REKLAMA
REKLAMA

Inwestycje alternatywne

Ford Capri. Dobry rocznik

Pół wieku temu świat poznał Forda Capri, który był produkowany 17 lat i skusił ponad 1,8 miliona kierowców. Czy to wystarczy, by stać się samochodem kultowym?
Ford Capri był reklamowany w 1969 roku hasłem „Samochód, który zawsze sobie obiecywałeś”.
Ford

Rok 1969 był szczególny. Człowiek wylądował na Księżycu, odbył się legendarny festiwal Woodstock, w niebo poleciał pierwszy Boeing 747, tzw. Jumbo Jet, ukazał się album „Yellow Submarine" grupy The Beatles, a telewizja BBC wyemitowała pierwszy odcinek „Latającego cyrku Monty Pythona". To też rok urodzenia takich sław, jak Cate Blanchett, PJ Harvey, Peter Dinklage, czyli Tyrion z „Gry o tron", i nasz rodzimy Zenon Martyniuk. W tym samym roku po raz pierwszy wyruszył na europejskie drogi Ford Capri.

Amerykański koncern ruszył z produkcją tego modelu zachęcony sukcesami Mustanga. Nieco mniejszy i tańszy Capri miał być propozycją dla kierowców na rynku europejskim. Prace nad tym tylnonapędowym coupé trwały już od 1964 r. w Wielkiej Brytanii i w Niemczech. Kiedy wprowadzono go na rynek, był wystawiany jako „samochód, który zawsze sobie obiecywałeś". I rzeczywiście efekt okazał się na tyle udany, że już rok po premierze Capri trafił też za ocean. W ciągu 18 lat powstały trzy generacje tego modelu. Ostatnia produkowana była do 1984 r. w Niemczech i do 1987 r. w Wielkiej Brytanii. Sprzedano ponad 1,8 miliona egzemplarzy tego znakomitego coupé.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" przez kwartał GRATIS
i uzyskaj dostęp do wszystkich treści
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA