REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Politycy omijają giełdę szerokim łukiem

Zdecydowana większość posłów w rubryce „papiery wartościowe" stawia kreskę. Pozostali wolą inwestować za pośrednictwem funduszy.

Patryk Jaki, Ryszard Petru i Sławomir Neumann znajdują się w nielicznym gronie polityków, którzy w oświadczeniach majątkowych wpisali nazwy konkretnych spółek notowanych na GPW.

Foto: Archiwum, Darek Golik

Ryszard Petru

Foto: Archiwum

Posłowie chętnie podkreślają, że rynek kapitałowy ma dla gospodarki duże znaczenie, ale ze świecą można szukać wśród nich aktywnych inwestorów. Z drugiej strony taka sytuacja ma racjonalne uzasadnienie: politycy starają się unikać bezpośredniego zaangażowania w spółki giełdowe, żeby nie być posądzanym o konflikt interesów.

Dominują duże spółki

Sławomir Neumann

Foto: Archiwum

Przeglądając oświadczenia majątkowe posłów (aktualnych oraz byłych posłów aktualnej kadencji), nie udało nam się znaleźć ani jednego giełdowego krezusa. Część polityków od lat ma w portfelu akcje pojedynczych przedsiębiorstw, ale nie są to szczególnie duże pakiety. Przykładem może być Sławomir Neumann, reprezentant Platformy Obywatelskiej z Pomorza. W oświadczeniu wykazał 2000 akcji Energi o wartości 20 tys. zł. Pod koniec 2018 r. kurs poruszał się w przedziale 9–10 zł, ale obecnie jest zdecydowanie niżej: w okolicach 7,4 zł. Od wiosny 2015 r. notowania poruszają się w trendzie spadkowym.

Akcje gdańskiej Energi znajdziemy też w oświadczeniu Ryszarda Petru, który ich wartość podał szczegółowo (uwzględniając wyceny na koniec 2018 r., bo oświadczenia dotyczą zeszłego roku). Pakiet 906 akcji był wtedy wart 8072 zł. Petru ma też w portfelu walory krakowskiego producenta słodyczy, spółki Wawel: 50 sztuk o wartości 41.700 zł. Wawel ma za sobą mocne zwyżki, a jeszcze kilka lat temu za jego akcję trzeba było zapłacić grubo ponad 1 tys. zł. Jednak od tego czasu notowania mocno stopniały. Obecnie kurs oscyluje w okolicach 636 zł. Po 21 czerwca w życie wejdą zmiany w indeksach – jedna z nich zakłada, że w wyniku kwartalnej rewizji Wawel opuści mWIG40.

Pechowe inwestycje

W przypadku Neumanna i Petru odczytanie oświadczenia majątkowego nie przysparza żadnych problemów. Nie można tego jednak powiedzieć o dokumencie, który złożył Patryk Jaki. W rubryce poświęconej papierom wartościowym wpisał kilka spółek, ale ich nazwy są nieczytelne. Próbowaliśmy się upewnić u źródła, ale bezskutecznie. Z kolei TVN 24, powołując się na rozmowę z europosłem, informuje, że ma on papiery takich spółek jak: Amica, Lentex, Wadex, Ferro, Kania oraz funduszu dywidendowego. Ich łączną wartość Jaki określił na 180 tys. zł.

Jeśli rzeczywiście na koniec 2018 r. był posiadaczem akcji ZM Henryk Kania i ma je w portfelu nadal, to może mówić o pechu: notowania mięsnej spółki niedawno się załamały. Okazało się bowiem, że jest niewypłacalna. Jeszcze większego pecha w minionych latach miał Leszek Miller: uwierzył w Petrolinvest, którego wizjonerskie plany legły w gruzach i gros inwestorów straciło na tej inwestycji duże pieniądze.

Oświadczenia pod lupą

W dokumentach wypełnionych przez polityków pojawiają się też takie spółki jak JSW i KPPD – ale nie są to duże pakiety.

Wprawdzie niewielu posłów wpisało konkretne firmy, ale jest całkiem spora grupa posiadaczy polis emerytalnych i różnego rodzaju funduszy. Lektura oświadczeń jest ciekawa, choć czasami trudno się domyślić, co konkretnie politycy mają na myśli. Intrygująca jest np. pozycja „metale przemysłowe w depozycie" o wartości 130 tys. zł ujęta w majątku Krystyny Pawłowicz. Z oświadczeń możemy się też dowiedzieć, że jednym ze źródeł dochodów Antoniego Macierewicza są honoraria publicystyczne. Stanowią nikłą część uposażeń, które pobrał za sprawowanie funkcji politycznych. Ma też polisę i fundusze.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA