Rezerwa obciąży wynik IV kwartału 2020 r. BOŚ podał, że wzrost wartości rezerwy jest skutkiem zwiększenia liczby postępowań w toku oraz aktualizacji założeń i parametrów stosowanego przez bank modelu.

BOŚ to drugi po BNP Paribas bank, który zapowiedział taką rezerwę. Francusko-polski kredytodawca podał niedawno, że jego rezerwa na franki w IV kwartale urosła o 102 mln zł. Można się spodziewać kolejnych komunikatów tego typu z innych banków mających sporo franków, szczególnie że sprawozdanie roczne jest audytowane, m.in. z mBanku, PKO BP czy Getin Noble (choć ten ostatni do tej pory zawiązywał niewielkie rezerwy na hipoteki frankowe). Raczej nie należy spodziewać się jeszcze rezerw na ugody z klientami (na początku grudnia przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego wezwał banki do zawierania porozumień z frankowiczami).

Od dwóch lat szybko przybywa pozwów sądowych składanych przez frankowiczów. Na koniec września łączna liczba indywidualnych spraw frankowych dziewięciu banków z GPW mających hipoteki walutowe wyniosła 24,4 tys., czyli o 25 proc. więcej niż na koniec czerwca. Przez trzy kwartały tego roku przybyło 12,6 tys. Łączna wartość przedmiotu sporu to 4,6 mld zł, o blisko 20 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Przez trzy kwartały wartość przedmiotu sporu urosła o 2,8 mld zł, czyli o 125 proc. Rezerwy frankowe tej grupy wyniosły 3,21 mld zł, czyli o 29 proc. więcej niż w czerwcu. Przez trzy kwartały urosły o równe 1,5 mld zł, czyli prawie 90 proc.