Forum w Krynicy

Marcin Łągiewka, KPMG: jest coraz więcej fuzji i przejęć w energetyce odnawialnej

Z Marcinem Łągiewką, dyrektorem KPMG, w programie #PROSTOzKRYNICY rozmawiał Andrzej Stec

Marcin Łągiewka, dyrektor KPMG

Foto: parkiet.com

Słychać głosy, że nastąpił ogromny zwrot w kierunku energii odnawialnej w Polsce. Chodzi o plany, inwestycje dotyczące tego sektora... Zapewne wpływ na to ma drożejąca energia. Również drożejące ceny praw do emisji dwutlenku węgla i wiele innych aspektów. Czy Pan również to zauważa w swoim obszarze?

Tak, zauważam. Myślę, że najpierw należałoby się odwołać do tego, co dzieje się na świecie. Jak prezentowaliśmy w naszym niedawnym raporcie badającym globalne trendy na rynku energii odnawialnej, z roku na rok jest coraz więcej transakcji fuzji i przejęć w sektorze energii odnawialnej i bardzo wiele krajów, zarówno europejskich, azjatyckich jak i amerykańskich, silnie promuje energetykę odnawialną. Jak to się przekłada na rynek polski? Przez ostatnie trzy lata rynek fuzji i przejęć w obszarze energetyki odnawialnej był w stagnacji. Wynikało to z wielu przyczyn, przede wszystkim prawno-regulacyjnych. Teraz, w tym momencie obserwuje się pewne ożywienie. Obserwuje się wzrost zainteresowania inwestorów energetyką odnawialną.

A z czego to wynika pana zdaniem?

Wynika z kilku przyczyn. Po pierwsze, spójrzmy na to, czego wymaga od nas Unia Europejska. Wymaga ona od nas tego, byśmy już w 2020 r. mieli udział 15 proc. energii odnawialnej w energii brutto zużywanej ogółem. Od kilku lat wahamy się cały czas między 11 proc. a 12 proc. Czyli mamy taką lukę 3 - 4 pkt proc. i mamy już bardzo mało czasu do jej zapełnienia. Wydaje się, że strona rządowa jest tego świadoma. W czerwcu została przyjęta nowelizacja prawa o energii odnawialnej, która to nowelizacja ułatwia życie inwestorom. Wszyscy spodziewają się, że będą kolejne nowelizacje, że będą aukcje na duże wolumeny, po to żeby wspierać budowę dużych instalacji i żeby zwiększać wolumen produkcji energii odnawialnej w Polsce.

W którą stronę pójdą tego typu inwestycje? Inwestycje w wiatr? W słońce? W wodę?

W tym momencie mówi się o kilku różnych kierunkach. Oczywiście wszystko będzie zależało od tego, jakie konkretnie parametry zostaną zaproponowane w aukcjach, w poszczególnych koszykach. W perspektywie krótkoterminowej, czyli do 2020 r. , to co można zrobić, żeby szybko podnieść ilość wyprodukowanej energii zielonej, to zainwestować w fotowoltaikę, można zainwestować ewentualnie w biomasę. Być może niektóre dobrze przygotowane projekty wiatrowe na lądzie mogą być zrealizowane. Ale farm wiatrowych na morzu nie da się w takiej perspektywie wybudować. To jest perspektywa po 2020 r. , raczej bliżej 2025 r. czy 2030 r. Aczkolwiek bardzo dużo się mówi o tych inwestycjach i są podmioty, które posiadają koncesje i wiem, że te projekty przygotowują.

Wspomniał Pan o nowelizacji ustawy o energii odnawialnej. Czy w tym momencie nasze przepisy są gotowe wesprzeć tego typu inwestycje w energię odnawialną?

Został poczyniony dobry krok w dobrą stronę. To nie jest jeszcze to, czego oczekują inwestorzy. To jeszcze nie w tym stopniu. Na pewno ułatwiono życie istniejącym farmom wiatrowym, albowiem przywrócono stare zasady opodatkowania. Ułatwiono proces budowy tych farm, które już mają pozwolenie na budowę i groziło im wygaśnięcie tych pozwoleń. Wiem, że inwestorzy oczekują więcej i my z nimi na bieżąco rozmawiamy. I wiem, że strona rządowa też coś przygotowuje, ale to w najbliższych miesiącach zobaczymy pewnie dalsze szczegóły.

Zapytam też o tendencje światowe, globalne jeśli chodzi o energię odnawialną. Czy te regiony świata, które stawiają na energię odnawialną mają jakieś wsparcie rządowe? Mają bonusy, mają jakieś zniżki, mają ulgi podatkowe?

Zdecydowanie tak. Z naszego badania wynika, że jest kilka takich regionów na świecie, które są, po pierwsze, uznawane za bardzo atrakcyjne z punktu widzenia inwestorów , a po drugie, są uznawane za liderów pod względem zmiany swojego miksu energetycznego. W Europie Zachodniej takim krajem są przede wszystkim Niemcy. Tutaj Niemcy są stawiane za wzór wspierania energetyki odnawialnej. Tam są bardzo silne mechanizmy wsparcia. Kiedyś to były taryfy, obecnie to są aukcje. Inwestorzy bardzo lubią inwestować w Niemczech. W krajach azjatyckich to są np. Chiny. Chiny mają niesamowicie ambitny plan pięcioletni, żeby wybudować moce w energetyce odnawialnej za kwotę prawie 400 mld dolarów. To są niewyobrażalne inwestycje i wydaje się, że oni będą musieli wesprzeć się udziałem inwestorów zagranicznych, żeby takie ambitne plany zrealizować. W Ameryce Północnej, Kanada i Meksyk to są kraje, które też bardzo silnie wspierają budowę różnego rodzaju elektrownii opartych na źródłach odnawialnych.

hk


Wideo komentarz