REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Skok indeksu strachu po miesiącach spokoju

Tego dnia na Wall Street było sporo powodów do optymizmu, ale na tej ostatniej sesji tygodnia inwestorzy zainkasowali najmocniejszy cios od października 2019 roku. Sprawiła to rosnąca nerwowość na skutek rozprzestrzeniania się wuhańskiego koronawirusa.
Foto: Bloomberg

Wskaźnik Standard&Poor's500 poleciał w dół o prawie  1 proc. natomiast tzw indeks strachu, czyli mierzący zmienność CBOE Volatility Index podskoczył  do najwyższego poziomu od 30 października.

Inwestorzy zignorowali więc nadzwyczaj optymistyczny raport finansowy Intela dobrze wróżący branży technologicznej oraz lepszą niż się spodziewano kondycję sektora usługowego w USA.

Jednak S&P500 od tak silnego jak w piątek październikowego spadku ma na plusie prawie 14 proc., zaś wyceny podskoczyły do jednego z najwyższych  poziomów w obecnym okresie byka.

- Rynek nagle zdał sobie sprawę, że mieliśmy wspaniały rajd, ale pojawiło się wiele zagrożeń, które trzeba wziąć pod uwagę-  wskazuje  Michael O'Rourke, główny strateg w firmie inwestycyjnej Jones Trading.

W piątek, jak odnotowuje Bloomberg,  spadły kursy 420 spółek z S&P500, a najlepiej poradziły sobie firmy z sektora użyteczności publicznej.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA