Pomimo tego, że negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zakończyły się w miniony weekend fiaskiem, obie strony wysyłają sygnały o chęci wznowienia rozmów. To wystarcza inwestorom, by ignorować wszechobecne ryzyko.

Ropa naftowa jest absolutnie najważniejszym towarem na świecie – może poza wodą i tlenem. Bez niej obecny i przyszły rozwój nie byłby możliwy. Nawet gdybyśmy zastąpili wszelkie paliwa kopalne odnawialnymi źródłami energii, ropa nadal będzie niezbędna dla przemysłu petrochemicznego, który na ten moment nie ma realnej alternatywy. Wobec tego sytuacja na rynku ropy wpływa na każdy rynek finansowy na świecie. Gdy ropa drożeje, zyskuje także amerykański dolar (ze względu na wzrost awersji do ryzyka). Gdy ropa tanieje, dolar znajduje się w odwrocie, co odzwierciedla mniejsze ryzyko i nadzieje na zahamowanie inflacji. Podobne powiązania widać w przypadku innych surowców, w tym złota, a także na rynku akcyjnym.

Obecnie ceny ropy znajdują się wyraźnie poniżej lokalnych szczytów z ostatnich tygodni, jednak każda eskalacja może gwałtownie zmienić ten obraz. Zarówno Donald Trump, jak i prezydent Iranu, Masud Pezeszkian, wyrazili nadzieję na wznowienie dialogu. Najnowsze informacje z ambasady Iranu w Pakistanie wskazują, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi mogłyby zostać wznowione jeszcze w tym lub przyszłym tygodniu. Warto wspomnieć, że Pakistan potwierdził wczoraj utrzymanie zawieszenia broni, co daje nadzieję na szybkie rozwiązanie problemu blokady Cieśniny Ormuz.

Niemniej jednak Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) w najnowszym raporcie miesięcznym wskazuje, że powrót do normalnego eksportu potrwa około dwóch miesięcy, a rynek i tak może borykać się z deficytem. IEA podkreśla przy tym, że wysokie ceny surowca już teraz doprowadziły do największego spadku popytu od 2022 roku, kiedy rynki reagowały na wybuch wojny na Ukrainie.

Inwestorzy na całym świecie liczą na deeskalację. Powrót do pełnej normalności zajmie wiele miesięcy, jeśli nie lat, jednak rynek finansowy prawdopodobnie szybko przestanie absorbować ten problem, gdy tylko zostanie on formalnie rozwiązany. Oczywiście utrzymujące się wyższe ceny ropy wpłyną na perspektywy ożywienia gospodarczego oraz dalsze decyzje w kwestii stóp procentowych.

Chwilę po godzinie 11:00 za dolara płacimy 3,6005 zł, za euro 4,2437 zł, za funta 4,8758 zł, za frank 4,6134 zł. 

Michał Stajniak, CFA

Wicedyrektor Działu Analiz XTB

michal.stajniak@xtb.pl