Już w pierwszych minutach sesji krajowe indeksy zostały wyniesione na nowe szczyty hossy. Indeks WIG ustanowił nowy rekord wszech czasów, osiągając poziom nieco ponad 148 tys. pkt. Z kolei WIG20 po blisko 20 latach mozolnej wspinaczki w końcu pokonał szczyt z 2007 roku i osiągnął nowe historyczne maksimum na poziomie 3963 pkt. Potem z kupujących nieco zeszło powietrze, ale popyt nie oddał inicjatywy do końca sesji. WIG20 finiszował blisko 0,6 proc. na plusie. Krajowe wskaźniki poruszały się zgodnie z kierunkiem obowiązującym na pozostałych rynkach akcji, gdzie wśród inwestorów panowały wyśmienite nastroje wsparte doniesieniami o deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, która daje nadzieję osiągnięcia porozumienia pokojowego między USA a Iranem. To sprawiło, że cena ropy naftowej poszybowała w dół. 

Czytaj więcej

"To ważny moment". Prezes GPW komentuje rekord WIG20

Akcje PGE na celowniku, taniejąca ropa nie zrobiła dużej krzywdy Orlenowi

Na krajowym parkiecie rosła zdecydowana większość spółek z WIG20. Wzrostom w indeksie przewodziły drożejące o nawet ponad 3 proc. walory PGE, którym początkowo kroku dotrzymywały akcje Tauronu i KGHM. Na celowniku kupujących znalazły się też papiery przedstawicieli sektora bankowego, ale na finiszu sesji dała o sobie znać podaż, spychając Erste Bank Polska pod kreskę. Mimo spadku cen ropy przed przeceną wybroniły się akcje Orlenu. Mniej szczęścia mieli posiadacze walorów Allegro i Żabki, które finiszowały na minusach.

Chętnych do zakupów nie brakowało na szerokim rynku akcji. Patrząc na rynek pod kątem poszczególnych segmentów, nieco większym zainteresowaniem cieszyły się papiery firm o średniej kapitalizacji, co przełożyło się na nowy rekord wszech czasów indeksu mWIG40. Duża w tym zasługa efektownie drożejących akcji dystrybutorów części samochodowych. Do ich zakupów przekonały inwestorów lepsze od oczekiwań wstępne wyniki kwartalne Auto Partnera.

Czytaj więcej

Eksperci wierzą w kontynuację hossy zarówno na GPW, jak i na Wall Street