REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Kraj

NBP nie życzy sobie mocnego złotego

RPP obniżyła główną stopę procentową w Polsce praktycznie do zera. Jak tłumaczy, chce zapobiec spadkowi inflacji poniżej celu NBP.
Foto: Fotolia

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się w czwartek na krok, który zdecydowanej większości ekonomistów wydawał się nieprawdopodobny, choć inwestorzy go nie wykluczali. Obniżyła główną stopę procentową NBP z 0,5 do 0,1 proc. To już jej trzecia obniżka w ciągu trzech miesięcy. Łącznie w tym czasie zmalała o 1,4 pkt proc.

Wyspa słabych nastrojów

Spośród 25 ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet" pod koniec kwietnia tylko jeden – Jakub Borowski z Credit Agricole Bank Polska – oczekiwał obniżki stóp na majowym posiedzeniu RPP. Wśród pozostałych uczestników ankiety dominował pogląd, że cykl obniżek został już zakończony. Borowski argumentował, że majowe posiedzenie RPP celowo zostało przesunięte na koniec miesiąca, aby członkowie tego gremium mogli się zapoznać z danymi dotyczącymi kondycji polskiej gospodarki w kwietniu. Te zaś były gorsze od oczekiwań: produkcja przemysłowa załamała się o niemal 25 proc. rok do roku, sprzedaż detaliczna o 23 proc. rok do roku. – Choć znoszenie ograniczeń aktywności ekonomicznej już się rozpoczęło, pierwsze dane dotyczące maja sugerują, że ożywienie jest niemrawe. Polska jest jedynym krajem w regionie, w którym w tym miesiącu spadł wskaźnik nastrojów ekonomicznych – skomentował Jason Tuvey, ekonomista ds. rynków wschodzących w firmie analitycznej Capital Economics. Odniósł się do zniżki Europejskiego Wskaźnika Nastrojów (ESI) do 46,9 pkt z 47,2 pkt w kwietniu. To nowe historyczne minimum tego wskaźnika, o ponad 25 pkt niższe od dotychczasowego, z marca 2009 r. Tymczasem średnio w UE ESI wzrósł do 66,7 pkt z 63,8 pkt w kwietniu.

Złoty za mocny?

Sama Rada swoją decyzję uzasadniła oczekiwanym spadkiem inflacji. „Niższa aktywność gospodarcza na świecie, w tym w Polsce, wraz z niższymi cenami surowców na rynkach międzynarodowych będą oddziaływały w kierunku dalszego obniżenia inflacji. W efekcie utrzymuje się ryzyko spadku inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej" – napisała w komunikacie.

Argumentem na rzecz obniżki stóp mogło też być ostatnie umocnienie złotego. – Dotychczasowa reakcja polityki gospodarczej (na kryzys związany z pandemią Covid-19 – red.) była już bardzo mocna. RPP obniżyła stopę podstawową o 1,4 pkt proc., a stopę rezerwy obowiązkowej o 3,0 pkt proc. Rozpoczęła także duży program skupu aktywów, który naszym zdaniem sięgnie 8–10 proc. PKB i został już w 40–46 proc. zrealizowany. Z kolei rząd uruchomił bardzo duży program antykryzysowy – skomentował Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Sląskiego. – Dzisiejsze cięcie oznacza, że przeważył argument kursowy. Złoty silnie zyskał w ostatnim czasie – dodał.

Foto: GG Parkiet

O tym, że umocnienie złotego przemawia na rzecz obniżki stóp procentowych, przekonywał też Borowski. Jak podkreślał, wcześniejsze osłabienie polskiej waluty nie było silne. A to oznacza, że kurs waluty nie może odegrać roli stabilizatora koniunktury, którą odgrywał w przeszłości. Po decyzji RPP złoty minimalnie się osłabił, na wartości zyskały zaś obligacje skarbowe.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA