Parkiet PLUS

Komunikacyjna schizofrenia w relacjach inwestorskich

Fundusze i analitycy oceniają komunikację spółek na co najmniej czwórkę. Natomiast drobni inwestorzy nadal czują się ignorowani. Sprawdzamy też, które branże są prymusami, a które maruderami w komunikacji z rynkiem.
Fotorzepa

Zbliża się finał tegorocznego badania relacji inwestorskich w spółkach z WIG30 – największego w Polsce, przeprowadzanego wspólnie przez Gazetę Giełdy i Inwestorów „Parkiet" oraz Izbę Domów Maklerskich. Zakończyliśmy już zbieranie głosów zarówno w ankiecie wypełnianej na naszej stronie internetowej, jak i bezpośrednio od analityków i zarządzających.

Najlepsze spółki nagrodzimy 6 marca podczas uroczystej gali konferencji IDM w Bukowinie Tatrzańskiej. Odbędzie się ona w dniach 5–8 marca i jak co roku będzie okazją do spotkań czołowych przedstawicieli rynku kapitałowego: inwestorów, spółek giełdowych, menedżerów, domów maklerskich, banków, organizacji biznesowych, państwowych oraz samorządowych.

Drobny inwestor ma pod górkę

Zwycięzców tegorocznego badania poznamy dopiero za kilka dni, ale już dziś możemy zasygnalizować tendencje, które wyłaniają się z tegorocznej edycji. Podobnie jak w poprzednich latach widać duży rozdźwięk pomiędzy oceną relacji inwestorskich przez instytucje i drobnych graczy (więcej w ramce poniżej). Część firm traktuje inwestorów indywidualnych jak zło koniecznie, choć oczywiście zdarzają się też chlubne wyjątki.

– Niektóre firmy wkładają ponadprzeciętny wysiłek, aby sprostać oczekiwaniom inwestorów indywidualnych, a niektóre nawet nie reagują na pytania inwestorów. Na walnych zgromadzeniach również trudno o sensowną dyskusję, a do tego strony internetowe takich firm czy też raporty okresowe prezentują się bardzo słabo pod względem oczekiwanej przez inwestorów zawartości – mówi Piotr Cieślak, dyrektor zarządzający ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Na GPW – a w szczególności na rynku głównym – karty rozdają inwestorzy zagraniczni, odpowiadający za ponad połowę obrotów akcjami. Jednak drobni gracze nadal stanowią na parkiecie widoczną grupę. W pierwszej połowie 2019 r. ich udział w obrotach wyniósł 13 proc. i był o 1 pkt proc. wyższy niż w analogicznym okresie wcześniejszego roku. Z kolei na NewConnect to właśnie inwestorzy indywidualni odgrywają największą rolę, a ich udział systematycznie rośnie. W pierwszej połowie 2019 r. odpowiadali za 84 proc. obrotów. To o 4 pkt proc. więcej w ujęciu rok do roku i aż o 22 pkt proc. więcej niż jeszcze pięć lat wcześniej (czyli w I połowie 2014 r.)

Drobni inwestorzy krytycznie oceniają relacje wielu spółek z rynkiem. Świadczy o tym m.in. coroczne badanie SII, w którym drobni gracze są pytani o największe słabości polskiego rynku kapitałowego. Wśród odpowiedzi znajdziemy m.in. brak poszanowania praw akcjonariuszy mniejszościowych oraz niską jakość komunikacji spółek z inwestorami.

Energetyka nadal w ogonie

Sprawdziliśmy jak kształtują się oceny dla poszczególnych branż (więcej w ramce powyżej). Policzyliśmy średnią notę z obu części badania i ewidentnie widać, że najgorzej wypada energetyka. Pytanie, z czego to wynika. Czy tylko z kiepskich relacji inwestorskich? Raczej nie. Warto odnotować, że w samym biznesie operacyjnym spółek energetycznych również sporo rzeczy szwankuje, a analitycy narzekają na niepewność i kłopoty z szacowaniem i prognozowaniem wyników poszczególnych firm. Nie bez powodu BM mBanku kilka dni temu wstrzymało wydawanie rekomendacji dla reprezentantów tej branży. Czeka, aż pojawi się zaktualizowana strategia spółek oraz ostateczna wersja polityki energetycznej państwa. Rodzi się pytanie, czy ocena IR nie jest też skorelowana z zachowaniem się notowań poszczególnych firm. W energetyce od dłuższego czasu widać tylko jeden trend: spadkowy. Wyceny większości spółek są już rekordowo niskie. Sytuacji nie poprawia fakt, że spółki energetyczne przed laty kusiły inwestorów zapowiedzią sutych dywidend. Słowa nie dotrzymały.

Na drugim biegunie – jeśli chodzi o ocenę IR w poszczególnych branżach – mamy sektor TMT, czyli grupujący firmy technologiczne, mediowe i telekomunikacyjne. Dla większości z nich rok 2019 r. był bardzo dobry, co znalazło odzwierciedlenie w wycenie giełdowej. Podobnie jak w przypadku energetyki warto więc również tutaj zadać sobie pytanie, czy oceny dla IR nie są po części pokłosiem zachowania się notowań. Hipoteza ta nie znajduje jednak zastosowania w kolejnej branży: finansowej. Ona również dostała stosunkowo wysokie oceny za komunikację z rynkiem, a przecież ostatnie kilkanaście miesięcy trudno uznać w sektorze bankowym za udane. Świadczy o tym poziom indeksu WIG-banki, który jest teraz zdecydowanie niżej niż na początku 2019 r. Mimo wielu wyzwań (m.in. kwestia kredytów we frankach) banki nie zaniedbały relacji z rynkiem. W ocenach dla niektórych instytucji finansowych pojawiły się nawet szóstki. „Świetna wiedza ekspercka, bardzo duża przejrzystość" – tak o relacjach inwestorskich jednego z banków napisał w naszej ankiecie analityk.

Zagregowane wyniki całych branż są ciekawą informacją, ale trzeba mieć na uwadze, że w każdym sektorze znajdziemy zarówno komunikacyjnych liderów, jak i outsiderow. I tak na przykład mimo łącznego fatalnego wyniku energetyki jedna ze spółek z tej branży zebrała w ankiecie nawet kilka ocen celujących.

Z podobną sytuacją mamy do czynienia w sektorze finansowym. Jak już wspomniano, generalnie z relacjami inwestorskimi radzi on sobie bardzo dobrze, ale z naszego badania wynika, że jest tam jedna czarna owca. Dostała od instytucji średnio mniej niż 3 punkty (na 6 możliwych). Na koncie ma też oceny „niedostateczne".

Garść rad od zeszłorocznych laureatów

W poprzednich edycjach walka o podium była bardzo zacięta. W tegorocznym badaniu również. O poszczególnych miejscach w niektórych przypadkach decydowały setne części punktów. Mamy też miejsca podwójne.

W 2019 r. – podobnie jak rok wcześniej – w ocenie instytucji zwyciężył Cyfrowy Polsat. Drugie i trzecie miejsce zajęły odpowiednio CD Projekt oraz grupa LPP. Z kolei według wskazań inwestorów indywidualnych w 2019 r. wygrała grupa PKN Orlen. Drugie miejsce – ex aequo – zajęły firmy Asseco Poland oraz PKO BP, a trzecie przypadło Tauronowi.

Jaki jest przepis na dobrą komunikację z rynkiem? Spółki, które w poprzednich edycjach były liderami, podkreślają, że zbudowanie dobrych relacji inwestorskich wymaga czasu, bo to jednocześnie budowanie zaufania. Absolutną podstawą jest rzetelność i dostępność. Ważne jest też zaangażowanie zarządu i jego otwartość na ciągły dialog z inwestorami.

Inwestorzy idą z duchem czasu i dobrym pomysłem jest wykorzystywanie wszystkich możliwych dróg do kontaktu z rynkiem. Mowa m.in. o komentarzach wideo, Twitterze czy innych kanałach. Oczywiście przekazywane tam informacje muszą współgrać z raportowaniem bieżącym. Wszystkie informacje, które w opinii zarządu są cenotwórcze, muszą zostać najpierw zakomunikowane zgodnie z przepisami w oficjalnych kanałach. W ostatnich latach odpowiedzialność działów IR dodatkowo wzrosła po wejściu w życie rozporządzenia MAR. Przedstawiciele działów relacji inwestorskich w nieoficjalnych rozmowach nie kryją, że wraz z upływem lat mają do wykonania coraz więcej pracy.

Uwaga na kretowiska

Bardzo ważna jest też jakość raportowania okresowego. Nie jest dobrym pomysłem czekanie ze sprawozdaniem na ostatni możliwy dzień. Wtedy na rynek trafia porażająca liczba kilkuset raportów. Jeśli inwestor ma w portfelu kilka bądź kilkanaście spółek i wszystkie publikują raport tego samego dnia, to nie ma on szans na przeanalizowanie sprawozdań i podjęcie na ich podstawie szybkiej i trafnej decyzji inwestycyjnej. Termin publikacji to jedno, ale oczywiście najważniejsza jest treść. Raport musi być dobry merytorycznie i rzetelny, ale istotny jest również aspekt wizualny. Sprawozdania powinny być przejrzyste i ciekawe. Podobnie ma się rzecz z prezentacjami inwestorskimi czy materiałami publikowanymi na konferencjach.

Ważne jest również, żeby zarząd potrafił merytorycznie odpowiedzieć na zadane pytania. Niekiedy inwestorzy (szczególnie instytucjonalni) proszą o doprecyzowanie informacji z raportu. I słusznie, bo diabeł często tkwi w szczegółach. Jak obrazowo ujął to Konfucjusz: człowiek potyka się nie o góry, lecz o kretowiska.

W WIG30 znajdziemy reprezentantów kilkunastu branż. Aby móc spojrzeć na nie w sposób zagregowany, pogrupowaliśmy je na sześć dużych, sektorowych „bloków". Daje się zauważyć szereg prawidłowości – a tegoroczne obserwacje wpisują się w trendy z lat ubiegłych. I tak na przykład generalnie słabo z rynkiem komunikują się spółki energetyczne. To jedyna branża, w której średnia ocena od drobnych inwestorów jest niższa niż trzy (w skali 1–6). Niewiele lepiej wypada sektor surowcowo-paliwowy. Na drugim biegunie mamy branżę finansową, IT oraz telekomunikacyjno-mediową. Inwestorzy indywidualni są zaskakująco zgodni i średnie oceny od nich dla poszczególnych sektorów oscylują w okolicach 3 pkt (wyjątkiem jest IT, gdzie średnia ocena wynosi 4 pkt). Natomiast zdecydowanie większą rozpiętość widać w przypadku ocen przyznawanych przez inwestorów instytucjonalnych. Najgorzej ich zdaniem komunikują się spółki energetyczne, którym średnio przyznali zaledwie 3,4 pkt. W przypadki handlu i usług, IT oraz telekomunikacji przeciętne oceny są równe 4,5 pkt lub nawet wyższe.

W poprzednich edycjach naszego badania wyraźnie było widać, że inwestorzy indywidualni oceniają relacje inwestorskie spółek gorzej niż inwestorzy instytucjonalni. I choć firmy deklarują, że starają się dobrze komunikować z drobnymi graczami, to szczególnej poprawy w tym zakresie niestety nie widać. Wprawdzie odbiliśmy się od zeszłorocznego dna, kiedy to drobni inwestorzy przyznali spółkom średnio równą trójkę (taki sam wynik mieliśmy w początkowych latach badania, czyli w 2015 i 2016 r.). Jednak w tym roku poprawa jest symboliczna – o zaledwie 0,1 pkt. Zaskakiwać może natomiast wynik otrzymany w drugiej części badania, czyli w tej, gdzie oceny przyznają inwestorzy instytucjonalni i analitycy. Tam na przestrzeni ostatnich lat nota się poprawiała, natomiast w tym roku spadła o 0,2 pkt i zrównała się z wynikiem z 2017 r. Tym samym znaleźliśmy się niebezpiecznie blisko najgorszych wyników, jakie inwestorzy przyznali za IR spółkom pięć lat temu. Wtedy były to 3 pkt (drobni inwestorzy) i 4 pkt (instytucje), a teraz mamy odpowiednio 3,1 pkt oraz 4,1 pkt.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.