O tym, że taka zmiana w polityce pieniężnej może być konieczna, wskazywał w zeszłym tygodniu prezes NBP Adam Glapiński. „Obecny poziom stóp procentowych jest właściwy i najlepiej odpowiada obecnej sytuacji. Jednak w pierwszym kwartale 2021 r. możliwe jest dalsze obniżenie stóp" – powiedział prof. Glapiński „Obserwatorowi Finansowemu". Podkreślił też, że „narastająca ostatnio presja na wzrost wartości złotego jest bardzo niepokojąca i bardzo szkodliwa. Szkodliwa z punktu widzenia odbicia wzrostu naszego PKB i utrzymania dynamiki eksportu". Stąd, jak dodał, istnieje „przestrzeń do ewentualnych, zdecydowanych interwencji banku centralnego".
Do interwencji NBP na rynku walutowym, mających na celu osłabienie złotego, doszło prawdopodobnie w drugiej połowie grudnia. Bank centralny oficjalnie tego nie potwierdził, ale o takich transakcjach mówili niektórzy członkowie RPP. W tym kontekście słowa prezesa NBP można odczytywać jako zapowiedź obniżki stóp, która ma być kolejnym sposobem na osłabienie polskiej waluty – a raczej zapobiegnięcie jej aprecjacji.
W ocenie ekonomistów z Credit Agricole Bank Polska NBP w najbliższych miesiącach będzie się koncentrował na utrzymaniu kursu euro powyżej poziomu 4,50 zł. W tym celu będzie wykorzystywał interwencje na rynku walutowym, ale też prawdopodobnie zdecyduje się na obniżkę stopy referencyjnej NBP z 0,1 do 0 proc. „Po obniżce stopy referencyjnej do zera interwencje walutowe nie będą sterylizowane (dodatkowa płynność będąca efektem interwencji nie będzie, tak jak dotychczas, absorbowana w ramach operacji otwartego rynku), co zwiększy skuteczność interwencji" – napisali w poniedziałkowym raporcie.
Cięcia do zera kosztu pieniądza na najbliższym posiedzeniu RPP oczekuje jednak tylko pięć spośród 24 zespołów analitycznych uczestniczących w comiesięcznej ankiecie „Parkietu". Nawet jeśli wykluczyć trzy zespoły, które swoje najnowsze prognozy nadesłały jeszcze przed wypowiedzią prezesa Glapińskiego, zdecydowana większość uczestników ankiety spodziewa się stabilizacji stóp procentowych. „Według nas obniżka stóp nadal nie stanowi scenariusza bazowego. Wydaje nam się, że ostatnie działania (faktyczne i werbalne) NBP powinny być oceniane jako dążenie w kierunku osłabienia kursu złotego przed końcem roku" – tłumaczą w poniedziałkowym raporcie ekonomiści z PKO BP. Osłabienie polskiej waluty przed końcem roku miałoby służyć poprawie wyniku finansowego banku centralnego. gs