Doskonale ten rozjazd zobrazowały opublikowane w ubiegłym tygodniu wrześniowe odczyty koniunktury w sektorze przemysłowym i usługowym od Japonii, przez Chiny, Europę Zachodnią, aż po USA. Podczas gdy koniunktura w amerykańskich usługach jest najlepsza od 21 lat, a w przemyśle od 14 lat, chiński przemysł (podobnie zresztą jak polski) balansuje na poziomach oddzielających rozwój od recesji, na granicy jest sektor przemysłowy we Włoszech, a niemiecki i francuski jest w dwuletnim dołku, chociaż dalej się rozwija. Lepiej jest w usługach, ale w tym przypadku także koniunktura jest wyraźnie gorsza niż jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej.

Rynki finansowe to rozjechanie się koniunktury w głównych regionach świata dostrzegają. Świadczy o tym nie tylko to, w którym miejscu znajdują się obecnie indeksy na Wall Street, a gdzie m.in. niemiecki DAX, francuski CAC40, a o chińskich indeksach już nie wspominając. Przede wszystkim świadczyć o tym może jednak sytuacja zaobserwowana w poniedziałek, gdy weekendowa obniżka przez Ludowy Bank Chin stopy rezerwy obowiązkowej nie tylko nie wywołała zwyżek, jak to wcześniej bywało, ale nawet nie uchroniła giełdy w Szanghaju przed przeceną.

I tak oto wyłania się obrazek, na którym widzimy samolot z dobrze pracującym jednym silnikiem, podczas gdy w dwóch pozostałych wyraźnie słabnie siła ciągu. Taki samolot daleko nie zaleci. I tak sama światowa gospodarka, a wraz z nią wyprzedzające gospodarczą rzeczywistość globalne rynki akcji, daleko nie zalecą na tym jednym silniku.

To rozjechanie się koniunktury to niejedyny dostrzegalny problem. Tych jest znacznie więcej. Są nim same Chiny, które nie tylko cierpią na wojnach handlowych, ale też dostają rykoszetem ze strony rosnących stóp procentowych w USA, mocnego dolara i drogiej ropy. Mamy Włochy, które po brexicie są kolejnym poważnym problemem dla Unii Europejskiej. Wreszcie mamy wojny handlowe. Ryzyk jest aż nadto dużo, żeby przestać wierzyć w przyszłe zwyżki na giełdach.

Polski rynek akcji, nie dość, że obarczony jest wszystkimi tymi globalnymi ryzykami, to jeszcze musi się zmagać z własnymi problemami. Wystarczy wspomnieć chociażby dotykający małe i średnie spółki problem z poprawą zysków czy też żniwo, jakie wciąż zbiera afera GetBack. W tych warunkach naprawdę trudno być optymistą. ¶