REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Hongkong. Ustawa wstrzymana, ale niepokój pozostał

Hang Seng, główny indeks giełdy w Hongkongu, zyskiwał podczas poniedziałkowej sesji nawet 1,5 proc., ale zamknął się 0,4 proc. na plusie. Inwestorzy dobrze przyjęli więc zapowiedź Carrie Lam, szefowej administracji Hongkongu, że prace nad kontrowersyjną ustawą o ekstradycji zostaną zawieszone.
Foto: Bloomberg

Protesty przeciwko temu prawu (umożliwiającemu ekstradycję obywateli Hongkongu do Chin oraz konfiskaty ich majątków) jednak trwają. Demonstranci domagają się dymisji Lam. W marszu protestu przeciwko prochińskiej administracji mogło wziąć udział nawet 2 mln ludzi (policja podała, że było ich prawie 330 tys.).

– Ustawa o ekstradycji została tylko przesunięta. Pytanie nie brzmi, czy prace nad nią zostaną wznowione, tylko kiedy się to stanie. Lam straciła całkowicie wiarygodność wśród ludzi w Hongkongu i musi odejść – twierdzi Claudia Mo, opozycyjna deputowana do Rady Legislacyjnej Hongkongu.

Ustawa o ekstradycji wzbudziła niepokój również w środowiskach biznesowych. Agencja Reutera donosiła w weekend, że część biznesowych potentatów z Hongkongu zaczęła przerzucać aktywa do Singapuru. Obawiają się oni, że po ewentualnym wejściu w życie prawa o ekstradycji, ich majątki i wolność byłyby zagrożone. Według wyliczeń Credit Suisse w Hongkongu mieszka ponad 850 ludzi dysponujących majątkami wartymi 100 mln USD i więcej.

Paul Chan Mo-po, sekretarz ds. finansów w administracji Hongkongu, już w maju ostrzegał przed dużym odpływem kapitału z tego Specjalnego Regionu Administracyjnego. Wiązał ten odpływ jednak głównie z sytuacją gospodarczą w dotkniętych wojną handlową Chinach i z tym, że chińscy inwestorzy wykorzystują połączenia tradingowe między giełdami w Szanghaju i Shenzhen oraz parkietem w Hongkongu do wyprowadzania kapitału z ChRL. Miesięczna stopa pożyczek międzybankowych Hibor skoczyła w zeszłym tygodniu do 2,46 proc., czyli najwyższego poziomu od października 2008 r.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA