Polska waluta rozpoczęła handel w nowym tygodniu pozytywnie – EUR/PLN oscylował wokół 4,30, USD/PLN wokół 3,74, a CHF/PLN przy 4,62. Na globalnych rynkach widoczne było lekkie odbicie dolara po jego mocnym spadku w drugiej połowie tygodnia. Uwagę rynków przyciągał USD/JPY, gdzie ostatnio doszło do wyraźnej interwencji na rynku za sprawą skoordynowanych działań BOJ i FED. Na rynku ropy mieliśmy spadek notowań za sprawą doniesień o możliwym powrocie Irańczyków do stołu rozmów po tym, jak Donald Trump wpierw nastraszył ich zapowiedzią „zmasowanego” ataku, a potem wycofał się z tej zapowiedzi. Nawet jeżeli w najbliższym czasie rozmowy faktycznie nie będą mieć miejsca, to widać, że USA nie mają pomysłu na dalszą eskalację konfliktu, a zaraz po wakacjach tamtejszych polityków ogarnie przedwyborcza gorączka (wybory połówkowe w listopadzie). W efekcie istotniejsze dla rynku ropy może okazać się to, czy Iran dogada się z Omanem ws. wspólnej kontroli tranzytu przez Cieśninę Ormuz, która wciąż pozostaje zamknięta dla ruchu. W poniedziałek poznaliśmy przemysłowe dane PMI dla wielu krajów. Ten dla Polski wzrósł w lipcu mocniej, niż oczekiwano – mamy odbicie z 46,1 pkt. do 49,0 pkt. przy prognozie 47,5 pkt. To kolejny sygnał, że krajowa gospodarka ma dobre perspektywy wzrostu, a dyskusja na temat cięcia stóp procentowych przez RPP wczesną jesienią może być przedwczesna. Dla złotego to pozytywny sygnał w kontekście „gołębiego” zwrotu Fed, jaki miał miejsce w zeszłym tygodniu.