Reklama

Rosnąca liczba regulacji bije w biznes

Zamiast twardych regulacji prawnych lepiej szukać samoregulacji opartych na dobrych praktykach.
Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF. Fot. mat. prasowe

Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF. Fot. mat. prasowe

Foto: Exclusive

Regulacje były żelaznym punktem każdego Kongresu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Nie inaczej było w tym roku w czasie już dziesiątego Kongresu PIU, z tą różnicą, że tym razem stały się one głównym, kulminacyjnym punktem programu. Ile rynku, ile regulacji dla dobra klienta? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy panelu „Czy dążymy do przeregulowania działalności i czy czas się zatrzymać?”. – Regulacje i deregulacje układają się w sinusoidę powoli się wznoszącą – mówił prof. Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, regulatora m.in. rynku ubezpieczeń. Ubezpieczyciele zwykle chłodno przyjmują regulacje KNF, tak było ostatnio w przypadku nowych wytycznych dotyczących zasad likwidacji szkód komunikacyjnych, które miały zatrzymać wojnę cenową na rynku OC. – Odpowiedzią na kryzys są regulacje, które mają go zażegnać. Potem następuje okres uspokojenia, wyciszenia i tak jest do następnego kryzysu – mówił Jacek Jastrzębski. Przekonywał, że rynek bez ingerencji państwa nie istnieje.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama