Mimo że we wtorek akcje Creepy Jar traciły wyraźnie na wartości, to spółka jest bohaterem początku roku na GPW. Jej akcje urosły o blisko 80 proc. i sytuacja techniczna na wykresie spółki wyraźnie się poprawiła. – Po dynamicznych wzrostach z pierwszej dekady stycznia coraz wyraźniej widać, że CRJ dokonało zmiany długoterminowego trendu ponownie na wzrostowy. Wejście notowań w popytowe momentum, potwierdzone wyraźnym wzrostem wolumenu oraz ukształtowaniem wyjątkowo silnej, jednoznacznie prowzrostowej świecy tygodniowej, istotnie podnosi wiarygodność całego impulsu. W takiej konfiguracji za scenariusz bazowy należy uznać kontynuację trendu wzrostowego – wskazuje Piotr Kaźmierkiewicz, analityk BM Pekao, który dodaje, że obserwowana obecnie korekta nie jest zaskoczeniem. – Skala i dynamika wcześniejszego ruchu w górę naturalnie sprzyjają realizacji części zysków. Co jednak istotne, w aktualnym układzie technicznym strona podażowa ma ograniczone możliwości zanegowania wypracowanego impulsu. Na wykresie tygodniowym doszło bowiem do trwałego przełamania średnich EMA50 oraz EMA200, co stanowi jeden z kluczowych sygnałów zmiany średnio- i długoterminowej struktury rynku – podkreśla Kaźmierkiewicz.
Creepy Jar z płytką korektą
Jak dodaje, na razie też można mówić o płytkiej korekcie. – W kontekście korekty warto podkreślić, że dotychczasowe cofnięcie objęło mniej niż 38,2 proc. całego impulsu wzrostowego, co wpisuje się w schemat płytkiej, zdrowej korekty w silnym trendzie. Kluczowym obszarem wsparcia pozostają okolice 654 zł, gdzie można oczekiwać wygasania presji podażowej, czemu powinny towarzyszyć malejące obroty i spadek zmienności intraday. Po zakończeniu fazy schłodzenia prawdopodobna jest ponowna aktywizacja popytu, kolejne dynamiczne podejście w górę oraz próba sforsowania oporu w rejonie 840 zł – podkreśla Kaźmierkiewicz.
Czytaj więcej
Akcje producenta gier były dziś najlepszą inwestycją na warszawskiej giełdzie. Podrożały o ponad...