Giełda

Znowu po czerwonej stronie rynku

WIG20 stracił we wtorek 1,1 proc. Spadki dotknęły też średnie i małe spółki.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Drugi dzień tygodnia i drugi dzień spadków. O ile jednak w poniedziałek byki zawzięcie walczyły do końca sesji by wyjść na plus, tak już we wtorek druga część notowań to wyraźna przewaga podaży. Musiała zakończyć się ona zwycięstwem niedźwiedzi, a na ostatniej prostej głównym pytaniem było już tylko to jak duża będzie to przecena.

Początek dnia nie wskazywał jednak na taki scenariusz. Na starcie WIG20 był nad kreską i zyskiwał około 0,4 proc. Wydawało się więc, że po poniedziałkowych problemach byki na dobre wrócą do gry. Tak samo jednak jak i w poniedziałek przewaga kupujących szybko topniała. Właściwie już po godzinie od rozpoczęcia notowań nic z niej nie zostało. Na indeksie największych spółek zaczęło się przeciąganie liny. I na tym froncie walki jednak byki szybko poległy.

Podaż nacierała. W połowie notowań WIG20 tracił już 0,5 proc. Na innych europejskich rynkach byki też miały pod górkę (niemiecki DAX walczył by wyjść na plus po informacji, że zamrożenie gospodarcze może tam potrwać do wiosny), ale i tak nasz parkiet był w ogonie stawki. A to nie był jeszcze koniec problemów. Te na dobre zaczęły się wraz z wejściem do gry inwestorów ze Stanów Zjednoczonych, chociaż w pierwszej fazie sesji nie doszło tam do jakiś mocnych ruchów. Inwestorzy w Warszawie i tak postanowili to wykorzystać do realizacji części zysków z ostatnich, naprawdę udanych tygodni. Na ostatniej prostej mieliśmy więc grę do jednej bramki. WIG20 ostatecznie stracił 1,1 proc.

Naszemu rynkowi ciążyły akcje CCC, które we wtorek zostały przecenione o ponad 6,5 proc. Korektę po ostatnich wyraźnych wzrostach zanotował także sektor bankowy. Najmocniej stracił Santander, który spadł 4,6 proc. Honoru byków bronił przede wszystkim PGNiG. Akcje tej spółki zyskały 1,2 proc. Warto także zwrócić uwagę na wzrostową sesję w wykonaniu CD Projekt. Papiery tej firmie próbują odbijać po zamieszaniu z debiutem gry Cyberpunk 2077, ale do tego jeszcze pozostała długa droga.

Kolor czerwony przeważał we wtorek nie tylko w segmencie blue chips, ale także wśród średnich i małych spółek. mWIG40 spadł około 1 proc. sWIG80 zaliczył z kolei zjazd o 0,6 proc. Dla porządku dodajmy jeszcze, że obroty na całym rynku osiągnęły 1,1 mld zł, co jest naprawdę niezłym wynikiem.

Oczywiście nawet taka sesja, jak ta wtorkowa nie może być jeszcze powodem do niepokoju. Inna sprawa to pytanie czy faktycznie jest się czego bać. Nasze indeksy w ostatnich tygodniach wyraźnie zyskiwały na wartości więc korekta, nawet trochę głębsza byłaby czymś naturalnym. Na razie pozostaje nam czekać na kolejne sesje.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.