Reklama

TACO Trade

"TACO Trade" to nazwa fenomenu rynkowego, który ukształtował się w opinii uczestników rynków w trakcie drugiej kadencji Donalda Trumpa. W wolnym tłumaczeniu jest to skrót od „Trump zawsze tchórzy”.

Publikacja: 10.03.2026 17:22

TACO Trade

Foto: PAP/EPA

Donald Trump znany jest z szybkiego, częstego, nieprzewidywalnego i często lekkomyślnego zmieniania zdania lub stanowiska rządu w kluczowych kwestiach. Na fali komentarza, że „wojna w Iranie” jest już „prawie skończona”, rynek zareagował chwilową, lecz wyraźną euforią.

Od lokalnego szczytu kontrakty na ropę straciły już ponad 30%. Czy rynek faktycznie wycenia, że Trump może „spakować zabawki” i zapomnieć o Iranie tak, jak zapomniał o niezliczonych groźbach i obietnicach, które składał w ostatnich kwartałach? Iran to zupełnie inny format problemu i zobowiązania niż cokolwiek, czego Trump podjął się wcześniej, i może nie pozwolić się ignorować po tym, jak Trump arbitralnie stwierdzi, że jego, luźno rozumiane, cele zostały osiągnięte. Pozostaje obserwować, czy sama administracja prezydenta zdaje sobie z tego sprawę.

Przyczyna odwrócenia się wielu trendów oraz niezwykle płytkiej reakcji części rynku, w porównaniu z tym, czego można by oczekiwać po wydarzeniach, których jesteśmy świadkami, może być jednak inna.

Rynek ropy z opóźnieniem zareagował w adekwatnym stopniu na zamknięcie cieśniny Ormuz. Pogorszyła się też sytuacja na rynku długu, zwłaszcza w Europie, którą rynek postrzega jako bardziej wrażliwą na kryzys energetyczny. Główne indeksy natomiast, zwłaszcza w USA, są dziś jedynie 5% poniżej historycznych szczytów. Powodów jest kilka. Ruch na rynku długu pokazuje, że rynek boi się inflacji: nie tak wysokiej jak w latach 2022–2024, jednak równie, a być może nawet bardziej, uporczywej/"lepkiej" niż wtedy. Tezę tę wspiera pozycjonowanie oraz prognozy wycen dóbr rolnych; kolejny, strukturalny wzrost cen żywności wydaje się kwestią czasu.

Bliski wschód wciąż pozostaje krytyczny dla światowego handlu i gospodarki, jednak zależność ta nie jest dziś tak głęboka jak była jeszcze kilka lat temu. Cieśnina Ormuz jest najważniejszym, lecz nie jedynym kanałem transportu w regionie, a środek ciężkości konsumpcji ropy przesunął się z zachodu na wschód.  Rynek akcyjny natomiast w coraz mniejszym stopniu powiązany jest z trendami w polityce monetarnej czy szerokiej gospodarce. Widać to w zależnościach między rynkami surowców, rynkiem długu a rynkiem akcyjnym.

Reklama
Reklama

Tych obaw nie musi jednak podzielać rynek akcji. Rynek akcji w coraz większym stopniu nie opiera się na sentymencie inwestorów, a wzrosty są zasilane m.in. rosnącymi rok do roku skupami akcji własnych. Największe spółki, zwłaszcza technologiczne, wykazują również coraz większą niewrażliwość na politykę monetarną: są zasilane one głównie własnymi marżami bijącymi rekordy kwartał po kwartale oraz kapitałem prywatnym po stawkach „poza-rynkowych”. Dobra cyfrowe, które stanowią trzon ich przychodów, nie są też tak zależne od łańcuchów dostaw jak inne gałęzie gospodarki. Liderzy rynku nauczyli się korzystać z globalizacji i sprzyjających trendów w polityce monetarnej bez ponoszenia ich negatywnych konsekwencji.

Aby wyceny głównych indeksów poniosły dwucyfrowe straty, na co czeka wielu inwestorów, potrzeba dziś strukturalnego pęknięcia w globalnej gospodarce lub systemie finansowym albo innej, trudnej do określenia zmiany paradygmatu.

Kamil Szczepański

Młodszy Analityk Rynków Finansowych XTB 

Giełda
Inwestorzy wypartują końca wojny. Indeksy poszybowały w górę
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Giełda
Ropa w dół - polski złoty znowu wraca do łask?
Giełda
Analiza poranna – Silne wahania na rynku ropy
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Giełda
Ropa tanieje, giełdy odreagowują
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama