Energetyka

Andrzej Duda w USA. Czy Amerykanie pomogą nam wybudować elektrownię jądrową?

Zaplanowana na 24 czerwca wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w USA raczej nie skończy się spektakularnym sukcesem w obszarze energetyki jądrowej.
Foto: Bloomberg

Z naszych informacji wynika, że wbrew wcześniejszym oczekiwaniom prezydentowi nie będzie towarzyszyć Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Spekulowano, że jednym z głównych tematów poruszonych w Waszyngtonie miałaby być pomoc Amerykanów w budowie pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej, a także kwestia dostaw amerykańskiego gazu. Ponoć na spotkanie polskiego prezydenta w Białym Domu miała nalegać amerykańska firma Westinghouse, która liczy na kontrakt jądrowy na naszym rynku.

Przyszłość polskiego atomu jest jednak bardzo mglista, a sytuacja skomplikowała się jeszcze mocniej, kiedy z finansowania tego projektu wycofała się Polska Grupa Energetyczna. W poprzedniej koncepcji to właśnie krajowe spółki energetyczne i paliwowe miały wspólnie podźwignąć ten projekt. Teraz – jak słyszymy z ust jednego z posłów PiS – Polsce pozostały negocjacje z Komisją Europejską, by zgodziła się na finansowanie jądrowego projektu przez państwo. A w grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Jak wynika z projektu polityki energetycznej państwa do 2040 r., tylko w latach 2031–2035 inwestycje w tym dziale pochłoną około 52 mld zł. Natomiast do 2040 r. wydatki sięgną 78 mld zł.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Wyjątkowa okazja: Półroczna e-prenumerata Parkietu 50% taniej
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.