Reklama

Nasz prąd z węgla pomagał Europie

Polska także we wrześniu była eksporterem energii netto. Czy elektrownie węglowe zarobią?

Publikacja: 12.10.2021 05:10

Nasz prąd z węgla pomagał Europie

Foto: Bloomberg

III kwartał może być dla polskich wytwórców prądu udany. Elektrownie węglowe pracowały z pełną mocą, sprzedając tańszą energię innym krajom z naszego kontynentu. Tajemnica tkwi w długości kontraktowania węgla energetycznego w Polsce.

Dlaczego polski węgiel był tańszy?

Ceny notowane na rynku ARA wpływają pośrednio na polski rynek węgla energetycznego. Oznaczają mniejszą opłacalność importu surowca do Polski.

Spółki górnicze otrzymują liczne pytania dotyczące możliwości sprzedaży węgla i obecnie nie mają problemu z upłynnianiem całego wolumenu produkcji. Elektrownie i elektrociepłownie wykupują tańszy surowiec krajowy, przyczyniając się do spadku ilości zalegających na zwałach milionów ton węgla.

Foto: GG Parkiet

Skąd wynika przewaga krajowego węgla nad importowanym? Krajowy rynek węgla energetycznego oparty jest przede wszystkim na umowach wieloletnich zawieranych między sektorem wydobywczym a energetycznym, gdzie funkcjonują ścieżki cenowe. Ceny ustalane są na ogół na okresy roczne. Spółki węglowe, jak Polska Grupa Górnicza, Tauron Wydobycie, Lubelska Bogdanka czy w mniejszym stopniu Jastrzębska Spółka Węglowa, bazują głównie na kontraktach długoterminowych. Kontrakty te oparte są na formułach cenowych odnoszących się przede wszystkim do indeksu PSCMI (Polski Indeks Rynku Węgla Energetycznego). W związku z tym wzrost bądź spadek cen nie jest tak dynamiczny i odbywa się z dużym opóźnieniem. Tylko nieznaczna część umów krótkoterminowych daje obecnie szanse na zwyżki cen.

Reklama
Reklama

Przyciągające zwykle najwięcej uwagi rozmowy Polskiej Grupy Górniczej z Polską Grupą Energetyczną o dostawach surowca na 2022 r. – jak przekazał prezes tej drugiej Wojciech Dąbrowski – są już za przedsiębiorstwami, a wynegocjowana cena jest zadowalająca dla obu stron. Ceny ani wolumenu dostaw nie zdradzono, tłumacząc, że jest to tajemnica handlowa.

Europa kupowała tani prąd

Konkurencyjna cena węgla na krajowym rynku przekłada się także na całą naszą energetykę. Ale polska energia obarczona wysokimi cenami uprawnień do emisji dwutlenku węgla była w sierpniu i wrześniu i tak konkurencyjna wobec cen na rynkach europejskich. I to mimo rekordowych cen energii na Towarowej Giełdzie Energii.

W piątek na TGE ceny energii elektrycznej z dostawą na sobotę przekraczały 500 zł za MWh. Dla porównania na rynku niemieckim z dostawą na kolejny dzień kurs wynosił w przeliczeniu na złote ok. 825 zł/MWh. Taka różnica cen utrzymuje się od dłuższego czasu, dzięki czemu Polska – pierwszy raz od czterech lat – była w sierpniu i wrześniu eksportem energii netto.

Saldo wymiany międzynarodowej wskazywało, że eksport w sierpniu wyniósł 176 GWh. Jeszcze bardziej ten trend jest widoczny w danych za wrzesień. W poprzednim miesiącu Polska importowała ponad 499 GWh, zaś eksportowała 1324 GWh. Do naszych sąsiadów wyeksportowaliśmy zatem we wrześniu 825 GWh.

Ale sytuacja nie jest tak idealna, jak się wydaje. Patrząc na tegoroczne rezultaty, Polska wciąż jest importerem energii netto. Od stycznia do września kupiła 7832 GWh, zaś eksport wynosił 5573 GWh. Liczby pokazują więc, że od początku roku przewaga importu nad eksportem wyniosła 2259 GWh.

O dynamice zmian na rynku energii elektrycznej we Wspólnocie Europejskiej świadczy między innymi to, że w tym samym okresie zeszłego roku nasz kraj był „na minusie" aż 10 108 GWh.

Energetyka
KNF wie, kto mógł naruszyć prawo. Chodzi o nagły wzrost akcji Energi
Energetyka
Co zyska Energa pozostając w Orlenie? Niepokój inwestorów mniejszościowych
Energetyka
KNF sprawdzi ostatnie skoki wartości akcji Energi
Energetyka
PGE odsłoni gazowe karty w grudniu. W dystrybucji broni korzystnego rozdania
Energetyka
Energa zostanie w Orlenie. Za jaką cenę?
Energetyka
Enea tłumaczy stawki dystrybucyjne i odpiera zarzuty
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama