REKLAMA
REKLAMA

Handel i konsumpcja

Amica: Pierwszy kwartał jeszcze na plusie

Amica miała w pierwszym kwartale 2020 r. jeszcze nawet wzrost przychodów. Kolejny będzie trudniejszy, choć pojawiają się optymistyczne informacje
Foto: materiały prasowe

Grupa miała w pierwszym kwartale 686,5 mln zł sprzedaży, co oznacza 1 proc. wzrostu rdr). Przy wzroście marży brutto na sprzedaży pozwoliło na wypracowanie 199,2 mln zł wyniku na tym poziomie (+4 proc. rdr).

Ze względu na uwarunkowanie wypływające z pandemii koronawirusa zwiększony został odpis na zapasach (+1,3 mln zł rdr pozostałych kosztów operacyjnych), a w kosztach finansowych na bazie stosowanego modelu wzrosły oczekiwane straty należności (+1,9 mln zł rdr). Przed rokiem została też rozwiązana rezerwa aktualizująca wartość magazynu (1,1 mln zł), co dodatkowo zaburza porównanie rok do roku na poziomie EBITDA czy zysku brutto. Z kolei w obszarze cash flow i bilansu Grupa Amica poprawiła aż o blisko 74 mln zł wartość wygenerowanych przepływów z działalności operacyjnej, zmniejszyła również zadłużenie netto o 31% rok do roku. W efekcie wskaźnik dług/netto do EBITDA znalazł się na niskim poziomie 0,9.

- Odczuliśmy w marcu zamrożenie gospodarek, szczególnie na rynkach południowych czy we Francji, musieliśmy przesunąć również nasze plany rozwoju w Hiszpanii. Jednocześnie zwiększyliśmy jednak sprzedaż na rynkach wschodnich, w Niemczech i w Wielkiej Brytanii. Wypracowaliśmy dobre rezultaty finansowe i zadbaliśmy o płynność finansową, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo naszych pracowników – wskazuje Michał Rakowski, członek zarządu Grupy Amica ds. finansowych i personalnych.

W obliczu rozprzestrzeniania się koronawirusa Grupa Amica podjęła kompleksowe działania w celu zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa pracowników, zarówno w zakresie środków ochronnych, edukacji, jak również przeorganizowania działalności operacyjnej. Pracownicy biurowi płynnie przeszli w tryb pracy zdalnej, natomiast pełne dostosowanie miejsc pracy w Fabryce Kuchni we Wronkach do nowych standardów sanitarnych nastąpiło w czasie przerwy produkcyjnej w pierwszej połowie kwietnia.

- Widzimy pozytywne symptomy odreagowania rynkowego w maju, ale liczymy się z długotrwałą odbudową popytu na sprzęt AGD w Europie. Dlatego w ramach dostosowania się do aktualnej sytuacji wprowadziliśmy liczne programy oszczędnościowe w zakresie kosztów operacyjnych, redukujemy lub przesuwamy wydatki inwestycyjne, występujemy o wsparcie z rządowych planów pomocowych w krajach siedziby spółek grupy, ograniczyliśmy też już koszty wynagrodzeń – mówi Michał Rakowski.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA