W piątek 4 kwietnia kończący trudny tydzień dla rynków kapitałowych na świecie kurs akcji Cyfrowego Polsatu osiągnął roczne maksimum. Walory drożeją od rana o kilka procent. Za sztukę płacono dziś już nawet 16,85 zł. To kurs nie widziany w wypadku tej firmy od 12 miesięcy. Łącznie z piątkowym wzrostem akcje Cyfrowego Polsatu podrożały w ciągu ostatnich trzydziestu dni o około 20 proc.
Jakie wyjaśnienie zainteresowania walorami Cyfrowego Polsatu widzą analitycy? Ich zdaniem jak zwykle to wpadkowa kilku elementów.
Cyfrowy Polsat pokaże wyniki. Zaskoczy pozytywnie?
Po pierwsze w przyszłym tygodniu Cyfrowy Polsat publikuje wyniki finansowe za ostatni kwartał 2024 r. i cały 2024 r. Biura maklerskie spodziewają się, że będą one dobre.
Średnia prognoz analityków mówi, że w IV kw. ub.r. przychody grupy, na którą składają się firmy medialne, platforma płatnej telewizji i operatorzy telekomunikacyjni a także biznes energetyczny wyniosły 3,84 mld zł wobec 3,68 mld zł w IV kw. 2023 r. (wzrost o 4,8 proc.). Skorygowana EBITDA miał wynieść 784 mln zł (rok wcześniej 677 mln zł), a zysk netto 153 mln zł (rok temu 130 mln zł).
Czytaj więcej
Operatorzy telefonii mobilnej znowu walczą o użytkowników smartfonów. W pierwszym kwartale 2025 r. skoczyła liczba przeniesionych numerów w Polsce....
Inwestorzy uciekają od spółek narażonych na skutki decyzji politycznych
Po drugie – wskazują np. Nora Nagy z Erste Securities i Piotr Raciborski z Wood&Company, na rozhuśtanych przez przywódców państw rynkach, zainteresowanie inwestorów przyciągają obecnie tzw. bezpieczne przystanie.
- Uważam, że inwestorzy zmieniają swoją pozycję z sektorów cyklicznych (np. bankowych) na defensywne, a Cyfrowy Polsat jest jednym z beneficjentów tego zjawiska – komentuje Nora Nagy.
- Mogła wystąpić rotacja kapitału wśród inwestorów w stronę bardziej defensywnych spółek, z mniejszą ekspozycją na politykę (np. ryzyko dodatkowych podatków jak w przypadku banków), cła, czy których założenia co do wyników są mniej zależne od pokoju za naszą wschodnią granicą – jest także zdania Piotr Raciborski.
Spółki defensywne to takie, które relatywnie sprawnie pozwalają chronić kapitał. Zapewniają inwestorom może nie najwyższe zyski, ale i relatywnie niewielkie straty. Często są także spółkami dywidendowymi.
Cyfrowy Polsat nie był spółką defensywną odkąd zaczął inwestować w energetykę i przestał płacić dywidendę. Akcje potaniały od szczytu w okolicach 35 zł o ponad połowę. Zdaniem niektórych analityków po okresie inwestycji może znowu zacząć dzielić się zyskami.
Gołębie nastawienie RPP to zapowiedź wyższych zysków
- Dodatkowo wczorajsza „gołębia” wypowiedź prezesa RPP mogła spowodować pozytywną reakcję na kursie Cyfrowego, ponieważ spółka jest relatywnie wysoko zadłużona – dodaje natomiast Piotr Raciborski.
Efektem bezpiecznej przystani i informacjami płynącymi z RPP siłę akcji Cyfrowego Polsatu wyjaśnia także Marcin Nowak z Ipopema Securities.
- Zdaniem większości Rady zmieniła się radykalnie sytuacja. Tym razem można powiedzieć, że przychodzę jako gołąb na czele gołębi - powiedział Adam Glapiński w czwartek. Gołębie nastawienie oznacza skłonność do obniżania stóp procentowych od których zależy koszt (odsetki) pożyczanych pieniędzy: kredytów, czy obligacji.
- Rada oczekuje, że sytuacja będzie się zmieniać w kierunku obniżania stóp procentowych – mówił też wprost Glapiński.
Ile kosztują kredyty Cyfrowego Polsatu?
Dla spółek silnie zadłużonych, a do takich należy Cyfrowy Polsat, to dobra informacja. Oznacza bowiem, że w niedalekiej przyszłości jest szansa na to, że będzie istotnie mniej płaciła bankom.
Nadzieje na to wyrażała już nie raz publicznie Katarzyna Ostap-Tomann, odpowiedzialna w Cyfrowym Polsacie za finanse.
Po trzech kwartałach 2024 r. zadłużenie brutto grupy wynosiło 15,15 mld zł, a średni koszt odsetek 8,4 proc. Spółka podała, że zapłaciła w tym czasie 771 mln zł odsetek.