Gospodarka

Private equity: Bolesny brak naszych inwestorów

Zarządzanie funduszami private equity (PE) w Polsce wygląda teraz zupełnie inaczej niż jeszcze pięć–dziesięć lat temu.
Foto: GG Parkiet

– Fundusze w mniejszym stopniu mogą liczyć na wysoką stopę zwrotu z inwestycji w oparciu o wzrost organiczny spółek portfelowych. Coraz większą rolę odgrywa znajdowanie spółek, których rentowność można poprawić dzięki lepszemu, bardziej efektywnemu zarządzaniu – powiedział Krzysztof Krawczyk, partner zarządzający w Innova Capital, podczas III Forum Funduszy Private Equity.

Większość panelistów zgodziła się z taką opinią. – W warunkach kryzysu ta poprawa efektywności staje się jednak coraz trudniejsza. Trudniej pozyskać kapitał i trudniej wyjść z inwestycji – biorąc pod uwagę nastroje na rynkach kapitałowych, wyjście przez giełdę, przynajmniej na razie, odpada – zwrócił uwagę Christian Minzolini z zarządu Espirito Santo Investment Bank.

Do tego dochodzi specyfika polskiego rynku PE uzależnionego od zagranicznych inwestorów. Na zachodzie Europy ok. 50 proc. kapitału pozyskiwanego przez fundusze pochodzi od lokalnych inwestorów instytucjonalnych. W Polsce praktycznie nie powierzają oni swoich pieniędzy funduszom.

– Przeszkodą dla inwestowania w Polsce jest również nadmierna biurokracja. Biznes tłumią bariery administracyjne. W Czechach czy na Słowacji są mniejsze – uważa Jozef Janov, dyrektor inwestycyjny Penta Investments. Mimo to Polska wciąż pozostaje centrum dla funduszy PE inwestujących w regionie. Zdaniem ekspertów dzieje się tak również dzięki GPW. – W długim terminie branża PE nie tylko korzysta z GPW jako rynku zawierania transakcji. Giełda uczy przedsiębiorców budowania biznesu, który potencjalnie może być na sprzedaż – uważa Andrzej Bartos z Innova Capital.

Konferencja była okazją do przyznania po raz pierwszy Diamentów Private Equity, nagród ustanowionych przez Executive Club. Najlepszym funduszem 2011 r. zostało Enterprise Investors. Wyróżnienie za najlepszą transakcję wyjścia przyznano Penta Investments za Żabkę. W dwóch kategoriach nagrodę zdobyło Montagu Private Equity – za transakcję roku, czyli kupno Emitelu, który został również uznany za najlepszą spółkę portfelową. Osobowością roku został Dariusz Prończuk z Enterprise Investors; najlepszym bankiem roku, z perspektywy funduszy PE, BRE Bank, doradcą corporate finance – Fidea, a doradcą prawnym CMS Cameron McKenna.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.