REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Byki i niedźwiedzie tygodnia

Trwa walka o istotne wsparcia

Indeksy GPW znajdują się w pobliżu ważnych barier cenowych.
Foto: Adobestock

Słabo wyglądał w minionym tygodniu warszawski parkiet. Obroty z trudem przekraczały 0,5 mld zł, a niedźwiedziom wystarczał byle pretekst, by obniżyć notowania głównych indeksów. Takim pretekstem bywał chociażby fakt, że zniżkować zaczynały kontrakty terminowe na S&P500. Z kolei gdy futures lub sam indeks rósł, to nasze wskaźniki nie kwapiły się już tak ochoczo do naśladowania swoich amerykańskich odpowiedników. Nie mówiąc już o tym, że zupełnie bagatelizowane były dobre dane z polskiej gospodarki. W efekcie tych rozbieżności S&P500 czy chociażby DAX zdołały się wyraźnie oddalić od dołka ostatniej korekty, podczas gdy szeroki WIG znajduje się tuż nad lokalnym minimum i z trudem walczy o utrzymanie się nad techniczną barierą. A jest o co walczyć...

62 000 pkt – to w okolicy tego poziomu znajduje się ostatni, lokalny dołek na wykresie WIG. Jeżeli zostanie przebity, to przerwana zostanie sekwencja coraz wyższych minimów w układzie hossy. W klasycznej analizie technicznej jest to sygnał zmiany trendu. W tym kontekście nie dziwi fakt, że WIG od trzech tygodni broni tego wsparcia. Niestety, z trudem przychodzi mu oddalenie. Jak na razie indeks nie może wrócić nad 200-sesyjną średnią, która stanowi coś w rodzaju linii bezpieczeństwa. Wskaźnik MACD zaczął się powoli stabilizować na niskich poziomach, co może być zwiastunem odbicia. Tak czy siak, w najbliższych dniach na wykresie WIG wciąż toczyć się będzie walka między wsparciem 62 000 pkt a oporem w okolicy 64 500 pkt.

Podobną batalię co WIG toczy też indeks blue chips. WIG20 jest ostatnio przyklejony do strefy wsparcia 2400–2370 pkt. Notowania stabilizują się przy wsparciu w towarzystwie niskich obrotów. Linie ADX/-DI/+DI pokazują przewagę podaży, ale MACD zatrzymał spadek. Jeżeli ta stabilizacja to przygotowanie gruntu pod odbicie, to powinniśmy w najbliższym czasie obserwować powrót nad 200-sesyjną średnią kroczącą (obecnie przy 2430 pkt) i atak na 2500 pkt. Z kolei sforsowanie 2370 pkt będzie silnym sygnałem sprzedaży.

Przed spadkiem poniżej wsparcia 4700 pkt broni się indeks średnich spółek. Czwartkowa sesja przyniosła sporo emocji w tym segmencie, bowiem dzienne minimum wypadło na poziomie 4720 pkt. Na szczęście bykom udało się wyprowadzić kontrę i na wykresie powstała świeca z mały korpusem i długim dolnym cieniem. Świeca taka ma pozytywną wymowę. Jeśli potwierdzi ją w najbliższym czasie wskaźnik MACD (powrót nad 0), to droga do domknięcia luki z początku miesiąca będzie otwarta. Celem dla byków jest więc 4860 pkt. Tu grupują się też średnie kroczące z 50 i 200 sesji.

Najlepiej na tle analizowanych indeksów wygląda ten grupujący małe spółki. Dołek korekty miał on na poziomie 14 150 pkt, a obecnie znajduje się przy 14 685 pkt. Zdołał więc odrobić część strat i od kilku dni porusza się horyzontalnie wzdłuż średniej kroczącej z 50 sesji. Luka z początku miesiąca została domknięta, więc technicznie sWIG80 ma otwartą drogę do lokalnego szczytu trendu przy 15 146 pkt. Szczyt ten pokrywa się teraz z linią 200-sesyjnej średniej kroczącej, więc mamy w tym miejscu silny opór, na którym warzyć mogą się losy zmiany głównego trendu. Najbliższym wsparciem dla notowań jest 14 400 pkt.

Twitter: @_ZajacPiotr

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA