REKLAMA
REKLAMA

Parkiet PLUS

Rosną wydatki spółek na tabor

W najbliższych latach giełdowe grupy co do zasady planują wzrost przewozów realizowanych własnymi siłami. W związku z tym zwiększają też inwestycje w tabor drogowy i kolejowy.
Foto: Bloomberg
Foto: GG Parkiet

Od co najmniej kilku lat krajowe przewozy towarów systematycznie rosną. Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku (bez transportu samochodowego gospodarczego oraz bez kolejowych przewozów manewrowych i wąskotorowych) przekroczyły 600 mln ton. To dużo, zważywszy że jeszcze dwa lata temu były na poziomie nieco ponad 500 mln ton. Co ważniejsze, panuje powszechne przekonanie, że również kolejne lata będą wzrostowe, o ile nie pojawią się na rynku jakieś istotne zawirowania.

Dariusz Cegielski prezes Trans Polonii Drogowy przewoźnik od kilku lat mocno inwestuje w tabor do transportu paliw, płynnych surowców chemicznych i spożywczych oraz mas bitumicznych, a ostatnio również do cementu. Dzięki temu poprawia wyniki, pozycję konkurencyjną i jest zdolny zaspokajać rosnący popyt na usługi transportowe w Polsce i Europie.

Foto: GG Parkiet

Polska ze względu na swe dogodne położenie w środku Europy oraz systematycznie modernizowaną i rozbudowywaną sieć połączeń drogowych i kolejowych ma wszelkie predyspozycje, by odgrywać coraz większą rolę na logistycznej mapie Europy, a nawet świata. Trudno się zatem dziwić, że w ślad za rosnącymi przewozami zwyżkują inwestycje w tabor. Pojazdy do transportu towarów nabywają zarówno firmy specjalizujące się w świadczeniu usług transportowych, jak i duże grupy, które przynajmniej część swojego zapotrzebowania w tym obszarze próbują zaspokajać we własnym zakresie.

Przewoźnicy drogowi i kolejowi

Czesław Warsewicz prezes PKP Cargo Drugi co do wielkości w UE kolejowy przewoźnik towarów na razie spośród dużych inwestycji ujawnia jednie te dotyczące lokomotyw i wagonów do transportu kontenerów. W grupie dużą rolę odgrywają też wydatki o charakterze odtworzeniowym, związane z zastępowaniem wyeksploatowanych lokomotyw i wagonów starszej konstrukcji.

Foto: GG Parkiet

W tabor drogowy mocno inwestuje Trans Polonia. – Obecnie dysponujemy liczbą powyżej 550 jednostek cysternowych i pod względem skali działalności jesteśmy wiodącym podmiotem w Europie Środkowo-Wschodniej, oferującym przewozy płynnych chemikaliów, produktów spożywczych, mas bitumicznych oraz paliw. W 2019 r. zakładamy wzrost floty o kilkadziesiąt cystern drogowych, finansowanych dzięki środkom własnym i leasingowi – mówi Dariusz Cegielski, prezes Trans Polonii. Dodaje, że grupa wzmacnia wszystkie obszary działalności. W związku z tym rozwija współpracę z obecnymi klientami i rozpoczyna z nowymi. Świadcząc usługi w segmencie paliwowym, Trans Polonia korzysta w zdecydowanej większości z taboru własnego. W pozostałych obszarach około połowy stanowi flota obca, a połowę własna. – Z częścią kierowców pracujemy w modelu mieszanym, polegającym na wykorzystaniu przez kierowcę własnego ciągnika i naszej cysterny. To efektywne rozwiązanie – twierdzi Cegielski. W tym roku zarząd dąży do wypracowania zbliżonych organicznych zwyżek sprzedaży i skali działalności, obserwowanych w ostatnich latach. Grupie sprzyja też otoczenie rynkowe.

Mateusz Bonca prezes Grupy Lotos Zależny od Grupy Lotos, drugi co do wielkości kolejowy przewoźnik towarów w Polsce dotychczas specjalizował się w transporcie ropy naftowej, paliw płynnych i innych produktów ropopochodnych z i do gdańskiej rafinerii. Teraz duży nacisk firma kładzie na rozwój przewozu kontenerów. Na ten cel otrzymała już zresztą unijne wsparcie.

Foto: R. Gardziński

Na razie o istotnym powiększeniu posiadanej floty trudno mówić w przypadku OT Logistics, firmy specjalizującej się w spedycji, transporcie śródlądowym, usługach portowych i przewozach kolejowych. – W 2019 r. grupa realizuje ogłoszony pod koniec ubiegłego roku plan naprawczy, przez co ostrożnie będziemy podchodzić do nowych inwestycji, w tym do inwestycji w tabor. Niemniej jednak nasze obecne moce operacyjne sprawiają, że jesteśmy dobrze przygotowani do świadczenia usług klientom – twierdzi Daniel Ryczek, członek zarządu OT Logistics.

Daniel Obajtek prezes PKN Orlen Koncern w swoich strukturach ma dwie firmy kolejowe. Jedną miało kupić PKP Cargo, ale z transakcji się wycofało. Następni kupcy nie byli poszukiwani. Firmę specjalizującą się w drogowych przewozach paliw kupiła z kolei Trans Polonia. To jednak już przeszłość. Od kilku kwartałów Orlen mocno stawia na rozwój własnej floty przewozowej.

Foto: GG Parkiet

Szczególnie duże inwestycje taborowe realizuje PKP Cargo, drugi co do wielkości kolejowy przewoźnik towarów w UE. W 2018 r. planował wydać na różne przedsięwzięcia około 1 mld zł. W zdecydowanej większości miały dotyczyć modernizacji i zakupu taboru kolejowego. Ostatecznie wyniosły 894,1 mln zł. Ile to będzie w tym roku, spółka nie ujawnia. Krzysztof Losz, rzecznik PKP Cargo, informuje jedynie, że do najważniejszych projektów należą obecnie m.in. zakupy wagonów (platform) do przewozu kontenerów. W trakcie są dwa przetargi na dostawę 1156 platform w latach 2019–2022. Drugi kluczowy kontrakt obejmuje zakupy lokomotyw. PKP Cargo zakontraktowało dostawę pięciu lokomotyw elektrycznych wielosystemowych Siemensa. – Trzy pojazdy będą dostarczone w tym roku, a dwa – w 2020. Te zakupy pochłoną łącznie prawie 680 mln zł – mówi Losz. Grupa w tym i kolejnych latach planuje dalsze inwestycje w tabor. Będą one miały zarówno charakter odtworzeniowy, jak i rozwojowy. PKP Cargo na razie nie chce podawać szczegółów dotyczących ubiegłego roku i planów na ten rok. Z ostatnich danych wynika, że na koniec września dysponowało prawie 2,4 tys. lokomotyw i 64,5 tys. wagonów.

Koncerny bardziej samodzielne

Drugim co do wielkości kolejowym przewoźnikiem towarów w Polsce pod względem tzw. pracy przewozowej jest Lotos Kolej. Firma na koniec ubiegłego roku dysponowała 125 lokomotywami. Eksploatowała ponad 4 tys. wagonów. – Spółka w ostatnich tygodniach pozyskała pięć lokomotyw z firmy Newag w formie leasingu finansowego. Trzy z nich zostały już włączone do eksploatacji – mówi Anatol Kupryciuk, prezes Lotosu Kolej. Dodaje, że dodatkowy tabor – dwie lokomotywy i 324 wagony-platformy – zostanie włączony do eksploatacji w wyniku realizacji projektu o wartości 183 mln zł, z czego ponad 74 mln zł to wsparcie unijne. W przyszłości, w zależności od potrzeb, spółka planuje dalsze zakupy. Dziś zdecydowaną większość taboru leasinguje lub dzierżawi na podstawie długoterminowych umów. – Celem Lotosu Kolej jest rozwój, a co za tym idzie, również zwiększenie pracy przewozowej. Zamierzamy zrealizować przewozy większe niż w roku ubiegłym – twierdzi Kupryciuk.

Duże inwestycje w tabor planuje PKN Orlen. Na koniec grudnia dysponował około 100 pojazdami drogowymi (ciągnik plus naczepa i autocysterny), 120 lokomotywami i 8 tys. cystern kolejowych. – Flota kolejowa zostanie doinwestowana, dzięki czemu w ciągu pięciu lat planowany jest wzrost przewozów kolejowych o około 30 proc., do poziomu 11,2 mln ton rocznie. Orlen KolTrans wraz z Unipetrol Doprava, czyli przewoźnicy kolejowi z grupy Orlen, ogłosili postępowanie dotyczące pozyskania kilkudziesięciu lokomotyw przewozowych do realizacji usług w Polsce i Czechach – mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PKN Orlen. Dodaje, że jest to odpowiedź na rosnące potrzeby transportowe grupy. W tym roku zakontraktowanych zostanie także 1–1,1 tys. cystern kolejowych. – Będą to głównie cysterny dzierżawione. Jeśli chodzi o flotę drogową – w 2019 r. planowane jest zakontraktowanie około 55 pojazdów, przede wszystkim w formie leasingu – twierdzi Zakrzewska. Transport kolejowy w grupie w około 60 proc. realizowany jest w oparciu o własnych przewoźników. Natomiast transport drogowy w około 80 proc. przez firmy zewnętrzne.

Zbigniew Konieczek prezes Newagu Producent taboru szynowego od co najmniej roku może mieć powody do zadowolenia. Popyt na produkowane przez niego pojazdy systematycznie rośnie. Co ważniejsze, tendencja ta utrzyma się jeszcze przez minimum kilka lat. To zmusiło go do podjęcia decyzji o rozbudowie posiadanych zdolności produkcyjnych w nowosądeckich zakładach.x

Foto: GG Parkiet

Zakup taboru kolejowego, zwłaszcza do przewozu kontenerów, planuje Pol-Miedź Trans z grupy KGHM. Na ten cel otrzymała unijne wsparcie. – Pol-Miedź Trans w roku 2019 planuje zwiększenie wolumenu przewozowego w porównaniu z wykonaniem 2018 r. W tym celu prowadzi intensywne działania w zakresie pozyskania dodatkowego taboru kolejowego – twierdzi Lidia Marcinkowska-Bartkowiak, dyrektor naczelny ds. komunikacji KGHM. Konkretnych wydatków czy liczebności planowanej do nabycia floty jednak nie podaje.

Wiadomo za to, że ponad 35 mln zł na zakup taboru kolejowego, służącego do przewozu kontenerów, chce w najbliższych latach wydać Ciech Cargo. Na ten projekt firma dostała 14,2 mln zł unijnego wsparcia. – Ciech planuje rozwój transportu intermodalnego w odpowiedzi na oczekiwania i potrzeby swoich klientów oraz w celu dywersyfikacji portfolio usług i poszerzenia obszaru działania należącego do grupy przewoźnika kolejowego – twierdzi Mirosław Kuk, rzecznik Ciechu.

Firmę zależną, która organizuje przewozy ze swoich kopalń do koksowni, posiada JSW. Chodzi o JSW Logistics, która w tym roku planuje podobne przewozy jak w 2018 r., czyli na poziomie 1,35 mln ton. Grupa nie udziela informacji, czy, ile i kiedy będzie inwestować w swój tabor.

Większe moce produkcyjne

Systematycznie rosnący popyt na tabor spowodował, że w rozbudowę mocy produkcyjnych chce inwestować Newag. – Pomimo okresowych fluktuacji rynek przewozów kolejowych w Polsce, Europie czy na świecie stale rośnie. Wraz ze zmianami technologicznymi zmieniają się też rozwiązania w pojazdach szynowych – mówi Zbigniew Konieczek, prezes Newagu. Dodaje, że w ostatnich 10 latach grupa przeszła drogę od przedsiębiorstwa remontującego i modernizującego tabor do wiodącego producenta zespołów trakcyjnych i lokomotyw w Polsce. Było to możliwe dzięki wydatkom przekraczającym 30 mln zł rocznie na infrastrukturę i maszyny.

– W związku z możliwościami, jakie dała ustawa o wspieraniu nowych inwestycji, przygotowaliśmy średniookresowy plan inwestycyjny na poziomie 80–100 mln zł. Z uwagi na dłuższy horyzont inwestycji ich kwota będzie zależeć ostatecznie od cen maszyn i usług, jakie będą w kolejnych latach – twierdzi Konieczek. Efekty dodatkowych wydatków powinny być widoczne do końca 2021 r. Nowe inwestycje pozwolą grupie m.in. na zwiększenie ilości produkowanych lokomotyw elektrycznych, dla których rynek polski i europejski odnotowuje znaczny wzrost popytu. To też konsekwencja decyzji spółki o zwiększeniu obecności poza Polską. W kręgu jej zainteresowania są zwłaszcza kraje Europy Środkowej, kraje bałtyckie i Włochy.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA