Jen jest słaby nawet na tle złotego, wobec którego stracił w tym roku 8 proc. Jednak po tym jak przez większą część roku zdecydowane zaostrzanie polityki przez Fed windowało wartość dolara, także wobec jena, inwestorzy zaczynają widzieć szanse na odwrócenie tej tendencji.

Za sprawą wyraźnie słabszej niż w innych głównych gospodarkach presji inflacyjnej Bank Japonii długo trzymał się skrajnie łagodnego kursu. Większych zmian nie miało przynieść jeszcze posiedzenie kończące się we wtorek. Jednak zdaniem Omara Slima, zarządzającego w towarzystwie PineBridge Investments, polityka tej ostatniej wciąż gołębio nastawionej instytucji dojrzewa do gwałtownego zwrotu.

Jak tłumaczy specjalista, w ubiegłym tygodniu decydenci przyznali, że rozważają dokonanie w 2023 r. rewizji polityki, a w przeszłości było to pierwszym sygnałem jej zmiany.

– Jeśli mówimy o zwrotach w polityce banków, to to dopiero będzie zwrot. Rynek zareaguje na niego w oczywisty sposób umocnieniem jena – komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Slim współzarządzający funduszem obligacji, który w ostatnich pięciu latach pobił wynikami 92 proc. konkurentów. mwi