Parkiet PLUS

Klimat zawsze mocno kształtował dzieje naszej cywilizacji

Ludzkość rozwijała się zwykle w okresach ocieplenia, a oziębienie przynosiło kryzysy. Co najmniej trzy razy nasz gatunek musiał się też mierzyć ze skutkami erupcji superwulkanów.

„Krajobraz zimowy z łyżwiarzami” Hendricka Avercampa z 1608 r. Ten obraz pokazuje, jak wyglądało typowe niderlandzkie miasteczko w trakcie małej epoki lodowcowej w XVII w. Kanały będące drogami handlowymi były przez wiele miesięcy skute grubym lodem.

Foto: Shutterstock

Ludzie umierają. Całe ekosystemy się walą. Jesteśmy w trakcie masowego wymierania. A wy tylko gadacie o pieniądzach i snujecie bajeczki o wiecznym wzroście gospodarczym. Jak śmiecie! – mówiła podczas wrześniowego szczytu klimatycznego w ONZ Greta Thunberg, młodociana aktywistka klimatyczna. Niezależnie co myślimy o jej mocno teatralnym wystąpieniu, musimy przyznać jej rację: klimat się zmienia i niesie to za sobą ofiary w ludziach i w ekosystemie. Co więcej, klimat zmienia się na Ziemi od początku jej istnienia i zmiany te kilka razy doprowadzały ludzkość na skraj zagłady. Nie negując powagi skutków obecnego globalnego ocieplenia ani (częściowej) odpowiedzialności ludzi za ten proces, można dojść do wniosku, że żyjemy obecnie w dosyć szczęśliwych czasach. Nasze problemy klimatyczne bledną w porównaniu z tym, z czym mieliśmy do czynienia dawniej.

Co zabiło 90 proc. ludzkości?

Nasz gatunek, według powszechnie przyjętej wersji, rozpoczął swoją globalną ekspansję, wychodząc z Afryki na Bliski Wschód około 180 tys. lat temu. Około 70 tys. lat temu doszedł do wybrzeży Chin i Azji Południowo-Wschodniej. Mieliśmy wówczas do czynienia z globalnym oziębieniem, czyli epoką lodowcową trwającą z przerwami (interglacjałami) od 2,58 mln do 11,7 tys. lat temu. W jego trakcie duża część Eurazji nie nadawała się do zamieszkania. Na terytorium Polski znajdował się lodowiec, na południe od nas tundra, a w Europie Południowej stepy graniczące z pustyniami. Warunki egzystencji ludzi z tamtych czasów były więc siłą rzeczy bardzo trudne. Jakieś 70–75 tys. lat temu gwałtownie się pogorszyły, bo doszło do erupcji superwulkanu Toba na Sumatrze. Wyemitował tak dużo siarki i jej związków do atmosfery, że utworzyło się w niej 10 mld ton kwasu siarkowego. Wraz z pyłami wulkanicznymi unosiły się one przez następne 1,8 tys. lat na wysokości około 50 km, blokując światło słoneczne. Średnie temperatury na Ziemi spadły podczas tej wulkanicznej zimy o kilkanaście stopni. Ludzka populacja zmniejszyła się o 90 proc. , do około 10 tys. Przeżyć udało się głównie homo sapiens z afrykańskich równin, którzy później zasiedlali resztę świata.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Wyjątkowa okazja: kup kwartalną e-prenumeratę, dostaniesz kolejny kwartał gratis!
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.