REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Agora: Zarząd w ciągłym kontakcie z bankami

Rynek reklamy w 2020 roku może się skurczyć o 20–25 proc. – prognozuje firma.
Foto: Fotorzepa, Andrzej Bogacz

2,1 mld zł, o 0,5 proc. więcej niż przed rokiem, wydano w Polsce na reklamę w I kwartale 2020 r. – szacuje Agora, holding wydający m.in. „Gazetę Wyborczą" i właściciel sieci kin Helios. – Reklamodawcy ograniczyli wydatki we wszystkich mediach poza internetem. To zapowiedź spadku wydatków w kolejnych kwartałach 2020 r., co jest efektem kryzysu wywołanego pandemią – powiedział Grzegorz Hojka, prezes Agory, prezentując wyniki holdingu za trzy miesiące zakończone 31 marca. Dzień wcześniej spółka odwołała założenia na 2022 r. wynikające z kilkuletniej strategii. Z jej celów nie rezygnuje.

W I kw. br. Grupa Agory odnotowała 6,1-proc. spadek przychodów, do niecałych 290 mln zł, przy czym jej wpływy z usług reklamowych (pośredniczy też w sprzedaży czasu antenowego radiostacji spoza grupy) urosły o 3,1 proc., do 113,7 mln zł. Wyniki obciążyły koszty restrukturyzacji. Strata operacyjna wyniosła ponad 19 mln zł, a netto ponad 47 mln zł. EBITDA urosła rok do roku o 17,7 proc., do 44,6 mln zł. Zarząd spodziewa się, że także w całym 2020 r. wynik operacyjny grupy będzie ujemny.

Najsilniej na przychodach grupy odbiło się administracyjne zamknięcie kin (nie działają od 12 marca). Wpływy kin Helios ze sprzedaży biletów spadły o prawie 20 proc., do 61 mln zł, przy widowni mniejszej o 21 proc., a barów o 16,5 proc., do 25,8 mln zł. Jak podał Tomasz Jagiełło, prezes Heliosa, w ocenie spółki frekwencja kinowa w Polsce może być niższa nawet o 50 proc. rok do roku.

– Największy negatywny wpływ pandemii będzie widoczny w II kwartale. Tempo spadku grupy w kolejnych okresach powinno być niższe, jeśli nie dojdzie do wybuchu drugiej fali pandemii w drugim półroczu – mówił Hojka. Według szacunków Agory w całym 2020 r. rynek reklamy w Polsce skurczy się o 20–25 proc.

Agora nadal jest zainteresowana przejęciem kontroli kapitałowej nad Radiem Zet. Decyzji urzędu antymonopolowego spodziewa się na przełomie roku. Liczy, że banki nie odmówią jej kredytu. – Banki wyraziły chęć jak najszybszego powrotu do negocjacji, jak tylko pandemia w Polsce i Europie skończy się, i potwierdzały ją kilkukrotnie – zapewnił Grzegorz Kania odpowiedzialny za finanse. ziu

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA