Analizy

Spółki korzystają z ożywienia popytu i wysokiej inflacji

Mimo presji kosztowej na warszawskiej giełdzie nie brakuje spółek, które w tym roku radzą sobie na tyle dobrze, że mogą się pochwalić efektownym wzrostem wyników. Które z nich mogą liczyć na udany 2021 rok?
Foto: Adobestock

Popandemiczne ożywienie przyniosło poprawę warunków w wielu branżach, umożliwiając odbudowę wyników spółkom, które mocno ucierpiały w 2020 roku. Wiele firm z tego grona skorzystało i, co pokazały niedawno opublikowane wyniki za I półrocze, są na dobrej drodze do osiągnięcia dużo lepszych wyników, a nawet przekroczenia poziomów z 2019 roku.

Odbudowa wyników

Taki scenariusz jest oczekiwany m.in. w przypadku koncernów paliwowych PKN Orlen i Lotosu. Wyniki wypracowane w tym roku prezentują się dużo lepiej niż rok wcześniej, a zdaniem analityków perspektywy na kolejne kwartały również dają powody do optymizmu. – Oczekujemy bardzo dobrych wyników w nadchodzących kwartałach. Spodziewamy się prawdziwie imponujących wyników kwartalnych w najbliższej przyszłości. Poza wspomnianymi już oczekiwaniami wzrostu marż rafineryjnych spodziewamy się utrzymania marż petrochemicznych na dobrym poziomie (aczkolwiek stopniowa normalizacja wydaje się nieunikniona). Dodatkowo jesteśmy pozytywnie nastawieni do premii lądowych: zakładamy wyższe premie lądowe dla benzyny, co znacząco podwyższa ekonomikę – wyjaśnia Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Równocześnie ma pozytywne nastawienie do marż detalicznych i spodziewa się, że przyczynią się one do osiągnięcia rekordowo wysokiej EBITDA w segmencie detalicznym w 2021 roku.

Foto: GG Parkiet

Wśród beneficjentów ożywienia popytu najwięcej jest spółek przemysłowych. Wiele z nich wyszło z pandemii jeszcze wzmocnionych dzięki poczynionym oszczędnościom, a także osłabieniu złotego, przynosząc dodatkowe korzyści eksporterom. Bardzo dobra koniunktura na rynku transportowym wsparła wyniki Wieltonu, przełożyła się na odbicie tegorocznej sprzedaży. Z kolei rosnące ceny materiałów (stal i aluminium) producent przyczep i naczep z powodzeniem przenosi na klientów.

Dobrze w 2021 rok weszło Forte, notując efektowny wzrost zysków, wykorzystując szybką odbudowę popytu po pandemii. Z uwagi na wysoką, ubiegłoroczną bazę wynikową w II półroczu producent mebli będzie miał już trudniej. – Zakładamy, że w okresie III i IV kwartału br. sprzedaż mebli wróci do typowej sezonowości, więc miniony kwartał powinien być najsłabszy w roku. Oczekiwania mocniejszej końcówki roku mogą być obarczone błędem przy obserwowanym spowolnieniu gospodarczym w Niemczech. Jednak mocny wynik zbudowany po I półroczu i wciąż wysokie ceny płyt wiórowych uprawdopodobniają scenariusz pobicia ubiegłorocznych wyników – uważa Krystian Brymora, analityk DM BDM.

Foto: GG Parkiet

Nietypowym przypadkiem jest JSW. Do tej pory węglowa spółka nie zachwycała wynikami, notując straty, ale znaczące odbicie cen na rynku węgla poprawiły jej perspektywy. Analitycy liczą, że w wyniku znaczącej podwyżki cen II półrocze będzie bardzo udane i spółka powinna pokazać wyraźną poprawę wyników, co oczywiście będzie zauważalne w wynikach całego 2021 roku. – Przyczyną dotychczasowych strat na poziomie operacyjnym były niskie zrealizowane ceny sprzedaży węgla australijskiego, które są benchmarkiem. Były one spowodowane wojną handlową między Chinami a Australią. Od kilku miesięcy obserwujemy zwrot w górę w wycenach australijskich benchmarków, które powinny bezpośrednio przełożyć się na wyższe uzyskiwane ceny przez JSW. Oznacza to, że najbliższe kwartały upłyną pod znakiem znaczącej poprawy wyników węglowej spółki – uważa Robert Maj, analityk Ipopemy.

Przyspieszenie w wynikach

Bardzo dobrze radzą sobie też spółki, dla których pandemia okazała się szansą na przyspieszenie wzrostu biznesu. Dlatego nie mają one większych problemów z kontynuacją pozytywnego trendu w wynikach. Wśród jednych z największych beneficjentów można wskazać dystrybutorów sprzętu IT, którym sprzyja wzrost wydatków na sprzęt i usługi IT, co znajduje odzwierciedlenie w dynamicznie rosnących zyskach takich firm jak AB czy Asbis. W przypadku tej ostatniej spółki skala poprawy zaskoczyła nawet sam zarząd, który niedawno zdecydował się na podniesienie tegorocznych prognoz przychodów i zysków.

Dynamicznie rosnąca sprzedaż dobrze wróży tegorocznym wynikom Timu. Motorem poprawy dystrybutora elektrotechniki jest szybko rozwijający się rynek e-commerce i dobre nastroje wśród konsumentów, co przekłada się na zwiększone wydatki. – Wynik września jest znacząco powyżej naszych założeń i wskazuje na kontynuację bardzo dobrych trendów sprzedażowych. Sumarycznie przychody w III kwartale wyniosły 337 mln zł i co rok do roku daje wzrost o prawie 40 proc.

Tak dobra sprzedaż implikuje bardzo dobre wyniki grupy. Warto zauważyć, że tylko po I półroczu Tim osiągnął już 83 proc. zeszłorocznego wyniku EBITDA, a wstępne nasze szacunki pokazują, że całoroczny wynik może być o ponad połowę większy niż w 2020 roku – ocenia Piotr Poniatowski, analityk BM mBanku.

Otoczenie rynkowe, rosnący popyt na części samochodowe zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich wyraźnie sprzyja dystrybutorom części. Chcąc wykorzystać okres dobrej koniunktury na rynku części, postawiły na rozwój sieci sprzedaży, co znajduje odzwierciedlenie w szybko rosnących przychodach i zyskach Inter Carsu i Auto Partnera. – Pozytywnie oceniamy ich perspektywy wynikowe II połowy roku. Z jednej strony wyniki będą efektem podwyżek cenników, a z drugiej strony nadal wsparciem pozostaje wysoki popyt na bazie utrzymujących się trendów na rynku, jak zaawansowany wiek aut, niższe rejestracje nowych pojazdów, odroczenie napraw, niższa popularność komunikacji zbiorowej – wskazuje Adam Anioł, analityk BM BNP Paribas. W obu spółkach wolumeny napędza również sprzedaż eksportowa, którą stymuluje segment aftermarket (rynek wtórny). – Dostrzegamy jednak presję na rentowność ze strony dostawców, którzy również uwzględniają w swoich cennikach wzrost cen materiałów, logistyki oraz płac. Sumarycznie efekt dźwigni operacyjnej powinien jednak pozytywnie przełożyć się na wzrost wyników w obu spółkach – ocenia ekspert.

Za sprawą hossy na rynku surowców, przede wszystkim rekordowo wysokich cen stali, bardzo korzystne warunki do poprawy wyników ma Cognor. Zdaniem Jakuba Szkopka, analityka BM mBanku, efekt ten powinien być również widoczny II półroczu. – Obecnie w Polsce od kilku tygodni ma miejsce korekta cen stali, która jednak w mniejszym stopniu dotyka prętów żebrowanych (ok. 4.000 zł/t). Przy lekko spadających cenach złomu (obecnie ok. 1700 zł/t) marże na produkcji pręta żebrowanego utrzymują się blisko rekordowych poziomów (ok. 2200 zł/t). Biorąc pod uwagę, że w bieżącym roku zarząd zdecydował się na przesunięcie przestoju modernizacyjnego Ferrostalu na styczeń, to przed Cognorem kolejny udany kwartał z EBITDA ponad 100 mln zł – uważa ekspert.

Dariusz Świniarski, zarządzający portfelami, Skarbiec TFI

Korzystne warunki do podwyżek cen

Odłożony popyt, spowodowany lockdownem, spowodował skokowy wzrost sprzedaży spółek z segmentu dóbr trwałego użytku oraz podstawowych dóbr konsumenckich, co przy wysokiej dźwigni operacyjnej umożliwiło znaczącą poprawę zysków netto. Pandemia przyspieszyła również procesy digitalizacji. Spółki poniosły wysiłek optymalizacji kosztowej, poprawiając efektywność i wydajność. Te działania umożliwią spółkom poprawę marż w dłuższym horyzoncie.

Dla wielu spółek kluczowym czynnikiem pozostaje bieżące otoczenie inflacyjne, pozwalające przenosić wzrost bazy kosztowej na końcowego klienta. Od wysokiej inflacji ważniejszy jest wzrost oczekiwań inflacyjnych w krajowej gospodarce, który jest wynikiem niewłaściwej komunikacji banku centralnego z uczestnikami życia gospodarczego. Niefortunne wypowiedzi, że inflacja nie jest zjawiskiem niepokojącym, dopóki płace rosną od niej szybciej, umożliwiły odkotwiczenie oczekiwań inflacyjnych konsumentów. W takim środowisku spółkom dużo łatwiej jest podnosić cenniki, gdyż konsumenci akceptują wzrosty cen, nabywając towary i usługi, gdyż w ich percepcji dynamika wzrostu cen przyspieszy. JIM

Adam Łukojć, dyrektor departamentu zarządzania portfelami akcji, TFI Allianz

Zyski gonią rosnącą sprzedaż

Inflacja sprawia, że wiele spółek może pochwalić się zwiększoną sprzedażą, a także lepszymi wynikami. Niewielka grupa spółek wytwarza surowce, których cena ostatnio silnie wzrosła – one są najbardziej oczywistymi beneficjentami obecnej inflacji. W tej grupie spółek lepsze wyniki mogą utrzymać się przez dłuższy czas. Znacznie większa grupa firm ma zapasy i gdy ceny rosną, wartość towarów czy produktów w magazynach tych spółek również rośnie. Te firmy przejściowo osiągają podwyższone marże. Do tej grupy należą m.in. spółki zajmujące się handlem i produkcją. Trzecią grupą podmiotów, które mogą skorzystać na inflacji, są banki. Część inwestorów spodziewa się, że sytuacja gospodarcza będzie dobra, a stopy procentowe będą podnoszone; taki scenariusz wsparłby wyniki banków. Jeśli jednak banki centralne będą obawiały się powtórzenia błędu, który popełnił FED w 1974 roku, i nie będą podnosić stóp podczas szoku podażowego, to poprawa wyników banków może być krótkotrwała. Być może warto poszukać celów inwestycyjnych również poza wymienionymi trzema grupami, wśród spółek, których wyniki poprawiają się niezależnie od koniunktury i inflacji, ale zwykle ich akcje są drogie. JIM

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.