REKLAMA
REKLAMA

Giełda

WIG20 może czekać test połowy poniedziałkowej świecy

Ten tydzień zaczął się bardzo dobrze na niemal wszystkich rynkach akcji, w tym na GPW. WIG20 w poniedziałek urósł o ponad 3 proc.
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Zwyżkę, choć już sporo mniejszą, przyniósł też wtorek. Jednak w środę od samego startu handlu przy Książęcej WIG20 świecił na czerwono. Strata nie była duża i przez większość dnia sięgała około 0,3 proc. Dość dużym ciężarem były największe banki, jak PKO BP, a szczególnie Pekao. Przez większość dnia najsłabsze było jednak Orange. Sytuacja na koniec dnia nie przyniosła większych zmian poza tą, że na sam dół tabeli spadło Dino Polska. Zniżka sięgnęła blisko 3 proc., co w połączeniu ze spadkiem z wtorku oznacza zejście poniżej białej świecy z poniedziałku na wykresie kursu właściciela sieci marketów. Warto przypomnieć, że Dino w czwartek, najprawdopodobniej po sesji, opublikuje raport za III kwartał.

Z kolei na czoło tabeli największej dwudziestki spółek wysunęło się na koniec dnia PGE, którego kurs wzrósł o 3,5 proc. Reszta spółek energetycznych, poza Tauronem, jednak nie poszła śladem PGE. WIG20 ostatecznie zakończył środową sesję zniżką o 0,75 proc., czyli na poziomie 2255 pkt. Szczególnie nerwowa była więc końcówka sesji. Trudno to tłumaczyć np. zachowaniem rynku po otwarciu handlu w Stanach Zjednoczonych, bowiem S&P 500 zaczął notowania tuż przy zamknięciu z poprzedniego dnia. W przypadku WIG20 można było jednak odnieść wrażenie, że gdyby sesja potrwała jeszcze dłużej, to przewaga niedźwiedzi mogłaby tylko wzrosnąć. Stąd początek handlu w czwartek może być dość trudny dla kupujących. Zakończenie środy na najniższych poziomach sesji sugeruje dalszą obniżkę, a pierwszym wsparciem będzie połowa białej świecy powstałej w poniedziałek.

Foto: GG Parkiet

Choć WIG20 przez cały dzień zniżkował, to indeksy małych i średnich spółek przynajmniej w pierwszej części dnia rosły. Finisz był jednak trudny i mWIG40 kończył dzień z 0,3-proc. spadkiem. ¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA