Analizy

#WykresDnia: Dolar wraca do łask

Amerykańska waluta nie jest już w bezpośrednim niebezpieczeństwie utraty statusu waluty rezerwowej.
Foto: Bloomberg
Foto: pbs.twimg.com

Okazuje się, że dolar to jedyna bezpieczna przystań w ostatnim czasie, ponieważ trwa wyprzedaż akcji, papierów skarbowych i złota.

Dolar utrzymuje dynamikę wzrostową w drugiej połowie tygodnia, podnosząc indeks dolara amerykańskiego (DXY) do nowych dwumiesięcznych szczytów w okolicy 94,50. Jego wzrostu znacznie powyżej bariery 94,00 w czwartek wspierany był przez panującą awersję do ryzyka. Obawy o wpływ drugiej fali pandemii koronawirusa na ożywienie gospodarcze i rosnąca niepewność co do dodatkowych bodźców ze strony Rezerwy Federalnej podtrzymują ponowne zainteresowanie kupowaniem dolara w poprzednich sesjach.

Niedawny Fedspeak (oświadczenie przewodniczącego Fed) skłaniał się ponadto ku obecnemu gołębiemu stanowisku Fed po tym, jak prezes Fed z Chicago Charles Evans (centrysta), Cleveland Loretta Mester (jastrząb) i Richard Clarida (gołąb) z FOMC byli zgodni, że obecne akomodacyjne stanowisko Fed powinno pozostać do czasu, gdy inflacja i zatrudnienie osiągną cele banku centralnego, a niskie stopy zostaną utrzymane przez kilka lat.

W centrum uwagi będzie teraz kolejne zeznanie Jerome Powella - tym razem przed Senacką Komisją Bankową, podobnie jak cotygodniowe dane o bezrobociu i sprzedaż nowych domów w sierpniu. Dolar utrzymuje nastawienie kupujących na niezmienionym poziomie w drugiej połowie tygodnia, starając się ustabilizować niedawne przełamanie bariery 94,00. Trwający i umiarkowany wzrostowy ruch na DXY jest (nadal) postrzegany jako tymczasowy, ponieważ podstawowy sentyment do dolara pozostaje negatywny. Pogląd ten wzmacnia „niższe na dłużej" stanowisko Rezerwy Federalnej, nadzieje na mocne ożywienie w gospodarce światowej, negatywna pozycja w środowisku spekulacyjnym i niepewność polityczna przed listopadowymi wyborami oraz dalsze stymulacje monetarne / fiskalne - komentuje Pablo Piovano z fxstreet.com.

Natomiast Daniel Kucher z somagnews.com zastanawia się, czy bitcoin zostanie pokonany przez umacniającego się dolara. - Zdaniem ekspertów rynkowych, przy odreagowaniu po stronie dolara, można zaobserwować spadek ceny bitcoina. Czy umocnienie dolara według indeksu DXY położy się czarną chmurą nad branżą kryptowalut? - pyta.

Bitcoin i złoto, które generalnie wykazują odwrotne dopasowanie do dolara, mogą przyjąć większe ciosy, gdy dolar nadal będzie rósł. Według COO firmy Stack, Mathew Dibba, cena bitcoina może spaść, podobnie jak metali szlachetnych, wraz z umocnieniem dolara. Dibb przewiduje, że gdy bitcoin przebije poziom 10 000 USD, może spaść do 8800 USD.

Odwrotna korelacja między bitcoinem a DXY była wyraźniej obserwowana od marca wraz z okresem pandemii i stała się bardziej widoczna w lipcu. DXY przełamał w środę dwumiesięczną recesję i obecnie oscyluje wokół 94,40. Darius Sit, dyrektor generalny QCP Capital z siedzibą w Singapurze spodziewa się, że dolar, który osłabił się od marca dzięki polityce Fed, wzrośnie w najbliższych dniach. Tymczasem według BBH Global Currency Strategy obecny wzrost wartości dolara amerykańskiego nie jest zmianą trendu, ale prostą korektą pozycji. „Dolar nadal rośnie. DXY przebił się powyżej kluczowego obszaru 94 i jest dziś notowane na najwyższym poziomie od 24 lipca. Mimo że cofnął się o ponad jedną trzecią od spadku ze szczytu z 30 czerwca, odtworzył tylko około jedną czwartą spadku od szczytu z 20 marca" - pisze BBH. Jednak pomimo postępów w tym tygodniu, słabszy trend dolara amerykańskiego powróci. „Nadal postrzegamy ten ruch dolara jako korektę pozycji, a nie zmianę trendu. Szeroko zakrojony trend słabego dolara powinien w końcu powrócić, ponieważ pozostajemy negatywnie nastawieni do dolara z powodu znanego już połączenia ultra-gołębiego Fed i słabnących danych ekonomicznych w USA "- podsumowuje BBH.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.