Można w tym miejscu spojrzeć wstecz i porównać, co i w jakim zakresie zmieniło się lub w którym miejscu obecnie znajduje się dany rynek. Idąc po kolei w ślad za spadającą inflacją, która rok temu osiągnęła szczyt w wysokości prawie 18 proc., wskaźnik ten wynosi obecnie 6,6 proc. W tym okresie również polski złoty umocnił się do 4 zł (w stosunku do USD), podczas gdy w październiku ub.r. testował poziom 5 zł. Rynek akcji nie pozostawał w tyle i również wzrósł o 28 proc., licząc po zmianie wartości indeksu WIG20. Również wyniki wyborów, które zmieniły układ sił w parlamencie, w krótkim terminie dynamicznie wpłynęły także na zachowanie rynków. W dłuższym terminie to jednak gospodarka, a dokładniej jej koniunktura, decyduje lub ma istotny wpływ na zachowanie rynków. Jednym z elementów gospodarki jest bilans handlowy, który cały czas w tym roku pozostaje dodatni (+9,5 mld EUR) ze względu na wyższy eksport, m.in. sprzedaż dóbr i usług głównie do Niemiec ze względu na wciąż utrzymującą się przewagę niższych kosztów produkcji i pracy. Dalsze ograniczenie presji inflacyjnej w otoczeniu polskiej gospodarki daje również nadzieję na obniżki stóp procentowych, a w konsekwencji możliwość utrzymania dobrej koniunktury na rynkach długu i akcji. Powrót do mocnych fundamentów gospodarki wymagać będzie jednak czasu i stymulowania jej różnymi czynnikami.