Parkiet PLUS

W listopadzie niewielu uchroniło się przed spadkami

Garstka portfeli w zeszłym miesiącu wypracowała dodatnie wyniki. W przypadku funduszy akcji można jednak mówić o korekcie, ale w dłużnych – o pogłębianiu tegorocznych strat.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Listopad dla zdecydowanej większości uczestników funduszy inwestycyjnych był fatalnym miesiącem. O ile funduszom akcji można wybaczyć to potknięcie po miesiącach zwyżek, o tyle w przypadku portfeli dłużnych część przyniosła katastrofalne stopy zwrotu.

Korekta polskich akcji

Tylko jedna grupa funduszy – dłużne zagraniczne – zakończyła poprzedni miesiąc ze zwyżką – wynika z zestawienia serwisu Analizy.pl. Częściowo mógł być to jednak efekt osłabienia złotego, ale także spadków rentowności papierów skarbowych za oceanem.

Wszystkie pozostałe kategorie przyniosły średnio straty. Na dole tabeli znajdziemy m.in. fundusze akcji polskich, zarówno uniwersalne, jak i małych i średnich spółek. Przeciętnie ceny jednostek spadły odpowiednio o 6,8 proc. oraz 6 proc. Dla obu tych grup była to jednak korekta poprzednich zwyżek, a licząc od początku roku, dały one zarobić po około 20 proc. Do tego w okresie poprzednich 12 miesięcy wyniki funduszy małych i średnich firm nadal sięgają przeciętnie około 30 proc., z kolei uniwersalne przyniosły w tym czasie około 27 proc.

Tradycyjnie jednak wyniki w obu grupach były bardzo rozbieżne. Co ciekawe, numerem jeden w grupie akcji polskich uniwersalnych okazał się nowy produkt, oferowany przez VIG/C-Quadrat TFI. Warto jeszcze zauważyć, że tym razem to portfele pasywne zachowały się słabiej od większości funduszy aktywnie zarządzanych.

Mogłoby się wydawać, że w związku z przeceną akcji najsłabiej wypadną portfele skoncentrowane na tej kategorii aktywów. Tymczasem jeszcze gorzej (-7,3 proc.) w listopadzie zaprezentowały się fundusze mieszane aktywnej alokacji, łączące część udziałową oraz dłużną. Nie jest to co prawda jakaś większa grupa (sześć funduszy), natomiast jeden z nich – Opera Equilibrium.pl – stracił aż 20,5 proc. w miesiąc, co rzutowało na wynik całej kategorii.

Dla pozostałych funduszy mieszanych oczywiście również nie był to dobry miesiąc, co wynikało ze spadków i akcji, i obligacji (wzrostu rentowności w Polsce).

Ciężki los oszczędzających

Prawdziwą próbę nerwów z powyższej przyczyny przeżyli jednak uczestnicy funduszy dłużnych. W grupie papierów skarbowych długoterminowych średnia strata sięgnęła 2,4 proc., co powiększyło spadki od początku roku do 7,9 proc. Najsłabszy w tym gronie był Generali Obligacje Aktywny, który stracił aż 4,3 proc. w jeden miesiąc. Zgodnie z wyceną na 1 grudnia jego wynik to aż 13-proc. spadek. Nieznacznie lepiej wypadła grupa funduszy uniwersalnych długoterminowych, gdzie zniżki sięgnęły średnio 2,1 proc. W obu wspomnianych grupach na czele znalazły się dwa produkty MetLife TFI. Niestety, sporo pod kreską finiszowały również bardziej odporne na zmienność portfele obligacji skarbowych o krótszym okresie zapadalności – ich średnia strata to 1,1 proc.

Przed utratą wartości inwestycji nie ochroniły też fundusze metali szlachetnych, które przeciętnie przyniosły 1,5-proc. przecenę, choć w tej grupie znalazły się rodzynki, takie jak Esaliens Gold oraz Allianz Akcji Rynku Złota, które zyskały odpowiednio 1,3 proc. oraz 1 proc. Dodajmy też, że ta kategoria poszerzyła się o kolejny fundusz, który pojawił się w ofercie Uniqi TFI.

Według statystyk serwisu Analizy.pl niecałe 40 spośród ponad 800 detalicznych funduszy inwestycyjnych zdołało w listopadzie wypracować stopę zwrotu wyższą od zera. Oczywiście pozytywnie wyróżniały się strategie zyskujące na spadkach indeksów akcji.

Temat inflacji i podwyżek stóp procentowych nadal przyciąga najwięcej uwagi, ale rynek długu może się uspokoić

To nie koniec wysokiej zmienności na GPW

Marek Kaźmierczak

zarządzający, VIG/C-Quadrat TFI

Satysfakcjonujący wynik VIG/C-Quadrat Akcji (-1,5 proc.) inwestycyjny w listopadzie był osiągnięty dzięki właściwej ocenie sytuacji rynkowej. W naszej opinii znajdujemy się w dojrzałej fazie cyklu, gdzie należy zachowywać szczególną ostrożność. Dlatego, konstruując portfel, skupiliśmy się na spółkach defensywnych i tych, które były szczególnie „poturbowane" w poprzednich kwartałach, ale ich perspektywy biznesowe na 2022 r. nie uległy pogorszeniu. W rezultacie udało się zbudować dobry jakościowo portfel spółek, które zachowały się korzystnie w warunkach turbulencji rynkowych. W najbliższym okresie oczekujemy utrzymania się podwyższonej zmienności z uwagi na bliską pewności podwyżkę stóp procentowych w Polsce. Niewiadomą jest tylko skala podwyżek, a wyceny banków już dyskontują pozytywny scenariusz. Ponadto słabe zachowanie giełdowych debiutantów i spółek z NewConnect wskazuje na wzmożoną nerwowość wśród inwe­storów. PAAN

Wciąż jest sporo firm niedowartościowanych

Piotr Zagała

zarządzający, BNP Paribas TFI

W zarządzaniu BNP Paribas Małych i Średnich Spółek (-3,1 proc.) stawiamy na dużą dywersyfikację, gdyż największe pozycje wyjątkowo stanowią 4 proc. aktywów netto. Zazwyczaj jest to 2 proc. Takie podejście wynika z kilku przyczyn. Jedną z nich jest świadomość ewentualnych problemów z płynnością w czasach dekoniunktury wśród MiŚS. Drugą świadomość, że nie ma pewnych, gwarantowanych zysków. Zarządzając funduszem, opieramy się na założeniu, że mała spółka może stać się dużą, ale duża może stać się małą. Najlepszym przykładem zastosowania tego twierdzenia była nasza historia z akcjami Ten Square Games. Nie preferujemy żadnych branż, skupiamy się na selekcji spółek. Po ostatniej korekcie dość mocno zdecydowaliśmy jednak zwiększyć naszą alokację. Na rynku jest wciąż mnóstwo niedowartościowanych spółek. Są one znacznie tańsze niż europejscy rówieśnicy i znacznie tańsze niż spółki oferowane obecnie w ramach IPO. Po prostu czekają na to, by być bardziej docenione przez inwestorów. PAAN

Zaczynamy przyglądać się cyklicznym spółkom

Piotr Miliński

zarządzający, Quercus TFI

Quercus Global Growth (2,8 proc.) koncentruje się na kilku wiodących pomysłach inwestycyjnych – od benchmarku odchylamy się tylko w tych branżach, do których mamy największe przekonanie. Fundusz nie jest przywiązany do jednej konkretnej części rynku. W zależności od momentu cyklu gospodarczego możemy szukać przeważenia np. w sektorach surowcowym, technologicznym lub ochrony zdrowia. W listopadzie bardzo dobrze zachowywały się nasze pozycje w sektorze półprzewodników, pomogła nam również wyjątkowa siła Pfizera i Apple'a. Powoli zaczynamy się jednak przyglądać bardziej cyklicznym spółkom, które zostały szczególnie mocno dotknięte przez ostatnią korektę. Na przykład wiele podmiotów z ekspozycją na podróże i wypoczynek spędziło ostatnie 12 miesięcy w trendzie bocznym lub spadkowym. W średnim terminie podobają nam się również producenci dóbr kapitałowych. Wierzymy, że niskie zapasy, rosnące koszty pracy i silna pozycja bilansowa skłonią firmy do znacznego zwiększenia nakładów inwestycyjnych. PAAN

Stabilizacja rentowności 10-latek

Krzysztof Bednarczyk

zarządzający, MetLife TFI

Nasze podejście inwestycyjne w funduszach dłużnych jest bardzo konserwatywne, dlatego MetLife Obligacji Skarbowych wyróżnił się w listopadzie na tle grupy niewielką stratą 0,9 proc. przy średniej 2,4 proc. pod kreską. Mówiąc w skrócie, wynik ten to efekt odpowiedniego zarządzania tzw. duration portfela. Fundusz nie miał ekspozycji na papiery zagraniczne, skupiamy się na krajowym rynku. Co więcej, nie inwestowaliśmy w obligacje emitowane przez PFR czy BGK, emitowane w ubiegłym roku w ramach rządowego wsparcia monetarnego gospodarki. Dziś wyceny tych obligacji urealniają się. Inwestujemy głównie w obligacje WZ o krótkim okresie zapadalności, a także papiery korporacyjne największych emitentów. Przewiduję, że na grudniowym posiedzeniu dojdzie do podwyżki stopy referencyjnej w Polsce o 75 pkt baz., a kolejna podwyżka czeka nas w styczniu. Rentowności polskich obligacji dziesięcioletnich w kolejnych miesiącach powinny stabilizować się w przedziale 3,3–3,4 proc. i raczej nie wzrosną trwale powyżej pułapu 3,5 proc. PAAN

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.