REKLAMA
REKLAMA

Byki i niedźwiedzie tygodnia

Niedźwiedzie, czyli trzy spółki, którym grozi przecena akcji: Wielton, Kruk i Polenergia

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek

1. Wielton najtańszy od lipca 2017 roku

Foto: GG Parkiet

Od ponad dwóch lat kurs akcji producenta naczep porusza się w kanale spadkowym. Papiery potaniały o 56 proc. Ten rok jest kontynuacją tej tendencji. Wprawdzie doszło do silnej korekty, ale kwietniowo-majowa fala wyprzedaży przywróciła niedźwiedzi porządek, a średnia krocząca z 50 sesji spadła poniżej 200-sesyjnej, tworząc krzyż śmierci. W piątek cena spadała w porywach do 7,45 zł, co jest nowym dnem bessy i najniższym poziomem od lipca 2017 r. Jednocześnie MACD zakręcił w dół pod pułapem 0, a RSI pokazuje, że wciąż jest przestrzeń do krótkoterminowego spadku.

2. Kruk z luką spadkową na wykresie

Foto: GG Parkiet

Piątkowa publikacja wyników za II kwartał spotkała się z kiepską reakcją inwestorów. Sesja otworzyła się dużą luką spadkową, a po południu cena spadała o 11,3 proc., do 151,2 zł. To najniższy poziom od kwietnia. Skala spadku jest tak duża, że wzrosło ryzyko powrotu na ścieżkę bessy. W zasięgu niedźwiedzi jest bowiem długoterminowe dno 141s,14 zł, uklepane w marcu. MACD już zakręcił w dół, a średnia z 50 sesji od góry zbliża się do 200-sesyjnej. Jeśli luka nie zostanie niebawem domknięta, to ryzyko pogłębienia przeceny będzie rosło.

3. Polenergia z podwójnym szczytem i atakiem na średnią

Foto: GG Parkiet

Dopóki cena akcji przedstawiciela branży energetycznej nie dotarła do 28 zł, wszystko w tym roku układało się według byczego scenariusza. Niestety przy wskazanym poziomie popyt osłabł i mimo dwóch prób jego przebicia sukcesu odnieść się nie udało. Efekt? Na wykresie widać formację podwójnego szczytu, która ma „moc" odwracania trendów. Co gorsza, w piątek kurs zaatakował od góry ruchome wsparcie w postaci 200-sesyjnej średniej (24,6 zł), wzmocnione wcześniejszymi dołkami i szczytami. Jeśli bariera pęknie, będzie to silny sygnał sprzedaży.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA