Finanse

Za mało pań w gospodarce

Brak wiary w swoje możliwości, brak pewności siebie, konieczność pogodzenia kariery zawodowej z obowiązkami rodzinnymi, presja społeczna, lęk przed porażką i oceną czy brak wsparcia i elastyczności w miejscu pracy - to tylko niektóre z głównych powodów nierówności płciowych w życiu zawodowym.
Foto: Adobestock

To wnioski z raportu „Czas na kobiety w gospodarce", przygotowanego przez Klub Inwestorek Indywidualnych. Raport złożony jest z wypowiedzi przedstawicieli różnych branż polskiego biznesu, odpowiadających na trzy pytania dotyczące:

· obecnej sytuacji kobiet w polskim biznesie,

· barier, które blokują ich kariery,

· recept, które pomogłyby zmniejszyć różnice między pozycją zawodową kobiet i mężczyzn.

Pretekstem do ich zadania stał się najnowszy raport McKinsey & Company „Win-win. Jak lepiej wykorzystać potencjał kobiet w polskiej gospodarce". Wynika z niego m.in., że kobiety w Polsce są lepiej wykształcone niż mężczyźni, mają kompetencje i predyspozycje do prowadzenia i zarządzania firmami, a jednak wciąż na najwyższych stanowiskach jest ich zaledwie 6 proc.

Polki stanowią 52 proc. populacji kraju oraz aż 66 proc. osób kończących uczelnie wyższe, to ich udział na rynku pracy wynosi tylko 45 proc. Z każdym szczeblem kariery zawodowej, udział kobiet zmniejsza się. W Polsce kobiety stanowią 43 proc. wszystkich managerów – to najwyższy wynik w regionie, także powyżej średniej dla krajów Europy Zachodniej i Skandynawii. Jednak wśród wyższej kadry zarządzającej to tylko 15 proc., o 4 pp. mniej niż średnia w Europie Środkowo-Wschodniej. Najniższy udział kobiet obserwujemy wśród prezesów spółek – stanowią one jedynie 6 proc. ogółu. W wielu firmach wśród wyższej kadry zarządzającej wciąż nie ma ani jednej kobiety. Ten problem dotyczy całej Europy Środkowo-Wschodniej – obejmuje aż 44 proc. przebadanych spółek z regionu i 49 proc. w Polsce.

Zmniejszenie tych nierówności, może przynieść wymierne korzyści dla polskiej gospodarki – podkreślają autorzy raportu McKinseya. Do 2030 roku może to być dodatkowe ponad 9 proc. PKB Polski, czyli równowartość prawie 300 mld złotych rocznie. Do zrealizowania takiego scenariusza mogą przyczynić się trzy kluczowe czynniki: większy udział kobiet na rynku pracy, większa liczba godzin płatnych przepracowanych przez kobiety oraz większa reprezentacja kobiet w sektorach o największej produktywności.

Zebrane komentarze potwierdzają nierówności i wskazują, że ich przyczyny leżą przede wszystkim w trudności w pogodzeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych oraz braku pewności i wiary w siebie, lęku przed oceną i porażką. Do poprawienia sytuacji kobiet w ich życiu zawodowym przyczyniłby się, zdaniem komentujących, m.in. szybszy rozwój polityki inkluzywnej w polskich firmach, zmiana postrzegania ról społecznych kobiet i mężczyzn, rozwiązania systemowe wspierające kobiety w opiece nad dziećmi, mentoring i wsparcie w zakresie budowania pewności siebie i budowanie lepszej świadomości swoich praw na rynku pracy. Jest o co walczyć, bo zwiększenie udziału kobiet w rynku pracy mogłoby także pomóc w rozwiązaniu problemu z niedoborem pracowników. W tej chwili w Polsce brakuje ok. 125 tys. pracowników. Jeśli gospodarka wróci do tempa wzrostu sprzed pandemii, liczba ta może sięgnąć w 2030 r. nawet 455 tysięcy. Z drugiej strony, polski rynek pracy mogłoby zasilić nawet 820 tysięcy kobiet. Oprócz wartości makroekonomicznych, większa różnorodność może przynieść wymierne korzyści poszczególnym firmom. Badania McKinsey prowadzone w ciągu ostatniej dekady wykazują, że większa liczba kobiet wśród wyższej kadry zarządzającej jest skorelowana z lepszymi wynikami finansowymi spółek. „Firmy z większą równością płci na wyższych stanowiskach mają o 26 proc. większe szanse na ponadprzeciętne zyski niż te, które mają najmniej kobiet wśród kadry zarządzającej lub nie mają ich wcale" – podkreślają autorzy raportu McKinseya.

– Dlatego tak ważne jest podejmowanie wszelkich działań, które sprawią, że wspomniane bariery będą się zmniejszać i kobiety zaczną w pełni wykorzystywać swój potencjał w biznesie – mówi Ewa Kumorek-Fedor, , inicjatorka i CEO Klubu Inwestorek Indywidualnych. Klub powstał w listopadzie 2021 r. w odpowiedzi na rosnące aspiracje i kompetencje kobiet do zaistnienia na rynkach finansowych i na najwyższych stanowiskach zarządczych - a z drugiej strony wciąż zauważalne bariery, jakie przed nimi stoją. Ma na celu promowanie i kształtowanie kompetencji inwestorskich wśród kobiet oraz wspieranie ich działań biznesowych.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.