Amerykanie mają trudności ze spłatą miesięcznych rat za samochód, co jest kolejnym sygnałem problemów kredytobiorców o niższych dochodach. Wielu kredytobiorców zmaga się również z wysokim oprocentowaniem kredytów.
Według danych agencji ratingowej Fitch, odsetek zaległości w spłacie kredytów samochodowych typu subprime, czyli kredytów, w których kredytobiorcy nie spłacają rat przez co najmniej 60 dni, wzrósł w październiku do 6,65 proc., w porównaniu z 6,50 proc. we wrześniu i 6,23 proc. rok wcześniej.
W przypadku kredytobiorców o lepszej historii kredytowej odsetek niespłacanych kredytów utrzymał się na poziomie 0,37 proc., bez zmian zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i rokiem, co wskazuje, że są oni w dużej mierze chronieni przed obciążeniami finansowymi dotykającymi konsumentów o niższych dochodach.
Pożyczki subprime to pożyczki udzielane konsumentom o niższej ocenie kredytowej lub ograniczonej historii kredytowej, którzy są uznawani za osoby o wyższym ryzyku i zazwyczaj obciążani są wyższymi odsetkami, aby zrekompensować zwiększone prawdopodobieństwo niewywiązania się ze zobowiązań.
Plajtują amerykańskie firmy finansujące zakupy aut
Wysokie koszty pożyczek, rosnące koszty utrzymania i kurczące się oszczędności nadwerężają budżety gospodarstw domowych, sprawiając, że pożyczkobiorcy o niskim ryzyku stają się coraz bardziej podatni na zagrożenia. Rosnąca liczba zaległości w spłacie kredytów samochodowych typu subprime jest wyraźnym sygnałem narastającej presji na rynku kredytowym, ponieważ wielu Amerykanów o niskich dochodach ma problemy z regulowaniem płatności.
PrimaLend, firma obsługująca rynek finansowania samochodowego typu „kup tu, zapłać tu” – gdzie dealerzy sprzedają i bezpośrednio finansują pojazdy klientom o niskiej lub ograniczonej zdolności kredytowej – złożyła w zeszłym miesiącu wniosek o upadłość.
Firma Tricolor, która sprzedawała samochody i udzielała pożyczek samochodowych głównie społecznościom latynoskim o niskich dochodach w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych, również złożyła wniosek o upadłość we wrześniu.
Dalsze pogorszenie jakości kredytowej może mieć negatywny wpływ na pożyczkodawców, zwłaszcza w czasach, gdy inwestorzy są bardzo wrażliwi na oznaki napięcia w portfelach kredytowych.
Rekordowo drogie amerykańskie auta
Powód, dla którego rosną zaległości w spłacie kredytów subprime, powinien być jasny dla każdego, kto ostatnio kupował samochód. – Ceny samochodów są rekordowo wysokie – powiedział Ted Rossman, starszy analityk w Bankrate. – Mówimy o średnio około 50 000 dolarów. za nowy samochód.
W połączeniu z wyższymi stopami procentowymi w ostatnich latach oznacza to, że koszt finansowania samochodu rośnie jeszcze szybciej niż koszt czegokolwiek innego.
– Jeśli przyjrzymy się wszystkim różnym produktom kredytowym, średnia kwota pożyczki w przypadku kredytów samochodowych wzrosła bardziej niż w przypadku jakiegokolwiek innego produktu kredytowego – powiedział Rikard Bandebo, dyrektor ds. strategii i główny ekonomista w VantageScore.
A samochód może być ekonomiczną deską ratunku, powiedziała Jessica Caldwell, szefowa działu analiz w serwisie motoryzacyjnym Edmunds.
– Dojazdy do szkoły, do pracy, dowożenie dzieci tam, gdzie muszą. To właściwie fundament życia większości Amerykanów, zwłaszcza w miejscach, gdzie brakuje dobrego transportu publicznego – powiedziała Caldwell.
W przeciwieństwie do wielu kredytów hipotecznych czy studenckich, które oferują większą ochronę kredytobiorców, konsekwencje braku spłaty rat za samochód mogą nastąpić szybko. – Samochód może zostać szybko odebrany – dodała Caldwell.
Kredyty hipoteczne jeszcze niezagrożone
Dla Christophera Palmera, profesora finansów na MIT, zaległości w spłatach wskazują na rosnące obciążenie.
– Wrażliwa część gospodarki ma jeszcze większe trudności z wiązaniem końca z końcem – powiedział.
Jeśli jednak problemy z kredytami subprime przywodzą na myśl kryzys na rynku kredytów hipotecznych subprime, Palmer powiedział, że nie tak szybko.
– Istnieje zasadnicza różnica między kredytami samochodowymi subprime a kredytami hipotecznymi subprime, ponieważ kredyty te miały charakter systemowy – powiedział.
Według nowojorskiej Rezerwy Federalnej, saldo kredytów hipotecznych w całej gospodarce jest prawie osiem razy wyższe niż kredytów samochodowych.
– W związku z tym wiele instytucji finansowych nie było w stanie przetrwać kryzysu związanego z przejęciami domów – powiedział Palmer. – Obecnie nie widzimy wielu instytucji, które wydają się tak mocno związane z kredytami samochodowymi i tak narażone na ich finansowanie.
Co więcej, Mike Brisson, starszy ekonomista Moody’s Analytics, powiedział, że chociaż coraz więcej osób zalega z płatnościami za samochody, „nie widzimy, żeby ogłaszali bankructwo i nie spłacali rat”. Co oznacza, że banki na razie nie umarzają tych kredytów.