Reklama

Komunikacja z akcjonariuszami w nowej rzeczywistości

Zmieniona ustawa o ofercie daje spółkom możliwość identyfikacji wszystkich posiadaczy akcji. To stwarza duże szanse, ale nie brak też obaw. Jedno jest pewne: działom IR przybędzie pracy.

Publikacja: 18.11.2019 14:29

Komunikacja z akcjonariuszami w nowej rzeczywistości

Foto: Fotorzepa, Robert Gardzinski

Nowelizacja ustawy o ofercie, podpisana w tym miesiącu przez prezydenta, wprowadza istotne zmiany. Obostrzenia w zakresie transakcji z podmiotami powiązanymi, podniesienie progu przymusowego wykupu oraz umożliwienie emitentom identyfikacji akcjonariuszy posiadających nawet jedną akcję – to tylko niektóre z nich. Najwięcej emocji wzbudza ta ostatnia.

Szanse i zagrożenia

Jej celem jest przede wszystkim poprawa kontaktu spółek z akcjonariuszami. Na drugim biegunie mamy ostrą krytykę, m.in. ze strony Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Wskazuje ono na obawy dotyczące bezpieczeństwa przetwarzania i przechowywania danych – szczególnie w przypadku najmniejszych firm.

Natomiast spółki – przynajmniej te zapytane przez nas (dostaliśmy odpowiedzi m.in. od kilkunastu reprezentantów WIG20) – wyraźnie się cieszą. Podkreślają, że dotychczas pełna identyfikacja była możliwa w praktyce jedynie przy sporządzaniu listy akcjonariuszy uprawnionych do otrzymania dywidendy.

– Obecne rozwiązania dają większą elastyczność. To spółka będzie mogła wybrać dzień, na jaki chce przeprowadzić identyfikację akcjonariuszy, a to z kolei może być wykorzystane do przygotowania kompleksowej strategii komunikacji z kluczowymi grupami akcjonariuszy – podkreśla Eliza Bella z zespołu prasowego grupy Tauron. Dodaje, że analiza trendów w zakresie posiadanego udziału w kapitale spółki umożliwi zaplanowanie spotkań z tymi grupami inwestorów instytucjonalnych, których udział w akcjonariacie jest najbardziej pożądany z perspektywy spółki. Identyfikacja będzie również cennym narzędziem pozwalającym spółce określić liczbę i aktywność inwestorów indywidualnych w kontekście potencjalnego programu lojalnościowego dla tej grupy.

– Aktualnie prowadzimy wstępne prace nad koncepcją wprowadzenia w przyszłości programu lojalnościowego dla naszych akcjonariuszy. Wydaje się, że istotne znaczenie dla powodzenia tego typu programów ma współpraca z instytucjami zrzeszającymi inwestorów indywidualnych – podkreśla przedstawicielka Tauronu.

Reklama
Reklama

Pozytywnie zmiany oceniają też m.in. Pekao, PGNiG, Alior Bank, PKO BP czy Dino, choć ta ostatnia spółka jasno stwierdza, że obecnie nie ma w planach dodatkowych działań związanych z nową możliwością.

– Zmiany umożliwiające spółkom identyfikację ich wszystkich akcjonariuszy to krok w dobrym kierunku. Nie przewidujemy jednak, że istotnie wpłyną na sposób komunikowania się banku ze środowiskiem inwestorskim – mówi z kolei Szymon Pinderak, kierownik zespołu departamentu komunikacji korporacyjnej PKO BP.

Niektóre spółki podkreślają, że nowelizacja dobrze wpisuje się w ich strategię rozwoju relacji inwestorskich.

– Już teraz prowadzimy badania polegające na szczegółowej identyfikacji akcjonariuszy. Dzięki wprowadzonym zmianom proces ten stanie się jeszcze prostszy. Z kolei za sprawą tak zdobytej wiedzy dialog między spółką a rynkiem może być w dużo większym stopniu proaktywny – podkreśla Wojciech Latocha, kierownik relacji inwestorskich w CCC. Dodaje, że do tradycyjnej palety narzędzi komunikacji z interesariuszami CCC coraz częściej włącza bezpośrednie formy, takie jak non-deal roadshow, indywidualne spotkania w siedzibie spółki lub funduszy inwestycyjnych czy dni inwestora.

– Szczegółowa wiedza o inwestorach jest w tym bardzo pomocna, a proponowane rozwiązanie wychodzi naprzeciw naszym potrzebom – podkreśla Latocha. Wtóruje mu dyrektor departamentu relacji inwestorskich KGHM Janusz Krystosiak.

– Widzimy tutaj kolejną szansę na wzmocnienie wykorzystywanych dotychczas przez nas narzędzi komunikacji, takich chociażby jak dzień inwestora indywidualnego, oraz zaproponowanie naszym interesariuszom nowych rozwiązań – sygnalizuje.

Reklama
Reklama

Diabeł tkwi w szczegółach

Celem zmian w ustawie jest generalnie wypracowanie dobrych praktyk, które pozytywnie wpływają na transparentną komunikację spółek z inwestorami.

– Ustawa nie będzie miała tak dużego przełożenia na firmy naszego formatu, czyli takie, w których już obowiązuje szereg zasad relacji inwestorskich, jak na mniejsze przedsiębiorstwa, które te praktyki mają jeszcze do wypracowania – ocenia Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

Rzeczywistość rynkowa pokazuje, że kontakt z częścią akcjonariuszy bywa dla spółek dużym wyzwaniem. Chodzi na przykład o mniej aktywnych inwestorów, którzy nie śledzą na bieżąco informacji rynkowych, czy pracowników prywatyzowanych przed laty firm, którzy otrzymali akcje pracownicze, po czym przestali się interesować rynkiem kapitałowym. Nowe przepisy mogą ułatwić komunikację z nimi.

– Dotarcie z informacją do wszystkich akcjonariuszy jest bardzo ważne m.in. przy przeprowadzaniu emisji akcji z prawem poboru, kiedy inwestorzy powinni w określonym czasie podjąć konkretną decyzję, tzn. objąć akcje nowej emisji lub sprzedać przysługujące im prawa poboru – podkreśla Piotr Wojtaszek, prezes NBS Communication, agencji specjalizującej się w relacjach inwestorskich. Dodaje, że jeśli w takiej sytuacji inwestorzy przyjmą bierną postawę, to będą stratni. – Spółka, znając wszystkich swoich akcjonariuszy, bardzo łatwo mogłaby im przypomnieć o takiej sytuacji i terminach, których nie powinni przeoczyć. Dziś w takich przypadkach potrzebne są kampanie informacyjne o szerokim zasięgu, które jednak nie gwarantują dotarcia do wszystkich zainteresowanych – podkreśla.

Dopiero przyszłość pokaże, na ile możliwość identyfikacji wszystkich akcjonariuszy będzie się sprawdzała w praktyce.

– Z jednej strony cieszy możliwość dotarcia do akcjonariuszy. Z drugiej, w skrajnych przypadkach może to być bardzo liczna grupa, nie będzie więc mowy o prawdziwie indywidualnym podejściu do każdego z nich. Istnieje również ryzyko nieodpowiedzialnego zastosowania tak szczegółowych informacji, co na pewno będzie wymagało wzmożonego wysiłku ze strony organów nadzorujących – mówi prezes Red Dev Studio Wojciech Sypko. Jego zdaniem możliwi do zidentyfikowania powinni być tylko ci akcjonariusze, którzy mają jeszcze niski, ale już istotny pakiet, np. 0,5 proc. Z kolei SII chciało, aby spółki nie miały dostępu do danych akcjonariuszy posiadających poniżej 1 proc. udziałów.

Reklama
Reklama

– Możliwość dobrego komunikowania nie zależy od tego, czy spółki mają dostęp do danych o akcjonariuszach, ale od tego, czy realnie chcą się komunikować – mówił w niedawnej rozmowie z „Parkietem" Piotr Cieślak, wiceprezes SII. Zresztą niektóre spółki w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że nowe przepisy kłócą się z logiką działania rynku i ich zdaniem raczej będą martwym tworem.

Opinie

Joanna Filipkowska, wicedyrektor departamentu strategii i relacji inwestorskich mBanku

Z punktu widzenia działu relacji inwestorskich to bardzo dobra wiadomość. Do tej pory spółki miały dość ograniczony dostęp do informacji na temat swojej bazy akcjonariuszy. Mogły bazować na publicznie dostępnych informacjach (takich jak np. sprawozdania funduszy emerytalnych, powiadomienia o przekroczeniu progu 5 proc. głosów na walnym zgromadzeniu), ale poza tym były zdane głównie na odpłatne serwisy, które często nie przedstawiały pełnych i prawidłowych danych. A przecież informacja na temat bazy akcjonariuszy jest bardzo cenna dla działów relacji inwestorskich. Pozwala na bardziej precyzyjne ukierunkowanie ich działań, w tym na przykład ustalenie inwestorów zainteresowanych spotkaniem z przedstawicielami spółki podczas roadshow lub dnia inwestora. Korzystanie z tego narzędzia musi się jednak odbywać z pełnym poszanowaniem praw inwestorów, szczególnie indywidualnych, do ochrony ich danych osobowych.

Adam Kasprzyk, rzecznik Grupy Lotos

Nowe rozwiązanie prawne oceniamy pozytywnie. Dzięki znajomości składu akcjonariatu możliwe będzie nagradzanie lojalności, wynikającej z posiadania akcji przez dłuższy czas czy zakupu znacznych pakietów akcji. Nowe rozwiązanie pozwoli również na imienne zapraszanie na walne zgromadzenia, czego efektem może być większe zaangażowanie akcjonariuszy w sprawy spółki. Poprawi się komunikacja z jej właścicielami, posiadającymi mniej niż 5 proc. akcji. Możliwe będzie także użycie zagregowanych danych statystycznych do profilowania akcji promocyjnych dla akcjonariuszy. Zwiększą się transparentność i szanse na wspomaganie zwalczania wprowadzania do obrotu środków pochodzących z nielegalnych źródeł (procederu prania brudnych pieniędzy). Większa transparentność akcjonariatu to mniejsze ryzyko dla banku, czyli większa wiarygodność kredytowa emitenta. Ponadto nowe rozwiązanie prawne ułatwi wykonywanie praw akcjonariuszy.

Reklama
Reklama

Za obroty na GPW odpowiadają trzy grupy: inwestorzy zagraniczni, instytucje krajowe oraz inwestorzy indywidualni. W czasach dużych prywatyzacji ci ostatni byli bardzo aktywni, ale to się zmieniło. W ostatnich latach ich udział utrzymuje się na stosunkowo stabilnym poziomie. W I półroczu 2019 r. wzrósł o 1 pkt proc., do 13 proc. Największa część tortu niezmiennie przypada na inwestorów zagranicznych, który odpowiadali za 59 proc. wszystkich transakcji zawartych na GPW. To zarazem jedyna grupa, która zwiększyła swoją aktywność. Natomiast udział instytucji krajowych spadł do 28 proc. (co ma związek przede wszystkim z „reformą" OFE). Warto odnotować, że w zeszłym półroczu wśród krajowych instytucji w czołówce pierwszy raz uplasowały się te świadczące usługi animatorów, a dopiero za nimi znalazły się TFI.

Natomiast na NewConnect to inwestorzy indywidualni odgrywają największą rolę, a ich udział systematycznie rośnie. W pierwszej połowie tego roku odpowiadali za 84 proc. obrotów. To 4 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.

Każda grupa inwestorów ma swoją specyfikę. Zagranica przynosi duży kapitał, ale jest on chwiejny. Dlatego notowania na naszym parkiecie tak mocno zależą od globalnych nastrojów, a w szczególności od nastawienia do rynków wschodzących. Kapitał zagraniczny koncentruje się przede wszystkim na dużych, płynnych spółkach. W przypadku mniejszych emitentów najwięcej do powiedzenia mają inwestorzy indywidualni.

Firmy
W tym roku ceny stali mogą mieć duży wpływ na wyniki finansowe MFO
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Firmy
Dostawcy sprzętu wojskowego znów przykuwają uwagę rynku
Firmy
Kruk rozczarował wstępnymi wynikami. Akcje wyraźnie w dół
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Firmy
Stalexport bez strategii. Nie ma zgody akcjonariuszy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama