W II kwartale banki udzieliły 59,3 tys. kredytów mieszkaniowych wartych 16,44 mld zł. To wzrost wobec poprzedniego kwartału odpowiednio o 17,2 proc. i o 21 proc. – podaje centrum analiz AMRON-SARFiN działające przy Związku Banków Polskich. W skali roku to wzrost odpowiednio o 10,5 proc. i 19,7 proc.
Podobnie wysoki wynik sprzedaży odnotowano ostatnio w 2008 r. – Wartość akcji kredytowej w II kwartale była najwyższa od 42 kwartalnych publikacji naszych raportów – mówi Jacek Furga, prezes AMRON. Liczba udzielonych kredytów była zaś najwyższa od 31 kwartałów.
ZBP szacował wcześniej, że w całym roku banki mogą udzielić 200 tys. hipotek wartych 55 mld zł. – Prognoza jest podtrzymana, ale faktycznie może być to nawet więcej. Zależy to od wyników III kwartału, od tego, czy zainteresowanie klientów będzie kontynuowane – dodaje Furga. Baza jest wysoka, bo już 2018 r. był najlepszy od dekady. Udzielono wtedy 212,5 tys. nowych kredytów mieszkaniowych za 53,85 mld zł, czyli więcej odpowiednio o prawie 12 proc. i 21 proc. niż w 2017 r.
Biuro Informacji Kredytowej szacowało w styczniu, że w tym roku wzrost sprzedaży hipotek pod względem wartości wyhamuje do 5–8 proc. Według danych BIK, które obejmują nieco szerszy zakres hipotek, w I półroczu sprzedaż urosła o 10,9 proc., do 31,1 mld zł. – Na rynku mieszkaniowym po stronie podaży mamy już sygnały od deweloperów dotyczące ograniczania liczby oferowanych na sprzedaż mieszkań, głównie ze względu na problemy z gruntami. Z kolei popyt pozostaje stabilny, a nawet rosnący, wspierają go zakupy na cele inwestycyjne pod wynajem i pojawiający się nabywcy spekulacyjni. Wpływa to na wzrost cen nieruchomości – mówi prof. Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.