Wyraźna poprawa w wynikach giełdowego dystrybutora materiałów elektrotechnicznych i urządzeń OZE przekonała inwestorów do zakupu akcji spółki, które podczas środowej sesji drożały nawet o ponad 7 proc., czemu towarzyszył wysoki obrót. W wyniku środowej zwyżki za akcje Grodna płacono nawet 14,30 zł. Notowania nie były tak wysoko od połowy 2023 roku. To efekt trwającego od początku grudnia odbicia. Licząc tylko od początku 2026 r. zyskały już prawie 25 proc., a od grudniowego dołka niemal 50 proc.
Zarząd zakłada, że obserwowane odbicie w wynikach będzie miało trwały charakter. Do pełni szczęścia brakuje ożywienia popytu na rynku elektrotechnicznym, którego spółka usilnie wypatruje. – Mieliśmy bardzo dobry grudzień, jesteśmy też zadowoleni z całego minionego kwartału, wyraźnie wzrostowego pod względem wyników finansowych. Widzimy, że obrana strategia przynosi realne korzyści, a obserwowane już być może symptomy nadchodzącego ożywienia popytu stworzą dla nas dodatkowe szanse biznesowe – wskazuje Andrzej Jurczak, prezes Grodna.
Przyznaje jednak, że ostra zima, która negatywnie wpływa na ciągłość prac instalacyjnych wykonywanych na zewnątrz, nie sprzyja sprzedaży rozwiązań elektrotechnicznych będących podstawowym obszarem działalności grupy. – Zamrożenie prac zewnętrznych w związku z mroźną i śnieżną zimą było widoczne w styczniu, natomiast pozytywne jest to, że ten popyt nie znika, tylko przesuwa się w czasie – zauważa.
Czytaj więcej
Mimo trudnego otoczenia rynkowego giełdowe spółki idą ostro do przodu. Przyspieszają ekspansję i...