REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Problem płynności wraca ze zdwojoną siłą

Inwestorzy mocno ograniczyli aktywność na GPW. Październik pod tym względem jest na razie najgorszym miesiącem od ponad trzech lat.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Płynność na warszawskiej giełdzie od dłuższego czasu jest sporym problemem. To, co jednak dzieje się na naszym rynku w ostatnich dniach, jest zaskoczeniem nawet dla największych pesymistów.

Nieszczęścia chodzą parami

Na giełdzie zdarzały się lepsze i gorsze okresy, ale tak słabych sesji, jak ostatnio, już dawno nie było. W październiku średnie dzienne obroty na GPW wynoszą zaledwie 661,2 mln zł (stan na 15 października). Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, czeka nas pod tym względem najgorszy miesiąc od maja 2016 r. Aby oddać powagę sytuacji, dodajmy, że w ciągu ostatnich ośmiu sesji (statystyka ta nie uwzględnia środowych notowań) obroty na GPW ani razu nie przekroczyły 700 mln zł.

– Problemy płynnościowe na GPW obserwowane w ostatnim okresie są spowodowane przez negatywne czynniki fundamentalne i strukturalne. Strukturalne to niestety wciąż odpływy z funduszy akcji polskich, ponad 3 miliardy w ciągu trzech kwartałów, oraz negatywny efekt suwaka OFE, który zwiększył się po zmianach w systemie emerytalnym, w tym obniżeniu wieku emerytalnego. Od strony fundamentalnej mamy niepewność niesprzyjającą aktywności inwestorów, sektor bankowy i wyrok TSUE w kwestii kredytów hipotecznych we frankach oraz wybory i związaną z tym niepewność co do planów gospodarczych nowego rządu. Handel jest „wybiórczy" i mamy do czynienia ze zmniejszoną aktywnością zarówno po stronie lokalnych, jak i zagranicznych inwestorów – mówi Bartosz Świdziński, członek zarządu Erste Securities.

Na podobne czynniki wskazuje Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny w DM PKO BP. – Z jednej strony mamy brak napływów do funduszy akcji. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę stopy zwrotu za ostatnie miesiące, zainteresowanie wśród inwestorów indywidualnych nieco przygasło. Po trzecie, cały czas utrzymuje się słabsza postawa rynków wschodzących, a tym samym także krajowego rynku w porównaniu z rynkami rozwiniętymi. Do tego doszła rewizja (zmniejszenie) udziału Polski w indeksie MSCI. Wreszcie pomimo niskich wycen krajowe spółki często mają kłopot z pokazywaniem wzrostu zysków ze względu na presję kosztów po stronie wynagrodzeń – wylicza przedstawiciel DM PKO BP.

Foto: GG Parkiet

Sami przedstawiciele GPW podkreślają, że otoczenie w ostatnim czasie jest wymagające, jednak też zaznaczają, że giełda cały czas stara się uatrakcyjniać ofertę produktów.

– Z naszych analiz wynika, że jednym z głównych czynników odpowiedzialnych za zmniejszenie obrotów na rynku akcji jest mniejsza aktywność lokalnych instytucji. Zarówno OFE, jak i TFI zauważalnie zmniejszyły aktywność w porównaniu z latami poprzednimi. Ma to niewątpliwie związek z mniejszym zainteresowaniem inwestowaniem w fundusze akcji wśród inwestorów oraz efektem tzw. suwaka OFE. Obecnie podejmujemy szereg działań, których celem jest poprawienie płynności rynku i zwiększenie obrotów akcjami. W tym roku wprowadziliśmy program wsparcia pokrycia analitycznego skierowany do spółek oraz domów maklerskich, współpracujemy z animatorami rynku, wprowadzamy nowe instrumenty pochodne, dla których instrumentami bazowymi są akcje spółek lub indeksy, w tym indeks WIG.GAMES, a także produkty strukturyzowane i fundusze ETF – wskazuje Paweł Lasiuk, rzecznik GPW.

Może być nieco lepiej

Eksperci wierzą jednak, że końcówka roku powinna być nieco lepsza.

– W krótkim terminie końcówka roku jak zwykle powinna być okresem nieco lepszym pod względem obrotów. W dłuższym terminie po stronie krajowej czynnikiem zwiększającym płynność może być program PPK – wskazuje Łobodziński.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA