72.

kawa

Ceny notowały w październiku ogromną zmienność wywołaną wyborami prezydenckimi w Brazylii. W pewnym momencie zwyżka wyniosła niemal 30 proc., ale po wyborach runęły na fali realizacji zysków. Potencjał do zwyżki ma jednak real.

Cel: 118,5 centa za funt.

S&P 500

Niezależnie od tego, czy szczyt hossy jest już za nami, po głębokiej przecenie należy się odreagowanie. Rynek bessy zwykle przychodzi niespodziewanie, jednak obecnie w USA nie widać jeszcze powodów do paniki. Cel: 2800 pkt.

Bartosz Sawicki

TMS Brokers

EUR/RUB

Rubel dzięki solidnym fundamentom i wiarygodnemu bankowi centralnemu względnie suchą nogą przechodzi przez okres rynkowych turbulencji. Wycena waluty w zbyt małym stopniu dyskontuje groźbę nowych sankcji, a mniejsza aktywność eksporterów będzie sprzyjać osłabieniu.

sok pomarańczowy

Notowania poruszają się w średnioterminowym kanale spadkowym, ale modelowy zasięg zniżek został już zrealizowany. Bliskość tegorocznych minimów powinna doprowadzić do wzrostowej korekty.

Shenzen Composite

Władze Chin są zdeterminowane, by ożywić gospodarkę i powstrzymać dekoniunkturę na rynkach akcji. Indeks giełdy w Shenzen, który w tym roku przejściowo spadał nawet o 35 proc., jest w takim scenariuszu predestynowany do szczególnie mocnego odbicia.

Jan Kotowski

Admiral Markets

EUR/USD

Wiele wskazuje na dalsze spadki kursu. Nieprzychylna wewnętrzna sytuacja w krajach Eurolandu, w szczególności zaś gorsze od oczekiwań wyniki niemieckiej gospodarki, kryzys polityczny Włoch i widmo brexitu niezmiennie dewaluują europejski pieniądz.

gaz ziemny

Spadkom cen gazu towarzyszą perspektywy ciepłej zimy w USA. Raporty EIA, wskazujące na rosnącą produkcję tego paliwa, jeszcze bardziej spychają je w dół. Mimo rosnącego eksportu LNG z USA sytuację komplikuje przeciągające się otwarcie gazoportu w Cove Point.

S&P 500

Chwilowo przychylne dane sektorowe dotyczące firm z indeksu S&P 500 i wzmacniający się dolar stanowią jedynie przystanek przed kolejną falą wyprzedaży, napędzaną agresywną polityką celną i zagraniczną Donalda Trumpa.

Pytania do... Kamila Maliszewskiego

wicedyrektora departamentu rynków nieregulowanych w DM mBanku

Październik przyniósł wzrost USD/PLN o ponad 4 proc. W tym roku gorzej pod tym względem było tylko w maju. Jakie są przyczyny tak wysokiego popytu?

Podstawowa kwestia to wyraźna różnica w danych, które napływały z USA oraz innych gospodarek (np. strefy euro). Wróciliśmy do sytuacji sprzed kilku kwartałów, kiedy zaskoczenia odczytami z USA były pozytywne, a w innych częściach świata notowaliśmy spore rozczarowania. Do tego przedstawiciele Fed dokonali pewnego jastrzębiego zwrotu, wskazując, że docelowo stopy procentowe mogą się znaleźć powyżej poziomu neutralnego, czyli mówiąc wprost, polityka monetarna w USA będzie wtedy restrykcyjna, prowadząc do schładzania gospodarki, co po kryzysie może nie mieścić się w głowach części inwestorów. Do tego mieliśmy zdecydowane pogorszenie nastrojów na rynkach w skali globalnej, które siłą rzeczy musiało prowadzić do powrotu inwestorów do dolara.

W perspektywie do końca roku dolar pozostanie silny?

Wydaje się, że szczyt umocnienia dolara możemy mieć już za sobą, jednak nie spodziewałbym się większego odreagowania ostatniego ruchu. Spowolnienie w strefie euro jest faktem, natomiast ostatnie dane z USA, z rynkiem pracy na czele, wyglądają bardzo dobrze. Nie widać więc większych szans na korektę na rynku obligacji w USA, przez co dolar cały czas będzie silny. Warto jednak pamiętać, że w ostatnich miesiącach był silny także słabością innych walut takich jak euro, gdzie ryzyka dotyczące Włoch odgrywają znaczącą rolę, czy też funta, gdzie niepewność dotycząca brexitu nie pozwala na żadne większe wzrosty.

Co to oznacza dla rynków wschodzących?

Wydaje się, że umocnienie dolara może stać się problemem dla rynków rozwijających się tam, gdzie poziom zadłużenia przedsiębiorstw w walutach obcych jest znaczący. Jednak jak na razie udaje się uniknąć czarnego scenariusza i choć w ramach ostatniej przeceny na Wall Street, także na giełdach azjatyckich widzieliśmy spore wahania, a słabość parkietu w Szanghaju jest bardzo wyraźna, to jednak waluty z krajów EM zachowywały się bardzo spokojnie. Warto też zwrócić uwagę, że poziom wycen aktywów w EM staje się bardzo atrakcyjny.

W październiku obserwowaliśmy długo wyczekiwaną zmianę kierunku notowań metali szlachetnych, ale wygląda na to, że na mocniejsze odbicie jest jeszcze za wcześnie?

Rynek ten w ostatnich kwartałach nie jest przesadnie interesujący, zmienność jest niewielka i tak może być także w kolejnych miesiącach. Oczywiście złoto staje się przedmiotem zainteresowania inwestorów w momencie większych zawirowań i ucieczki od ryzyka, jednak nawet w tych okresach w ostatnich tygodniach procentowe dzienne zmiany nie były szczególnie znaczące. Brakuje czynników fundamentalnych, które mogłyby wzmagać popyt i w tych okolicznościach raczej czekają nas powolne ruchy, związane chociażby z tym, co dzieje się na rynku dolara. Patrząc na dłuższy horyzont, złoto jest dość drogim instrumentem z perspektywy inwestora, ze względu na koszt jego przechowywania i bezpieczne obligacje skarbowe wydają się zdecydowanie lepszym aktywem o obliczu awersji do ryzykownych aktywów.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły