Kluczowe wnioski
W 2026 r. nie dojdzie w Polsce do podwyżki stóp procentowych, a po okresie wakacyjnym prezes Glapiński może złożyć wniosek o ich obniżkę (choć raczej nie znajdzie on wymaganej liczby zwolenników wewnątrz Rady).
Gołębia retoryka wzmaga osłabienie złotego
W obliczu powrotu niestabilności na Bliskim Wschodzie, tak śmiała komunikacja ze strony prezesa NBP stanowi dla inwestorów wyraźne zaskoczenie. Rynek znów uznaje cięcie stóp procentowych w Polsce przed końcem roku jako scenariusz bazowy, a para EUR/PLN zyskuje przeszło 0,5%, przebijając poziom 4,33, ostatni raz notowany w listopadzie 2024 r.
Dzisiejszą wyprzedaż polskiej waluty łączymy bezpośrednio z gołębim zwrotem prezesa Glapińskiego. Euro nieznacznie zyskuje dziś względem dolara, co w standardowych warunkach stanowiłoby dla złotego wsparcie. Co więcej, spadków nie obserwujemy na żadnej z pozostałych walut regionu – czeskiej koronie, rumuńskim leju oraz węgierskim forincie.
Krajowe dane wspierają zwrot w polityce monetarnej
Biorąc pod uwagę jedynie ostatnie publikacje makroekonomiczne z kraju oraz trendy, które zarysowują się w polskich danych, retoryka przyjęta przez prezesa nie może jednak dziwić. Główna miara inflacji spadła w czerwcu do środka celu NBP (w lipcu wzrośnie z racji na wycofanie CPN, ale pozostanie w akceptowalnym przedziale odchyleń). Konsumpcja wyraźnie słabnie, a dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw spowalnia.
Sytuacja geopolityczna kluczowa dla złotego
Czynniki zewnętrzne, które pozostawały fundamentalne dla notowań złotego w ostatnich miesiącach, będą odgrywać więc jeszcze ważniejszą rolę. Uspokojenie nastrojów na Bliskim Wschodzie z jednej strony będzie wspierało polską walutę poprzez poprawę globalnego sentymentu względem ryzyka, z drugiej zaś ciążyło jej, zwiększając szanse na luzowanie polityki monetarnej przez RPP.
Istotniejszy powinien być pierwszy z tych dwóch efektów, zwłaszcza, że sytuacja na rynku surowców będzie odbijać się także na polityce monetarnej Fedu, a ostatnie jego posiedzenie obfitowało w komunikaty, które rynek odebrał jako jastrzębie, wciąż w pełni wyceniając podwyżkę stóp procentowych za oceanem. Istnieje więc spora przestrzeń do potencjalnej korekty w tym zakresie.
—
Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB