REKLAMA
REKLAMA

Gra giełdowa

Awans z szóstego na pierwsze miejsce w finale Parkiet Challenge

W siedzibie GPW odbył się finał Gry Giełdowej „Parkietu". O zwycięstwo nie było łatwo. Zaryzykował i wygrał Jarosław Pilat. Od początku sesji miał długą pozycję na kontraktach na WIG20. Po pierwszym etapie gry był szósty.
Andrzej Stec, redaktor naczelny
Fotorzepa/Robert

We wtorek w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych odbył się finał Gry Giełdowej Parkiet Challenge. Najlepsza dziesiątka uczestników z pierwszego etapu rywalizowała między sobą o łącznie 35 tys. zł.

Czytaj także: Parkiet Challenge: Najlepsi inwestorzy starli się w finale gry giełdowej

Gwiazdami Orange i Play

W finale uczestnicy mieli do dyspozycji jedynie kontrakty terminowe. Wtorkowa sesja zaczęła się dość sennie i stąd w pierwszej godzinie finału Parkiet Challenge dochodziło do niewielkich zmian. Jednak zaraz po godzinie 10 na GPW, a także innych rynkach europejskich, przewagę zaczęli zdobywać kupujący. Pretekstem do zwyżek była wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego, który stwierdził, że w razie konieczności wynikających z sytuacji gospodarki strefy euro nie wyklucza cięcia stóp procentowych. Po tych słowach zarówno europejskie, jak i warszawskie indeksy ruszyły w górę. Taka sytuacja utrzymała się właściwie do samego końca sesji. Kontrakty na WIG20 stopniowo pięły się w górę, zyskując pod koniec dnia 43 pkt. GPW oferuje kontrakty na łącznie 36 spółek. Na niektórych jednak płynność jest bardzo niska. W relacjach uczestników Parkiet Challenge można było usłyszeć, że pozycje zajmowali nawet przez kilkadziesiąt minut. Spośród spółek, na które GPW oferuje kontrakty terminowe, najlepiej radziły sobie we wtorek Orange oraz Play.

Czytaj także: Finał Parkiet Challenge. Już znamy mistrza inwestycji!

Ryzyko się opłaciło

Rosnąca zmienność na GPW szybko namieszała w rankingu finalistów Parkiet Challenge. Przypomnijmy, że uczestnicy rozpoczynali finał z kapitałem, jaki zdobyli w pierwszym etapie rywalizacji. Dość szybko na czoło wysunął się Albert „Longterm" Rokicki, który solidne 18 proc. zarobił dzięki długim pozycjom na CD Projekt. W ten sposób przeskoczył o pięć oczek w porównaniu z pierwszym etapem. – Sam jestem zaskoczony, bo na co dzień nie gram na kontraktach – mówił Rokicki o swoim awansie na pozycję lidera w finale Parkiet Challenge. – Udało mi się wejść w dołku na kontrakty na CD Projekt, zainkasowałem zyski i na razie czekam. Pozycji lidera będę bronił defensywnie – dodał. „Longterm" przez kilka godzin nie dokonywał transakcji. Po południu, wraz z wciąż rosnącymi cenami akcji, jego przewaga zaczęła szybko topnieć, a na pierwsze miejsce wysunął się Jarosław Pilat. W kolejnych godzinach obaj panowie co chwilę zamieniali się miejscami. Rynek jednak dalej podążał na północ, a wraz z nim zyskiwały portfele kolejnych graczy. Ostatecznie pierwsze miejsce zajął Pilat, który na koniec dnia miał około 35 proc. zysku. Do niego trafiła też nagroda w wysokości 20 tys. zł. – Podjąłem decyzję, by od początku sesji zająć pozycję długą na kontraktach na WIG20 – komentował w trakcie rywalizacji Pilat. – Wszedłem do finału Parkiet Challenge na szóstym miejscu. Musiałem zaryzykować i zainwestować całość środków od początku – dodał zwycięzca.

Na drugim miejscu znalazł się Jakub Czarnik z niemal 30-proc. zyskiem. Nagrodą było 10 tys. zł. Trzecią lokatę zdobył Andrzej Bujak z wynikiem 19,3 proc. Bujak zwyciężył w pierwszym etapie Parkiet Challenge. – Kontrakty są o wiele trudniejsze od akcji, a przeciwnicy w finale są naprawdę mocni – przyznał. – Spodziewałem się, że połowa uczestników będzie zyskiwać, a połowa tracić, tymczasem większość finalistów zyskiwała – zauważył.

Przez cały dzień nasze studio telewizyjne na GPW odwiedzali eksperci rynku kapitałowego, m.in. Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny w DM PKO BP, Marcin Brendota, ekspert ds. analiz w BM Alior Banku, Jarosław Banasiak, ekspert DM mBanku, Piotr Borowski, członek zarządu GPW, Piotr Neidek analityk techniczny DM mBanku, Paweł Małmyga z DM PKO BP, Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ. Rozmowy z nimi są dostępne w naszej relacji na stronie www.parkiet.com. W piątek na naszym kanale YouTube pojawią się rozmowy ze zwycięzcami finału. W piątkowej gazecie będzie fotorelacja z finału.

Koniec Parkiet Challenge

Finał Parkiet Challenge kończy naszą grę giełdową, w której przez cztery tygodnie uczestniczyło około 3,5 tys. osób, inwestując w pierwszym etapie w akcje spółek z WIG30. Co tydzień najlepszej trójce uczestników przyznawaliśmy nagrody rzeczowe w postaci hulajnóg elektrycznych, czytników e-booków oraz zestawów od 11 bit studios. Trzy razy do zdobycia nagrody potrzebna była solidna, dwucyfrowa stopa zwrotu w danym tygodniu. Z kolei aby trafić do najlepszej dziesiątki pierwszego etapu Parkiet Challenge, trzeba było wypracować ponad 25-proc. stopę zwrotu w cztery tygodnie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA