REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Aston Martin zanurkował po debiucie

Aston Martin swoje akcje w ofercie pierwotnej wycenił na 19 funtów (24,72 USD), co plasowało wartość firmy na poziomie 4,3 mld GBP, a więc zbliżonym do jego konkurenta Ferrari.
Foto: Bloomberg

Wprawdzie, jak przypomina Bloomberg, było to około 15 proc. mniej niż cena maksymalna z pierwotnych widełek, ale wskaźnik c/z wynosił 20,7 w odniesieniu do wyniku za pierwsze półrocze. W przypadku Ferrari c/z dla prognozowanego, skorygowanego  zysku za cały rok  sięgał około 21.

Przez około kwadrans po rozpoczęciu notowań akcje Aston Martina  trzymały się ceny z IPO, ale później spadły o 6,6 proc.

Początkowo Aston Martin widełki cenowe ustalił w przedziale 17,50- 22.50 GBP, ale w poniedziałek zawęził je do 18,50-20 GBP.

W ofercie sprzedano około 25 proc. walorów, które, jak pisze „Guardian” mogli kupować inwestorzy instytucjonalni, pracownicy firmy, klienci oraz mieszkający w Wielkiej Brytanii członkowie Aston Martin Owners Club.

Przed startem notowań Andy Palmer, prezes Aston Martina, powiedział, że wejście na giełdę to „historyczny kamień milowy” dla firmy, wyraził też zadowolenie z pozytywnej reakcji inwestorów.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA