Giełda

Podaż znowu próbuje coś ugrać

Im dłużej trwa dzisiejsza sesja, tym sytuacja staje się coraz bardziej nerwowa.
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Po wczorajszych niewielkich spadkach dzisiaj z rana inwestorzy wzięli się za odrabianie strat. Początkowo szło im to całkiem nieźle. WIG20 w pierwszych minutach handlu zyskiwał około 0,4 proc. Problem w tym, że byki nie były w stanie pójść za ciosem, co zostało wykorzystane przez stronę podażową. Najpierw zepchnęła ona główny indeks w okolice poziomu zamknięcia z wczoraj, a później wyprowadziła kolejny cios. W pewnym momencie widmo mocniejszego cofnięcia zajrzało w oczy inwestorom. WIG20 tracił nawet 1 proc. Emocje przynajmniej po części udało się opanować. W połowie notowań indeks największych spółek był już „tylko" 0,6 proc. na minusie. Trochę więc dzisiejsze wydarzenia rynkowe przypominają to, co działo się na rynku wczoraj. Najsłabiej w gronie największych spółek radzi sobie CCC, które spada o około 4 proc. Cyfrowy Polsat jest natomiast blisko 3 proc. na minusie. Liderem wzrostów jest PGNiG, które rośnie ponad 1,5 proc.

Względny spokój panuje na innych europejskich rynkach. Na niewielkim plusie utrzymuje się niemiecki DAX i to nawet pomimo informacji, że zamknięcie gospodarki u naszych sąsiadów może potrwać do wiosny. WIG20 po ruchu w dół na razie znajduje się w ogonie stawki, ale do zakończenia stawki jeszcze sporo czasu więc wiele się jeszcze może wydarzyć.

Co prawda kalendarz makroekonomiczny dzisiaj nie rozpieszcza, ale przed nami oczywiście start notowań w Stanach Zjednoczonych, a to zawsze może całkiem sporo namieszać. Inwestorzy z pewnością będą przyglądać się, jak po wczorajszej przecenie będzie reagował chociażby kurs Twittera.

Względny spokój panuje na rynku walutowym. Euro kosztuje 4,52 zł, zaś dolar jest wyceniany na 3,72 zł.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.